Gość: Iga
IP: *.adsl.inetia.pl
07.03.11, 23:55
Otrzymałam pismo od komornika i zastanowiło mnie kilka spraw. Gdyby mógł odpowiedzieć ktoś kto się naprawdę orientuje, będę bardzo wdzięczna.
W treści jest, że komornik zarzadza przymusowe otwarcie lokalu bez powiadomienia o terminie, jakieś zakładanie nowych zamków itd.
Poniżej, że w ciagu 3 dni od odebrania pisma mozna zadzwonić do komornika i uzgodnić spłatę zobowiązania w ratach, co spowoduje zatrzymanie wykonania zarzadzenia.
Jeszcze niżej, że na to postanowienie przysługuje skarga do sądu w ciagu 7 dni od daty otrzymania pisma.
Dziwi mnie przede wszystkim to, że ten list nie był jako polecony, ale zwykły, który mógłby w ogóle nie dojść. Nie było mnie w domu i leżał chyba z tydzień w skrzynce. Skoro określa się jakieś terminy, to chyba powinno być wysłane poleconym gdzie odbiór trzeba pokwitować. Na podstawie czego określa się termin odbioru listu skoro jest to przesyłka nierejestrowana i znając zdolności poczty polskiej, adresat mógł jej w ogóle nie otrzymać. Pracuję i dziwi mnie, że komornik nie zajął wynagrodzenia, nie wysłał mi żadnego innego pisma, a przysyła (jak by nie było) dokument listem zwykłym, w którym określa się jakieś tam terminy od chwili odebrania przesyłki, które nie wiadomo kiedy nastąpiło. Przecież mogło mnie nie być w domu nawet kilka miesięcy gdybym np pojechała za granicę. Komornik na dodatek jest z drugiego końca Polski. Nie wiem co teraz zrobić. Czy to jest jakiegoś rodzaju straszenie? Co oznacza to otwarcie lokalu i zakładanie zamków? Lokal nie jest moją własnością jak też sprzęty które się w nim znajduja.