Gość: Qwerty
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.04.11, 12:29
1) Przysyłają pisma, straszą itp - chodzi o ziezapłaconą polisę OC z dnia 30.03.2007.
2) Dzwonię i mówię im, że nie zapłacę bo przeterminowane.
3) Dostaję SMS-a że sprawa trafiła do jakiejś tam kanxelarii.
4) Jesterm dobry i dzwonię i informuję ich, żeby nie nabijali sobie kosztów bo i tak nie zapłacę.
5) Dostaję SMS-a że sprawa trafiła do sądu
6) Odpisuję na sms-a że dziękuję za info i czekam na nakaz zaplaty, na który się odwołam bo przedawniony
7) Dzoni do mnie miła pani z informacją, że sprawa jes w sądzie.
8) Informuję ją że czekam na pismo i suię odwołam.
9) Ona oddzawnia ponownie i wciska mi kit, że sąd może nie uznać przedawnienia...:)))
10) Z uśmiechem na ustach , życząc miłego wieczoru podziękowałem za rozmowę....
Czy oni zawsze są tacy beznadziejni ???