Czy to jest OK? Jestem przerażóna!!!

30.04.11, 03:32
Otóz, miałam zadłużenie sprzedane firmie windykacyjnej. Było one nieco poniżej 20 tys. złotych. Firma windykacyjna pobierała ode mnie przez 40 miesięcy spłatę w wysokości 500 złotych, a po tym czasie stwierdziła, że pobrała pieniądze z odsetek, a teraz czas na spłatę kapitału. Wydaje mi się, że i prawnie i finansowo zrobili mnie w przysłowiowe bambukoo. Czy ktoś jest w stanie policzyć mi jaki był w tym wypadku procent należny od zadłużenia (na pewno nie taki jak w banku) oraz czy można zabierać sam procent, nie informując o tym i nie zmniejszać ani o złotówke długu(kapitału)?Wrzuciłam wątek na dział Pieniądzę, ale widzę, że lepiej tu:)
    • mordimer.madderdin Re: Czy to jest OK? Jestem przerażóna!!! 30.04.11, 07:54
      Bez pełnej analizy stosunków prawnych łączących cię z pierwotnym wierzycielem, niewiele się da powiedzieć.

      Napisz coś więcej: jakie oprocentowanie, jaka data wymagalności poszczególnych rat. Czy umowa przewidywała dodatkowe opłaty za jakieś czynności. Choć i tak najlepiej byłoby zajrzeć w papiery.

      Co do księgowania wpłat w pierwszej kolejności na poczet odsetek - tak, jest to dopuszczalne, o ile strony nie umówiły się inaczej.
      • Gość: fredii Re: Czy to jest OK? Jestem przerażóna!!! IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 11:28
        Dla firm windykacyjnych jesteś jelonkiem do wydojenia, za chwilę naliczą jeszcze opłaty za coś tam, koszty korespondencji itd, to banda chciwych gnojków żerujących na ludziach z kłopotami
    • Gość: Pytający Re: Czy to jest OK? Jestem przerażóna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 11:11
      Proste pytanie - czy spłata w ratach następowała w wyniku pisemnie zawartej ugody, czy też dogadałaś się "na gębę" z windykatorami?
      • eulalia11 Re: Czy to jest OK? Jestem przerażóna!!! 09.05.11, 02:35
        Windykator przysyłał mi do podpisywania jakąś ugodę (sparawa ciągnie się już długo), ale tam było dopisane około 7 tysiecy złotych jakiś kosztów firmy, z czym oczywiście się nie zgadzałam i nie podpisywałam żadnych papierów tej firmie.

        Leksykon diet
Pełna wersja