Gość: Sylwia
IP: *.adsl.inetia.pl
11.11.11, 12:56
Witam
Mam pytanie. W 2009r. zaciągnęłam kredyt na kwotę 14 tyś. kredyt płacony był regularnie do momentu gdy straciłam pracę, od tego momentu kredyt płacił mój mąż. Niestety i on stracił pracę, znalazł,ale gorzej płatną. Nie mamy jak dalej go spłacać, kwota pozostała do spłaty 2,5 tyś. Bank zna moją ciężką sytuację mimo to nie zgodził się na możliwość zmniejszenie rat do 100zł na mc, (poprzednie raty wynosily 350 zł/mc). Teraz bank wypowiada mi umowę, mam 30 dni na spłatę całości. Nie spłacę tego ponieważ jestem osobą bezrobotna, wychowuję roczne dziecko, mężowi ledwo starcza na opłaty mieszkaniowe. Sprawa jest w widykacji. Czy jest sens pisać jeszcze jakieś pisma, choć juz sporo ich napisałam i nie przyniosły żadnego skutku? Potem grozi mi sąd i pewnie komornik. Nie mam skąd tego pożyczyc. Gdzie mogę się jeszcze zwrócić się z prośbą o pomoc?