Yes - każą mi jechać na drugi koniec Polski!

22.11.11, 21:30
Witam :)

W lipcu będąc na wakacjach w Suwałkach, kupiłam w jednym z salonów Yes kolczyki. W październiku oddałam je do reklamacji w Yes we Wrocławiu, gdzie mieszkam, gdyż odkleił się sztyft a także powylatywały szkiełka. Dzwonię do nich i pytam jak została rozpatrzona moja reklamacja i jak się okazuje, kolczyków nie da rady naprawić i mogę sobie wybrać inne lub otrzymać zwrot pieniędzy ale w Suwałkach (660 km)! Wrocławski oddział nie może wydać ze swojego salonu ani kolczyków ani pieniędzy, bo kasa fiskalna i paragon są z Suwałk (nie znam się na tym), a kolczyków z Suwałk też nie wyślą do salonu wrocławskiego bo to się nie opłaca (kurier + ubezpieczenie biżuterii).
To co ja w takiej sytuacji mam zrobić? Przecież sama też nie polecę 660 kilometrów, żeby salon mógł się wywiązać z reklamacji. Proszę o poradę. W tym tygodniu osobiście wybieram się do wrocławskiego Yes gdzie składałam reklamację i nie chcę dać się zrobić w bambuko.

ib
    • Gość: xxx Re: Yes - każą mi jechać na drugi koniec Polski! IP: *.ip.netia.com.pl 08.01.12, 16:53
      Co w tym dziwnego nie rozumiem każdy sklep to inna drukarka fiskalna i inne rozliczenie kasy .Takie prawo jest wszędzie zwroty gotówki lub wymiany na inny towar dokonuje się w sklepie gdzie został zakupiony towar.
      Jak coś piszesz to zapoznaj się z ogólnymi warunkami.
      • Gość: Aaa co za bzdury - do xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.12, 13:56

        zgodnie z ustawą o sprzedaży konsumenckiej, to sprzedawca musi zwrócic ci koszty reklamacji, jeżeli w jej ramach trzeba dostarczyć towar do sprzedawcy.
        Dlatego koszt przesyłki towaru i jego odbioru (też przesyłki) pownien ponieść sprzedawca.
    • Gość: ewa Re: Yes - każą mi jechać na drugi koniec Polski! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.13, 12:59
      Omijać YES szerokim łukiem! Moje złote kolczyki połamały po dwóch miesiącach użytkowania. Reklamacja oczywiście nie została uwzględniona, bo przecież „źle” je nosiłam. Kolczyki jako złom trafiły do prawdziwego złotnika, który opowiedział mi ze szczegółami, jak powstają tego typu produkty. Nie ma to nic wspólnego ze sztuką złotniczą. Był to zwykły odlew i fachowca wcale nie zdziwiło, że się tak szybko połamały. Ale oczywiście firma YES nie przyjmuje odpowiedzialności za swoje produkty, zawsze winny jest klient!
Pełna wersja