Przedawnienie nakazu zapłaty

18.03.13, 23:45
Witam.
W 2007r. prowadziłam działalność gospodarczą i miałam zaległości w płaceniu za wynajem lokalu. We wrześniu 2007r zakończyłam umowę najmu i podpisałam z najemcą ugodę na spłacenie należności w ratach. Jednak niestety po tym jak zostałam oszukana przez mojego kontrahenta nie byłam w stanie już spłacać żadnych zaległości. Tymczasem w styczniu 2008r. otrzymałam sądowy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Wtedy wpłaciłam część zadłużenia - tyle ile byłam w stanie wpłacić. Działalność musiałam zlikwidować. Od tamtej pory nic się w tej sprawie nie działo (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo).
Ja w tej chwili od zamknięcia firmy mieszkam kątem u teściów z mężem i córeczką i nie mam pracy ani też żadnej możliwości spłaty długów.
Kilka dni temu przyszło w tej sprawie pismo do mojego męża o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko mnie i sąd zobowiązuje go do ustosunkowania się do twierdzeń wierzyciela zawartych we wniosku oraz podania czy nasz związek opiera się na wspólności małżeńskiej. Ja nie dostałam żadnego pisma.

Moje pytania:
1) dlaczego zostało wysłane pismo do mojego męża w sprawie nadania klauzuli wykonalności odnośnie mojego zadłużenia?
2) czy nie powinnam jako dłużnik dostać jakiegoś pisma?
3) czy można sprawdzić czy było jakieś postępowanie w mojej sprawie w okresie między 01.2008 a 03.2013 ( jako, że ja nie dostałam żadnego pisma)?
4) i najważniejsze: czy ta sprawa nie jest już przedawniona bo podobno tego typu sprawy przedawniają się po trzech latach?
5) czy mąż powinien odpisać coś na to pismo aby nam nie zaszkodzić, jeśli tak to co?
6) jak ma sie ustosunkować do tweirdzeń z wniosku, bo nie bardzo rozumiem?
    • mordimer.madderdin Re: Przedawnienie nakazu zapłaty 19.03.13, 05:35
      mari708 napisał(a):
      > Moje pytania:
      > 1) dlaczego zostało wysłane pismo do mojego męża w sprawie nadania klauzuli wyk
      > onalności odnośnie mojego zadłużenia?


      Bo wierzyciel będzie chciał dochodzić należności także od niego. Ma takie prawo.

      > 2) czy nie powinnam jako dłużnik dostać jakiegoś pisma?

      Nie.

      > 3) czy można sprawdzić czy było jakieś postępowanie w mojej sprawie w okresie m
      > iędzy 01.2008 a 03.2013 ( jako, że ja nie dostałam żadnego pisma)?


      Jeśli chodzi ci o jakiś centralny rejestr - to nie ma takiego.

      > 4) i najważniejsze: czy ta sprawa nie jest już przedawniona bo podobno tego typ
      > u sprawy przedawniają się po trzech latach?


      Nieprawda. "Tego typu sprawy" przedawniają się po 10 latach i to od daty zakończenia egzekucji komorniczej. Gdybyś nie miała wyroku - byłyby to 3 lata. No, ale to byłby już "inny typ sprawy".

      > 5) czy mąż powinien odpisać coś na to pismo aby nam nie zaszkodzić, jeśli tak t
      > o co?


      Prawdę.

      > 6) jak ma sie ustosunkować do tweirdzeń z wniosku, bo nie bardzo rozumiem?

      Ja też nie bardzo rozumiem. A mam o tyle trudniej, niż ty, że nie napisałaś, jakie to twierdzenia.
      • Gość: bankrut Re: Przedawnienie nakazu zapłaty IP: 212.160.172.* 19.03.13, 09:57
        Mordimer a dlaczego jej małżonek ma odpowiadać za jej długi skoro on ich nie zrobił?
        • mari708 Re: Przedawnienie nakazu zapłaty 19.03.13, 14:55
          no cóż, tak już jest, że jeśli jest wspólnota majątkowa to jeden małżonek odpowiada za długi drugiego

          to co ja mam teraz zrobić, jeśli nie stać mnie na spłacenie tego długu?
          • mordimer.madderdin Re: Przedawnienie nakazu zapłaty 20.03.13, 05:27
            mari708 napisał(a):
            > to co ja mam teraz zrobić, jeśli nie stać mnie na spłacenie tego długu?


            Cóż można poradzić. Trochę późno się za to wzięliście. W takim przypadku dobrym rozwiązaniem bywa rozwód - wierzyciel nie dostałby klauzuli przeciwko mężowi.

            A co teraz robić - to samo, co robiłaś wcześniej. Nie macie pieniędzy ani majątku, to nie płacicie. W tej chwili nic innego mi nie przychodzi do łba, ale może wypowie się jeszcze ktoś mądrzejszy ode mnie.
        • mordimer.madderdin @bankrut 20.03.13, 05:14
          Mari już ci odpowiedziała. Takie jest prawo, ja sobie tego nie wymyślam.

          Ustawodawca stworzył zresztą sytuacje jeszcze śmieszniejsze. O ile tutaj mamy wspólnotę majątkową, o tyle w niektórych przypadkach, do "odpowiedzialności" pociągnięte mogą zostać osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym.
        • mordimer.madderdin @ bankrut 20.03.13, 05:20
          Tytułem uzupełnienia, bo widzę, że w innym wątku pytasz o odpowiedzialność małżonka za kredyty etc..

          Sytuacja o której wspominam wyżej, tj. prowadzenia egzekucji względem osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym, dotyczy zobowiązań podatkowych.
        • Gość: Marian Paździoch Re: Przedawnienie nakazu zapłaty IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 20.03.13, 14:27
          małżonek nie będzie odpowiadał za długi swoim osobistym odrębnym majątkiem typu pensja, emerytura itp., jeśli na zaciągnięcie zobowiązań nie wyraził zgody. w rzeczonej sytuacji egzekucja może być prowadzona z osobistego majątku dłużniczki - to na pewno, co do wspólnego majątku to już pewności nie mam ale najprawdopodobniej tak - ale tylko w części dot. dłużniczki, dlatego pytają męża o te sprawy. aha gdyby mieli wspólnie mieszkanie na siebie, egzekucja z nieruchomości byłaby niemożliwa z uwagi na brak wyodrębnionych udziałów :)
    • mari708 Re: Przedawnienie nakazu zapłaty 22.03.13, 15:32
      Wyrok był w styczniu 2008 a w lutym 2008 wpłaciłam część należności. Czy to coś zmienia w biegu sprawy? Czy wierzyciel musi ponownie wnosić sprawę do sądu czy nie?
      • mordimer.madderdin Re: Przedawnienie nakazu zapłaty 23.03.13, 05:28
        Nic nie zmienia. Wpłata zmniejszyła twój dług. Wierzyciel nie musi zakładać nowej sprawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja