Postanowienie o umorzeniu post. kto płaci koszta?

16.04.13, 23:53

Autor: serty44
Wczoraj żona otrzymała pismo od komornika:
Zajęcie Świadczeń Emerytalno - rentowych

1. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w ........... nazwisko kom ...........
działając na podstawie prawomocnego (ów) wykonawczego: Postanowienie o umorzeniu postępowania (art.825 pkt 1 kpc) i ustal. kosztów z 2013-01-28, zobowiązuje ZUS Isp. w ......... do potrącenia dłużnikowi: .............. należności z tytułu pobieranych świadczeń, do wysokości egzekwowanego roszczenia:
Koszty egzekucyjne 256,40 zł.
2. Zobowiązuje się ZUS isp. w .......... i td.

Nie rozumiem co to znaczy, żona jest (mamy rozdzielczość) zadłużona, (głupią babkę udupiły banki) nie spłacała kredytów, i do końca życia nie spłaci. Ma zajęcia kom. prowadzone przez tego samego Komornika z emerytury, do maksymalnej wys. tj 25% i on o tym wie. Przysyłał kiedyś jakieś pisma o umorzeniu postępowania, widocznie potrącenia były za małe i nie starczało, dla wszystkich, wierzycieli, bo żona o takie nie prosiła. Komornik koszty egzekucji, potrącał sobie, w pierwszej kolejności z kwoty potrącanej. Wydaje mi się, że kosztami za postanowienie o umorz. post. powinien obciążyć, wierzycieli, którzy go wybrali (wyznaczyli) i chyba na ich wniosek postępowania umorzył. Nie rozumiem, dlaczego, wcześniej żony nie powiadomił, nic takiego wcześniej nie nie otrzymała, ani wezwania do dobrowolnego zapłacenia. Czy nie jest to jakaś gra komornika. Żona i tak tego nie zapłaci bo skąd, ale jak komornik nie ma prawa czy racji, niech nie kombinuje, aby zarobić na babce. Widząc co obecnie wyprawiają niektórzy komornicy, trzeba dla zasady jakoś si ę bronić Czy jest jakiś artykuł, przepis mówiący jasno płci dłużnik albo wierzyciel. Na skargę na czynności kom. jest 7 dni ale jak nie ma szans to szkoda 100zł. Pozdrawiam.
    • Gość: komornica Re: Postanowienie o umorzeniu post. kto płaci kos IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 18:57
      W przypadku umorzenia postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela, kosztami obciążany jest dłużnik. Opłata wynosi "5% wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania, jednak nie niższej niż 1/10 i nie wyższej niż dziesięciokrotna wysokość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego" (art. 49 ust. 2 uoksie). W tym przypadku komornik naliczył opłatę w wysokości 256,40 zł, obciążył nimi dłużnika i teraz ją od dłużnika ściąga poprzez zajęcie świadczenia emerytalno-rentowego. Koszty te są ustalane w postanowieniu o umorzeniu postępowania, które doręcza się dłużnikowi. Moim zdaniem nie ma tu żadnej "gry" komornika, a normalna procedura w przypadku umorzenia post. na wniosek wierzyciela.
      • serty44 Re: Postanowienie o umorzeniu post. kto płaci kos 17.04.13, 21:47
        Gość portalu: komornica napisał(a):

        > W przypadku umorzenia postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela, koszta
        > mi obciążany jest dłużnik. Opłata wynosi "5% wartości świadczenia pozostałego d
        > o wyegzekwowania, jednak nie niższej niż 1/10 i nie wyższej niż dziesięciokrotn
        > a wysokość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego" (art. 49 ust. 2 uoksie). W
        > tym przypadku komornik naliczył opłatę w wysokości 256,40 zł, obciążył nimi dłu
        > żnika i teraz ją od dłużnika ściąga poprzez zajęcie świadczenia emerytalno-rent
        > owego. Koszty te są ustalane w postanowieniu o umorzeniu postępowania, które do
        > ręcza się dłużnikowi. Moim zdaniem nie ma tu żadnej "gry" komornika, a normaln
        > a procedura w przypadku umorzenia post. na wniosek wierzyciela.

        Serdeczne dzięki przez dwa dni wertuję różne strony i fora prawne, odpowiedzi były różne, ale nikt w taki konkretny sposób nie odpowiedział. Wychodzę z założenia, że z "koniem nie ma się co kopać" dlatego tak dopytuję. Jeszcze raz dzięki.
        • serty44 Re: Postanowienie o umorzeniu post. kto płaci kos 18.04.13, 08:26
          Chce jeszcze dopytać? komornik w tym wypadku nie powiadomił żony, ani nie wezwał do uiszczenia opłaty, nie czekając 7 dni na uprawomocnienie, od razu wysłał zajęcie do ZUS. Wczoraj ZUS powiadomił że nalicza potrącenie. Czy jeśli żona ma zbieg egzekucji, z emerytury już maksimum 25% prowadzone przez tego komornika, to komornik w pierwszej kolejności potrąci od razu tę kwotę, czy normalnie procentową , do innych dłużników, część i będzie to "wisieć" a to chyba dodatkowe odsetki i wzrost zadłużenia.
          • Gość: ananke Re: Postanowienie o umorzeniu post. kto płaci kos IP: *.kamiennagora.vectranet.pl 19.04.13, 23:45
            Ja rowniez nie wiem co moge/powinna zrobic?
            W roku 2009 wierzyciel wycofał sprawe od komornika. Udowodniłam tej firmie ze moje zobowiazanie było spłacone, a wyrok otrzymali podając do sądu nieaktualny adres i poprzednie nazwisko, wiec ja o sprawie nie wiedziałam. Zawarliśmy pisemną ugodę, ze ja poniose koszty komornika, i całą sprawe wycofują natychmiast. Zgodziłam sie na te koszty bo dla mnie to bylo najszybciej i najprosciej niż odkręcac przez sąd. Od komornika otrzymałam pismo o wys. kosztow do zapłaty 297zł. ale bez terminu wpłaty. Tego samego dnia poszlam do komornika i za jego zgoda wplacilam na miejscu polowe kwoty a druga czesc wyslalam za miesiac na konto. W ubiegłym roku tj. po 4 latach dowiedziałam sie przypadkiem od obcych ludzi że na adres w innym miescie z ktorego wyprowadziłam sie 14 lat temu listonosz przyszedl z listem od komornika. Pierwsze pismo od komornika bylo wysylane na obecny prawidłowy adres. Nawet nie wiem skąd wygrzebali ten stary adres. W kancelarii dowiedziałam sie ze jestem winna komornikowi jeszcze ok. 150 zł. plus koszty wezwan ktorych nie moglam odebrac. Jednak po dlugim sprawdzaniu, liczeniu stwierdził ze z mojej strony wszystko jest uregulowane. Przepraszał mnie kilkakrotnie. Prosiłam aby wykreslil z akt ten nieaktualny adres. Komornik stwierdził ze sprawa jest zakonczona idzie do archiwum i juz nic nie bedzie wysyłał. Aktualny i prawdziwy mój adres widziałam, był wypisany duzymi literami na okładce teczki. Ale pisma wysyłał na inny.
            Miesiac temu dowiedziałam sie że znowu bylo pismo od komornika do mnie na adres nieaktualny od 14 lat, a ponadto Urząd Skarbowy dostał o zajecie mi ponad 90zł ze zwrotu podatku. Nie miałam żadnego zwrotu więc nic mi nie zabrali.
            W kancelarii komornika nie zastałam(urlop). Panie tam pracujące znowu liczyły sprawdzały. Początkowo twierdziły że 297zł które zapłaciłam to byly koszty" zawieszenia" sprawy a teraz sa koszty "umorzenia plus wezwań". Nie zgadzałam się z tym i po długiej dyskusji i ponownym sprawdzeniu przez nastepną Panią stwierdziły ze jest w porzadku i sprawa zamknięta, US nic mi nie zabrał więc nie ma sprawy . Zaręczały głową że już nic nie będą żądać. Ale stanowczo odmówiły potwierdzenia mi tego na piśmie. Widziałam tylko ze ołówkiem na teczce z dokumentami napisala" nie ma kosztów" . Do US nic o wycofaniu nie wyślą bo jeśli nic mi nie zabrali to sprawa jest "jednorazowa i w przyszłości np za rok też mi nic nie zabiorą".

            Przepraszam że tak sie rozpisałam, ale chciałam dokładnie. Jestem starszą osobą, nie moge spać , ciągle myśle że oprócz słownych obietnic nie mam nic. A co jeśli za 5-7- 10 lat okaże się że narosły mi jakieś długi? Trzeci wieczór i noc szukam w internecie jakiś podpowiedzi i podobnych sytuacji ale nie znalazłam. Dlatego BARDZO BARDZO PROSZE o podpowiedz co zrobić aby komornik w przyszłości naprawde nic mi nie zabrał. Bo w słowną obietnice komornika pierwszy raz uwierzyłam, ale okazało się że i tak wszczął egzekucje jakiś dodatkowych swoich kosztów. Po przeczytaniu dużo w internecie wydaje mi się ze naliczona kwota 297zł kosztów komornika którą dostałam po wycofaniu przez wierzyciela powinna być ostateczna. A może się myle? Pani w kancelarii komornika początkowo mówiła ze to kwota zawieszenia sprawy, a nastepne najpierw 150 a potem zmienione na 90 to koszty umorzenia i wezwań( na gdzieś wygrzebany nieaktualny adres). Czy naprawde może tak być? Czy pismo z wyliczeniem mi opłat komornika 297 zł mogło być NIEostateczne i należały się jeszcze jakieś koszty? Jeśli tak to czemu komornik po pierwszej mojej interwencji stwierdził ze jest wszystko zapłacone.

            Prosze niech Ktoś mi pomoże
            Bo jedyne co uzyskałam na piśmie to potwierdzenie pieczątką i podpisem przyjęcie mojego oświadczenia ze jedynym i aktualnym adresem od 14 lat jest adres ..... na który otrzymałam pismo o wszczeciu egzekucji a potem o wys. kosztow po wycofaniu przez wierzyciela. Nastepne pisma wysyłali pod były adres i nawet nie znam ich treści bo nigdy ich nie otrzymałam. Jeszcze raz prosze o pomoc co zrobić by na zawsze zakończyć tą sprawe. Odmówili mi wydania pisemnego zaświadczenia że nic nie zalegam komornikowi.
            • serty44 Re: Postanowienie o umorzeniu post. kto płaci kos 20.04.13, 09:14
              Zaznaczam z mojej strony jest to tylko sugestia - wydaje mi się. Jak masz wszystkie potwierdzenia wpłat, a komornik dalej nęka,to na następne wezwanie do zapłaty, powinno być pouczenie, że masz 7 dni na złożenie skargi na czynności komornika, ale to kosztuje 100zł. (dla mnie to spora kasa) a znając nasze prawo nie wiadomo czy będzie to skuteczne. Skoro wlecze się to tyle lat więc nie ma specjalnego pośpiechu, wobec tego skopiuj ten post, lub napisz inny, z naciskiem, że nie chcieli wydać Ci na piśmie, tego co mówili, wyślij do (chyb tak to sie nazywa) Centralna Rada Komornicza, za poświadczeniem odbioru i do wiadomości, tego namolnego, komornika. Jak widzisz w moim przypadku, (dzięki temu forum) wiem, że koszty rzeczywiście komornikowi się należą, i jak to się mówi wyżej d.... nie podskoczę, choć zamiast najpierw powiadomić żonę o sprawie i wezwać do dobrowolnego uregulowania. to od razu wysłał zajęcie do ZUS. tym samym komornik "bierze udział" w dalszym zadłużeniu. Polskie prawo ale prawo ale prawo, bo jak można obciążać dłużnika opłatami komorniczymi dłużnika, który komornikowi, nic nie zlecał, o nic nie prosił. Przecież płaci się za coś, więc powinien płacić ten co zlecał, a tak urzędnik państwowy, ściągając (banki obecnie są prywatne) ściągając prywatne długi, często (mając BIK wiedząc o zdolności kredytowej) jak w moim przypadku nie zawinione przez dłużnika, pogarsza jeszcze bardziej jego sytuację. Teraz ja sie rozpisałem ale może komuś się to przyda. Powodzenia.
    • Gość: gonzo parodia IP: *.internet.szczecin.pl 10.09.14, 16:25
      skoro wierzyciel wskazał komornikowi co ma zając, komornik posprawdzał co mam itd, za to wszystko zapłacił i umorzył to dlaczego ja mam za to cokolwiek płacic, to jest ryzyko komornika lub wierzyciela... ja pracuje, lecz komornik umorzył zajecie i obciązył mnie kosztami :) to tak jaby u mnie w pracy, wysyłam list polecony płace za ten list i tak trzy razy, nikt nie odbiera bp ma takie prawo, i przychodzą zwrotki, to ja mam obiążyc tą osobę do której wysyłam korespondencje????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja