Gość: Cfaniak
IP: *.static.chello.pl
28.05.13, 17:48
Bylem dzisiaj u nowego komornika. Zadłużenie na jakieś 6-7 tysi z banku. Usiadłem sobie wygodnie na krześle i czekam co powie. Pada pytanie: jak chce pan spłacić ? Mówię - chcę ale nie mogę. I wyciągam zajęcia rachunków z ZUS/US. Strugam głupa: podobno najpierw muszę spłacić należności względem US a dopiero później dla banku ? Komornik: no ten tego, hmmmm ummmsdereibiskghkkdfg - chyba tak jest. Pytam: i co teraz? On: trzeba będzie umorzyć ......
Miłego majowo-czerwcowego weekendu !!!!!!!!!