Gość: delgado
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.07.13, 16:30
Witam, kilka miesięcy temu zaraz po zjeździe z promu w Szwecji zostałem skontrolowany alkomatem. Niestety wynik przy pierwszym dmuchaniu minimalnie przekroczył granice 0.2 promila kolejne wykazało już dopuszczalną dawkę jednak bez kary się nie obeszło. Tamtejsze służby (prokurator na telefonie) po sprawdzeniu moich danych wystawiły mi mandat/grzywnę = zawartości mojego portfela (500zł) po czym oddały prawo jazdy i życzyły szerokiej drogi. Myślałem że sprawa jest zamknięta jednak kilka dni temu dostałem pismo z nakazem zapłacenia jeszcze około 800zł pod groźbą nasłania komornika i wpisania do europejskiego rejestru dłużników. Powinienem zapłacić te 800zł? czy mogę sprawę "olać"? Do Szwecji już pewnie nigdy i tak nie zawitam.