Gość: halo to ja
IP: *.play-internet.pl
20.08.13, 15:36
Witam, .
Dosyć mam siedzenia i narzekania na brak perspektyw. Mój mąż ma fach w ręku, jest świetnym mechanikiem i chce otworzyć warsztat. Dosyć ma jeżenia na tirach a robić samochody lubi.
Realia:
Ma komornika za zaległe kiedyśtam alimenty, bieżące obcinają z pensji.
I jakiś tam kredyt z 2009 chyba, który czeka w kolejce bo zarabia najniżśżą krajową
Ja mam trzy kredyty na ok. 60000 na firmę którą prowadziłam ale zamknęłam. Tak wyszło, nie miejsce na tłumaczenia.
Pytanie?
Czy jest jakaś szansa na:
otwarcie działalności i otrzymanie jakiś dotacji no i oczywiście potrzebny jest czas na rozkręcenie interesu na tyle, by można było jakoś te obciążenia spłacać ?
Czy da się uzyskać jakiś rok karencji w spłacie tych zadłużeń?
No cholerka przecież musi być jakiś sposób na ruszenie z miejsca, tym bardziej, że to miejsce to reczej dół jakiś.
PS. Niestety emigracja raczej nie wchodzi w grę, mamy szkolne dzieci, zero znajomości, albo może brak wiary w powodzenie na obczyźnie????