Usługi edukacyjne, przedawnien - kuriozalny wyrok.

22.08.13, 06:32
"Sąd badał sprawę byłej studentki studiów magisterskich uczelnii niepublicznej. Dziekan skreślił studentkę z listy, naliczył zaległe opłaty, po czym uczelnia sprzedała dług firmie windykacyjnej. Ta domagała się spłaty łącznie ponad 12,4 tys. zł.

Sąd Rejonowy w Słupsku oddalił jednak pozew, bo uznał, że minęły dwa lata i roszczenie się przedawniło. Wskazał, że do umów o świadczenie usług edukacyjnych należy stosować przepisy kodeksu cywilnego o umowie-zleceniu, a dla nich termin przedawnienia wynosi 24 miesiące. Ten wyrok uchylił jednak Sąd Okręgowy. Uznał, że czesne przedawni się dopiero po 10 latach. Wskazał bowiem, że kontrakt ten jest nowym rodzajem umowy, wskazanym w ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym. Nie należy zatem stosować do niej przepisów dotyczących umowy-zlecenia i co za tym idzie dwuletniego terminu przedawnienia."

Tutaj całość:
serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/726531,uczelnie-sprzedaja-nieuregulowane-oplaty-za-studia-windykatorom.html
IMHO - wyrok kuriozalny i się nie utrzyma.
    • gonzales.wroclaw Re: Usługi edukacyjne, przedawnien - kuriozalny w 22.08.13, 14:01
      A dlaczego jest kuriozalny?
      Pytam poważnie.
      • gonzales.wroclaw Ciekawy link 22.08.13, 14:14
        www.forumakad.pl/archiwum/2008/09/41_publiczne_rynkowe_czy_spoleczne.html
        Trochę nomen omen akademicki wywód, jednakże poruszone są ważne kwestie.
        Osobiście zastanawiam się, czy działalność uczelni wyższej nie może zostać uznana za działalność gospodarczą, co rozwiązywałoby problem, w sensie trzyletniego okresu przedawnienia.
    • Gość: gośc_ Re: Usługi edukacyjne, przedawnien - kuriozalny w IP: *.multimo.pl 22.08.13, 14:06
      może poza tematem, ale co ich uczą na tych studiach? umowy się rozwiązuje, wcześniej czyta i postępuje tak, aby się nikt nie przywalił. a teraz trzeba płacić...
      jak to pewna uczelnia z łodzi, to jeszcze można podważyć sam fakt, czy to były studia... ale to osobny temat...
Pełna wersja