qqbek
25.09.13, 23:26
Witam.
Jestem tutaj nowy.
Mam drobny problem. Jakiś czas temu wyszukaliśmy szwagrowi samochód. Kupiła żona (z zamiarem dodania szwagra do polisy, bo tak wychodziło 700 rocznie za OC a nie 1200 - mniejsza o to).
Samochód zachwalał mój mechanik, kupiony został w dobrej wierze... i klops.
Samochód nie nadaje się do dalszej eksploatacji (koszt naprawy ponad dwukrotnie przewyższa cenę zakupu).
Sprzedający (rozmowa telefoniczna) wykręcił kota ogonem, odmówił przyjęcia pojazdu, odmówił dalszego kontaktu.
W związku z powyższym wysłana została, na jego adres zameldowania, korespondencja w postaci odstąpienia od umowy i (jednocześnie) wezwania do zapłaty.
Rzecz jasna adresat przesyłki nie podjął (awizowana była dwukrotnie, z zachowaniem odpowiednich terminów, czyli drugi raz po 7 dniach od pierwszego zawiadomienia) i wróciła do nas (opatrzona wszystkimi wymaganymi pieczęciami urzędów pocztowych).
Czy w tej sytuacji uważać możemy:
1. przesyłkę za doręczoną,
2. skutki prawne odstąpienia od umowy za wiążące,
3. wezwanie do zapłaty za wiążące z dniem przekazania przesyłki do zwrotu przez urząd pocztowy miejsca zamieszkania odbiorcy?
Z góry dziękuję za kompetentne odpowiedzi.
Proszę także o podanie podstaw prawnych.