Gość: Malgorzata12
IP: *.dynamic.chello.pl
03.10.13, 08:35
Dnia 16.06.2013 r. zostały mi dostarczone meble (transport ze sklepu meblowego). Paczek ogółem było 11 - dwie paczki sofa oraz 9 meble (na ścianę, tv itp.). Oczywiście od razu zaczęłam przy kurierach rozpakowywać sofę (tak jak kazano w dziale transportu w salonie) oraz otworzyłam większość kartonów z resztą mebli. Niestety, nie rozpakowałam wszystkiego. Na moje nieszczęście, drugiego dnia skręcania mebli okazało się, że niesprawdzony karton z meblami na samym dole ma potłuczone części. Są to dwie części czołowe komody (przednie drzwiczki witryny) - górna szklana, a dolna w wysokim połysku. Na drugi dzień pojechałam zgłosić szkodę do działu reklamacji danego sklepu, reklamacje przyjęto, kazano czekać dwa tygodnie. W międzyczasie okazało się, że z innej szafki schodzi okleina, więc zadzwoniłam do działu reklamacji gdzie poproszono mnie o wysłanie maila ze zdjęciami wszystkich uszkodzonych rzeczy. Oczywiście, od razu tak robiłam. Po pierwszym tygodniu oczekiwania zadzwoniono do mnie, że przyjdzie specjalista, który zrobi dodatkowe zdjęcia i spisze raport. Przyszedł pan, zrobił zdjęcia i zauważył, że w moim potwierdzeniu odbioru nie ma podpisu kuriera, więc to także dołączył do raportu. Okazało się również, że pęknięcia w górnej szybie nie są pęknięciami tylko wiórami (znajdują się między szybą a ramą). 14 dni po złożeniu przyszedł list dot. reklamacji, a dokładniej napisano w nim, że moja reklamacja jest bezzasadna ponieważ nie jest to uszkodzenie ani z winy sklepu ani z winy producenta.
Nie rozumiem zupełnie takiej odpowiedzi. W dodatku szyba miała wióry więc jakim sposobem mogłam je tam sama wsadzić.. Jestem zdezorientowana i niemiło zaskoczona postawą sklepu.
Chciałabym się odwołać od tej decyzji, tylko nie wiem zupełnie jak się zachować i co napisać ponieważ pierwszy raz jestem w takiej sytuacji.
Proszę o pomoc.