niezapłacone OC

IP: *.205.51.130.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.10.13, 12:39
Witam ..moja sprawa przedstawia się następująco ; W 2001 r. ubezpieczyłem samochód osobowy marki TRABANT , zapłaciłem tylko jedna składkę (217 zł.) , na druga składkę (217 zł.) dostałem "Wezwanie do dobrowolnej zapłaty" ale nie zapłaciłem , (brak funduszy i moje zaniedbanie) , upłynęło 12 lat , jakie czekają mnie konsekwencje . Nadmienię ze w miedzy czasie trabant spłonął w pożarze i nie jest wyrejestrowany ,(moje drugie zaniedbanie) proszę o poradę .
    • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 09.10.13, 16:05
      Jeśli spłonął dalej niż dwa lata temu i masz na to papier to mogą Cię cmoknąć. Nie ma posiadacza, nie ma pojazdu, nie ma obowiązku oc.
    • Gość: Marian Paździoch Re: niezapłacone OC IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 09.10.13, 16:06
      wierzytelność z tytułu niezapłaconej składki - przedawnione. gorzej z brakiem OC auta niewyrejestrowanego, fundusz gwarancyjny ci nie popuści
      • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 09.10.13, 16:12
        Rejestracja, sama w sobie, nie wywołuje obowiązku posiadania oc.
        • jeremy.clarkson Re: niezapłacone OC 09.10.13, 21:46
          wandotroll2 napisał(a):

          > Rejestracja, sama w sobie, nie wywołuje obowiązku posiadania oc.

          Wywołuje.
          "Posiadacz pojazdu, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 10 lit. a, zarejestrowanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (...) obowiązany jest posiadać ochronę ubezpieczeniową przez cały okres, w którym pojazd jest zarejestrowany, z wyjątkiem zarejestrowanych pojazdów historycz-nych"
          Art. 2 ust. 1 pkt 10 lit. a: "pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepę okre-ślone w przepisach ustawy – Prawo o ruchu drogowym"
          • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 09.10.13, 22:03
            Przeczytaj dwa pierwsze słowa cytowanego przepisu.

            Posiadacz pojazdu.

            Musi wystąpić posiadacz oraz pojazd.

            Jeśli jest posiadacz i istnieje pojazd oraz pojazd ten jest zarejestrowany to obowiązek istnieje.

            Samo zarejestrowanie nie powoduje obowiązku.

            Co ciekawe w opisanym przypadku nie istnieje ani pojazd, ani jego posiadacz, bo nie można posiadać czegoś co nie istnieje, więc mimo rejestracji nie istnieje obowiązek oc.
            • Gość: Marian Paździoch Re: niezapłacone OC IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 09.10.13, 22:12
              nie kłóć się - z faktu rejestracji wynika posiadanie pojazdu (a że się spalił - to jest posiadaczem spalonego trabanta) - a co za tym idzie obowiązek posiadania OC. inaczej każdy by mówił, że "chwilowo" auta nie posiada.
              a o zbyciu/utracie/złomowaniu pojazdu należy zawiadomić organ rejestrujący oraz ubezpieczyciela. zaniedbał? zaniedbał. więc ma "szansę" beknąć...
              pozostaje wyrejestrować pojazd i liczyć na to, że UFG nie wyłapie tematu
              • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 10.10.13, 08:58
                Podam Ci skrajny przykład, gdyż nie rozumiesz podstaw prawa rzeczowego. Jednak odnośnik będzie bardziej "ludzki".

                Czy jeśli spaliłbyś się w pożarze i zostałby z Ciebie popiół to nadal byłbyś człowiekiem z powodu zapisu w bazie PESEL czy też byłbyś popiołem nie posiadającym żadnych praw obywatelskich? Wydanie aktu zgonu jest tu podobną techniczną sprawą wobec sytuacji obiektywnej, podobnie z wyrejestrowaniem.

                Pojazd spalony, który nie jest w stanie poruszać się po drodze, nie jest pojazdem mechanicznym, konkretnie pojazdem samochodowym. Można mówić o istnieniu wraku, ale wrak nie podlega OC. Oczywiście UFG może go ścigać ze względu na niewyprostowanie sprawy rejestracji, ale to bardziej jest sprawa administracyjno-techniczna, z którą zresztą wylądowałby w sądzie, ale na pewno nie grozi mu kara za brak OC.

                Zresztą zapytałem autora o dwie podstawowe rzeczy:
                - czy posiada dokument o tym, że ma wrak, a nie pojazd,
                - czy od spalenia minęły więcej niż dwa lata, czyli okres kontroli UFG.

                Jeśli nie minęły dwa lata to przed spaleniem miał obowiązek opłacać OC i UFG może nałożyć karę, a jeśli nie ma dokumentu to oczywiście może ciągle podlegać obowiązkowi OC. Chyba, że może w inny sposób udowodnić całkowitą utratę pojazdu. Np. są świadkowie, którzy widzieli, że pojazd się spalił.

                I nie upierajcie się, że z rejestracji wynika obowiązek opłacenia OC, bo jest to czysty absurd. Jeśli sfałszuję dokumenty nieistniejącego pojazdu i uda mi się go zarejestrować to nie ma obowiązku płacenia OC za coś co nie istnieje. Pomijając kwestie odpowiedzialności karnej za zupełnie inne przestępstwa.
                • Gość: PAWEŁ Re: niezapłacone OC IP: *.204.94.240.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.10.13, 09:55
                  Odpowiedz na zadane pytania . Autor: wandotroll2 10.10.13, 08:58
                  - czy posiada dokument o tym, że ma wrak, a nie pojazd, Odpowiedz ; mam tylko raport straży pożarnej .
                  - czy od spalenia minęły więcej niż dwa lata, czyli okres kontroli UFG. Odpowiedz ; pojazd ubezpieczony 2001 r. a spłonął 2010 r.
                  • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 10.10.13, 12:06
                    Jeżeli raport zawiera datę to od biedy wystarczy. Teraz przydałoby się to cudo wyrejestrować z chwilą kiedy przestało być pojazdem. Tylko pytanie, co się w ogóle stało z wrakiem? Masz to na podwórku? Poszło na złom?
                    • Gość: PAWEŁ Re: niezapłacone OC IP: *.182.145.67.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.10.13, 16:53
                      Autor: Gość: Marian Paździoch . Masz racje , "zaniedbał? zaniedbał. więc ma "szansę" beknąć..."
                      Autor: wandotroll2 . A wrak nadal stoi na podwórku (w pokrzywach) .
                      • jeremy.clarkson Re: niezapłacone OC 10.10.13, 17:03
                        Gość portalu: PAWEŁ napisał(a):

                        > Autor: Gość: Marian Paździoch . Masz racje , "zaniedbał? zaniedbał. więc ma "sz
                        > ansę" beknąć..."
                        > Autor: wandotroll2 . A wrak nadal stoi na podwórku (w pokrzywach) .

                        Zamiast tracić czas na dyskusje na forach, przedzwoń po prostu do wydziału komunikacji, gdzie ten cud niemieckiej motoryzacji wciąż jest zarejestrowany i dowiedz się jak to zrobić, aby było dobrze - czyli ponieść możliwie najniższe koszty imprezy. Przecież tam też siedzą ludzie i zawsze znajdzie się ktoś życzliwy. Przede wszystkim, wyrejestruj brykę i czekaj na ruch ze strony UFG.
                        • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 11.10.13, 20:19
                          Wydaje mi się, że jedynie gmina poniesie koszt utylizacji tego cuda, bo zgodnie z nową ustawą to powinna być jej własność. Ja bym na początek zadzwonił do działu śmieciowego czy to zabiorą i niech wystawią na to dokument. Jeśli nie to zadzwoniłbym to najbliższego auto złomu, oni powinni wiedzieć co z tym zrobić. Szansa na kompetentną odpowiedź z WK jest bliska zeru.

                          Aby nie szarpać się z UFG po pozbyciu się wraku odczekałbym kolejne dwa lata i wtedy wyrejestrował pojazd, zaznaczając datę wyrejestrowania w dniu spalenia. Jak się nie uda to z datą pozbycia się wraku.
                • Gość: Marian Paździoch Re: niezapłacone OC IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 10.10.13, 15:31
                  wandotroll2 napisał(a):

                  > Podam Ci skrajny przykład, gdyż nie rozumiesz podstaw prawa rzeczowego. Jednak
                  > odnośnik będzie bardziej "ludzki".
                  >
                  > Czy jeśli spaliłbyś się w pożarze i zostałby z Ciebie popiół to nadal byłbyś cz
                  > łowiekiem z powodu zapisu w bazie PESEL czy też byłbyś popiołem nie posiadający
                  > m żadnych praw obywatelskich? Wydanie aktu zgonu jest tu podobną techniczną spr
                  > awą wobec sytuacji obiektywnej, podobnie z wyrejestrowaniem.


                  pieprzysz głupoty
                  nawet jak cię fizycznie nie ma na tym łez padole, to dopóki nie zostanie wykonana ta owa techniczna sprawa jaką jest wystawienie aktu zgonu - to formalnie istniejesz prawnie. radzę ci zorientować się w temacie np. osób zaginionych: formalnie żyją bo dopóki nie ma ciała to akt zgonu może być wystawiony w momencie uznania za zmarłego (określają to osobne przepisy). nie ma cię kilka lat, wszyscy podejrzewają że nie żyjesz, ale formalnie nie ma aktu zgonu i nic nie można zrobić prawnie w kierunku postępowania spadkowego itd.
                  z kolei jak ktoś zidentyfikuje jakieś zwłoki jako twoje i wypiszą akt zgonu na twoje nazwisko pesel - to formalnie nie istniejesz. i dopóki tematu nie odkręcisz - prawnie nigdzie nic nie zdziałasz.
                  • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 11.10.13, 20:14
                    Jak się dobrze zastanowisz to dokładnie potwierdziłeś moje słowa. Fakt, że to jest często niedorzeczne, ale takie administracyjne pierdoły sobie trwają, dopóki urząd nie ma informacji o stanie faktycznym. Masz tu koronny przykład:

                    Kupujesz pojazd od pana A, ale go nie rejestrujesz. Właścicielem i posiadaczem pojazdu w momencie podpisania umowy jestes Ty czy pan A?

                    No więc pan A nie ma żadnych faktycznych praw, a wszelkie jego działania przed urzędem komunikacji, poza zgłoszeniem sprzedaży, są z mocy prawa nieważne. Bo stan faktyczny jest inny.
    • Gość: gosc Re: niezapłacone OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.13, 22:03
      wiem ze sa kary za niezaplacone oc dosc wysokie, do 3 dni od sredniego wynagrodzenia 3500 20% 640 zł. od 4-14 dni 50% 1600 powyzej 14 dni 100% 3200 a co dalej to chyba odsetki albo wieksza kwota
      • wandotroll2 Re: niezapłacone OC 09.10.13, 22:09
        UFG bada tylko ostatnie dwa lata, bo więcej nie pozwala ustawa, więc max grozi 6400 i to bez odsetek, bo to kara dministracyjna i do tego jeszcze jej nie nałożono. Zresztą nie ma podstaw.
Pełna wersja