Czy mam sie martwic?

IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.13, 19:44
Wynajmuje mieszkanie bez zadnej umowy po znajomosci, dzisiaj do drzwi zadzwonil Pan z Urzedu Skarbowego, podal jakies imie i nazwisko i zapytal czy owa osoba tu mieszka, odpowiedzialam, ze nie, wtedy zapytal sie kim ja jestem i od ilu mieszkam w tym lokalu. Potem chciał moje imie i nazwisko, jak mnie poinformowal do formularza, aby wpisac, ze potwierdzilam,ze osoba, o ktora pytal tu nie mieszka, powiedzial, ze jest ona dluznikiem.
Nie chcialam podawac swoich danych, ale wyjechal mi z jakims artykulem i karami wiec to zrobilam, podalam mu tylko imie i nazwisko, nic wiecej.
Teraz zachodze w glowe, czy moge miec z tego jakies klopoty, albo osoba, ktora wynajmuje mi mieszkanie.
Prosze o jakies sensowne odpowiedzi,bo zaczynam histeryzowac..
    • Gość: RobertM Re: Czy mam sie martwic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.13, 20:19
      Spoko :-) Nie panikuj :-)
      Szukają poprostu osoby, ktòra ma zaległości w US, a jest zameldowana pod tym adresem.
      I tak dziwi mnie to, że osobiście fatygują się pod wskazany adres zamiast wysłać komornika.
      Ty przecież przebywasz pod tym adresem chwilowo, to co Ci mogą zrobić ?
      ( Ja na ten przykład mieszkam bez zameldowania od 12 lat pod danym adresem
      i nikt o nic mnie nigdy nie pytał - nawet Polija, ktòra na wniosek sądu usiłowała ustanlić mòj faktyczy adres zamieszkania, bo pod adresem zameldowania nie odbierałem żadnej korespondencji )
      A poza tym w przyszłym roku meldunek ma nie być obowiązkowy.
      Nie martw się - tak bym zrobił - nie przejmowałbym się.
      Pozdrowienia
      RobertM
      • Gość: xxx Re: Czy mam sie martwic? IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.13, 20:24
        Ufff dziękuje bardzo, kamien z serca. Nie bardzo orientuje sie w tych sprawach wiec o byle co panikuje..
        • Gość: RobertM Re: Czy mam sie martwic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.13, 21:09
          Wrzòć na LUZ.............
          Prawo w Polsce jest chore i takie sprawy,
          o ktòrych piszesz to marnotrawstwo publicznych pieniędzy.
          Te budżetowe etaty marnują czas na głupoty,
          zamiast zająć się konkretami .......
          Smutne to jest, ale prawdziwe.
          Pozdrowienia.
          RobertM
Pełna wersja