dm-x
12.11.13, 13:48
Witam, mam pewien dylemat z providentem- spłacam z żoną 2 pożyczki,jednak od ponad 12 tygodni przedstawicielka przestała przyjeżdżać po pieniądze. Około 3 tygodni temu pokazał się pan,który przedstawił się jako kierownik regionalny i wypytywał o nasze wpłaty i czy mamy pokwitowania, kiedy zapytałem "dlaczego",powiedział,że pani przedstawicielka zawinęła troche kasy i już nie pracuje. Jak się okazało,żona wpłacała jej np. w środę, a za tydzien pani przywoziła,lub nie ,dowód wpłaty, tak więc nie mogę udowodnić ,ile wpłaciłem z żoną. Wiem,to moja wina, ale pytanie dotyczy problemu z owym 12 tygodniowym nie pobieraniem wpłat, wczoraj dzwoniła nowa pani i pytała czy może pobrać raty- ja odpowiedziałem,że już nie ufam tej firmie i muszę się zastanowić,co z tym zrobić. Moje zadłużenie rośnie,ale nie z mojej winy,wszak nikt nie pobierał kasy! Chciałem zmienić wpłaty na przelew,ale mi odmówili. Ciekawe,czy w sytuacji jak ta ,moge wypowiedzieć im warunki pożyczki? Proszę o odpowiedzi, chciałbym jak najszybciej coś z tym zrobić.Pozdrawiam.