ania77733
22.11.13, 23:34
Sprawa cywilna przeciwko mnie trafila z e-sadu (wnioslam skutecznie sprzeciw) do sadu rejonowego. Chodzi o rzekome roszczenia finansowe (mala kwota i dosyc prosta sprawa). Dzis dostalam zawiadomienie o terminie rozprawy. Termin wypada nieszczegolnie, bo wtedy, gdy bede na krotkim urlopie i raczej planuje wyjechac. W pismie od Sadu nie bylo nic, ze musze sie stawic. Planuje wiec ustosunkowac sie pisemnie do zarzutow i wyslac to poleconym z potwierdzenie odbioru. Oczywiscie odpowiednio wczesnie, bo Poczta potrafi robic psikusy. Tu mam pewien problem, bo mam dowod, ktorego nie chce wysylac w oryginale, bo a nuz zaginie na poczcie... Jest to dowod na to, ze powod nie ma racji. Gdyby zaginal to bym na pewno pregrala. Wiec musze wyslac sadowi kopie (oryginal jest u mnie). Czy to jest jakis problem? Powod tez w swoim pozwie przeciwko mnie wyslal tylko kopie. Czy ktos z was tez tylko pisemnie walczyl przed sadem rejonowym?