follow_white_rabbit
25.11.13, 13:24
oczywiście jak kto chce i ma w tym interes,wiadomo...
zaobserwowałem takie ciekawe oto sposoby:
1.wysyłamy ze swojego maila z podaniem nr sprawy i telefonu kontaktowego (dla osób o słabych nerwach polecam jednorazówki) coś tam,treść nieważna i tak zadzwonią...
a u nich pełna mobilizacja,potem te raporty dla przełożonych i/lub wierzycieli :)
2.j.w. ale tu perfidnie stosujemy innego maila i/lub telefon nielubianego osobnika (można np.
dzielnicowego - niech spróbują się dodzwonić:) ale podpisujemy się jako my-ich dłużnik
podając nr sprawy itd
3.wysyłamy skruszeni (a jakże:) maila lub dzwonimy i zgadzamy się na ugodę itp.
niech mają przez chwilę tę radochę a co tam..:))
oczywiście z nr jednorazowego..
wspomniane gagi działają na firemki średnie i duże no bo w tych małych czasem mało kto
umie obsługiwać maile...
a może ktoś zna inne sposoby wzbudzania entuzjazmu windykacji ?