Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu

IP: *.ip.netia.com.pl 21.12.13, 19:53
Znacie przypadki, że wierzyciel/komornik/windykator wiedząc, że dłużnik kiepsko rokuje postanowili się pobawić i gnębić dłużnika, oczywiście dokładając do interesu? Chodzi np. o wydawanie pieniędzy na wjazd policji do zadłużonego, robienie różnych rewizji i ogólne dokuczanie mu.
    • zara550 Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu 22.12.13, 15:22
      Komornik i wierzyciel bank-raczej nie beda dokladac do interesu.
      Windykator? moze?
      Wierzyciel prywatny-jak najbardziej wierze.Moze byc zdesperowany i
      probowac zastraszyc,wymusic oddanie dlugu.
    • Gość: szpak Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu IP: *.centertel.pl 23.12.13, 00:16
      Wierzyciel, windykator, ani komornik nie będą się w takie podchody bawić, bo to strata czasu. Robi się dobry wywiad i jeżeli dłużnik jest goły, to się odpuszcza. Komornik ma tyle spraw, że nie będzie się rozwodził nad jednym golcem. Czas to pieniądz, a owieczek do ostrzyżenia nie brakuje.

      Komornik ma prawo przeszukać mieszkanie, zajrzeć do każdej szuflady, przeszukać ubranie dłużnika. Niepotrzebna mu do tego policja. Policję wzywa jak dłużnik robi problemy. Jak się komornik uprze, to zrobi takie przeszukanie raz, drugi i umarza sprawę, jak nic nie znajdzie.

      Windykator może tyle samo, co wierzyciel, czyli niewiele. Może przyjść, zapytać, porozmawiać, zadzwonić, przysłać wezwanie do zapłaty. I to też nie za często, bo to dłużnik może na nich nasłać policję. Policję mogą nasłać tylko na jakiś fałszywy donos anonimowy. Raz może się to udać, przy drugim będą szukać autora donosu.

      Windykator i wierzyciel mogą próbować zatruć życie telefonami, ale rezygnacja z abonamentu i przejście na kartę rozwiąże problem.

      Przy obecnym systemie windykacji dłużnik może spać spokojnie.
      • Gość: Kasa komornika Komornicy to ludzie często bogaci. IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.13, 15:53
        Więc komornik dla sporu może sobie czasem pognębić krnąbrnego dłużnika i się na nim wyżywać dla czystej satysfakcji, bo np. wkurzy go, że ktoś jest nieźle ubrany, a na spłatę długów rzekomo nie ma. Albo zadłużona samotna matka taka biedna, a pali papierosy i chodzi na solarium.
        • zara550 Re: Komornicy to ludzie często bogaci. 25.12.13, 16:03
          No jasne! Komornik nie ma co robic,tylko "dla sportu"ganiac dluznika,ktory
          pali papierosy!!!! hehehehehe!
          Nawet jak to sa skrety albo fajki z przemytu???
          Nastepna/ny,ktory uwaza,ze dluznik ma nosic siermiezna koszule,
          slomiane lapcie a dzieciom buty dawac tylko do kosciola i szkoly!!!
          • Gość: Kasa komornika Re: Komornicy to ludzie często bogaci. IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.13, 14:47
            Zawsze może na złość dłużnikowi takie "atrakcje" fundować mściwy wierzyciel fizyczny, nawet jeśli dłużnik jest golas. Póki golasem nie był, to skutecznie się migał, potem powinęła mu się noga, nie ma nic, to wierzyciel się prawie że krwawo mści, bo nie ma już nic do stracenia, to parę groszy wyłoży dla czystej satysfakcji, żeby dłużnikowi umilić życie wizytami komornika i policjantów, dla czystego sportu. Jak ktoś się chce zemścić, to paru groszy na to nie pożałuje.
            • zara550 Re: Komornicy to ludzie często bogaci. 26.12.13, 14:57
              Co Ty wymyslasz!
              Komornik przyjdzie,wypisze papierek i sprawe umorzy!
              Jak przyjdzie drugi,trzeci raz,to najwyzej z dluznikiem sobie kawke wypija
              a wierzyciel poniesie koszty.Policja? Po co?
              • Gość: xxxx Re: Komornicy to ludzie często bogaci. IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.12.13, 14:52
                Dlatego komornicy są bogaci, bo nie marnują czasu na golasów. Za każdą wizytę komornika czy inną czynność wierzyciel płaci zaliczkę, bez tego komornik nie ruszy palcem w bucie. Co do innych czynności, pamiętaj że zawsze łatwiej coś zniszczyć po złości bogatemu wierzycielowi, niż odzyskać kasę od golasa. W ostateczności -butelka benzyny kosztuje 5zł, a wtedy wierzyciel z głupimi pomysłami ma inne zmartwienia na głowie niż zajmowanie się biednym dłużnikiem
            • Gość: marian paździoch Re: Komornicy to ludzie często bogaci. IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 26.12.13, 23:10
              a powiedz mi na jakiej podstawie prawnej ta policja przyjdzie?
            • Gość: ola Re: Komornicy to ludzie często bogaci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.13, 08:11
              takiemu wierzycielowi zdesperowany golas tez może urządzić takie piekło, że już nigdy nikogo nie będzie gnębił
              • didja A te wierzyciele takie wredne... 30.12.13, 21:45
                Czytam i zastanawiam się, czy to Forum Humorum.

                Złośliwy wierzyciel dla sportu gnębi biednego dłużnika. O, to łajza jedna! Jak on śmie - odzyskiwać to, co dłużnik mu UKRADŁ. Bezczelność i rozbój w biały dzień! Ruja i poróbstwo!

                Jeśli dłużnik jest winien pieniądze, to znaczy, że je ukradł. UKRADŁ, więc jest ZŁODZIEJEM! Bo przywłaszczył sobie produkt/usługę/pieniądze - nie płacąc za to. To przestępca, a nie biedny!

                Jak się nie ma pieniędzy, to nie kradnie się rzeczy i usług, za które nie można zapłacić. Wierzyciel stracił kupę kasy - ale jest "złośliwy" i usiłując ją odzyskać - "gnębi dla sportu". A złodziej - biedny.

                Tylko jakoś tak nie słyszałam, żebyście łkali nad złośliwością pracowników, którzy - dla sportu, złośliwe chamy! - usiłują wyciągnąć od pracodawców należne im a niewypłacone pensje.
                • unhappy Re: A te wierzyciele takie wredne... 30.12.13, 22:17
                  didja napisał(a):

                  > Czytam i zastanawiam się, czy to Forum Humorum.

                  Przyznam, że po twoim wpisie naszły mnie pewne wątpliwości :D

                  > Jeśli dłużnik jest winien pieniądze, to znaczy, że je ukradł. UKRADŁ, więc jest
                  > ZŁODZIEJEM! Bo przywłaszczył sobie produkt/usługę/pieniądze - nie płacąc za to
                  > . To przestępca, a nie biedny!

                  Nie wiesz co to kradzież. A ponieważ nie wiesz to wypisujesz bzdury :)

                  > Jak się nie ma pieniędzy, to nie kradnie się rzeczy i usług, za które nie można
                  > zapłacić. Wierzyciel stracił kupę kasy - ale jest "złośliwy" i usiłując ją odz
                  > yskać - "gnębi dla sportu". A złodziej - biedny.

                  Opisujesz kupowanie rzeczy i usług na kredyt lub odroczoną płatność przy świadomości, że nie ma i nie będzie się miało pieniędzy na zapłatę. To jest tylko część dłużników i takie "kupowanie" faktycznie jest przestępstwem. Nie ma podziału na "złych dłużników" i "dobrych wierzycieli" albo odwrotnie. Te generalizacje są bzdurne :)
                  > Tylko jakoś tak nie słyszałam, żebyście łkali nad złośliwością pracowników, któ
                  > rzy - dla sportu, złośliwe chamy! - usiłują wyciągnąć od pracodawców należne im
                  > a niewypłacone pensje.
                  • Gość: ed Re: A te wierzyciele takie wredne... IP: *.free.aero2.net.pl 31.12.13, 08:08
                    >Nie ma podziału
                    > na "złych dłużników" i "dobrych wierzycieli" albo odwrotnie. Te generalizacje
                    > są bzdurne :)

                    Za to jest podział na tych którzy ponieśli szkodę w wyniku niespłacenia zobowiązania. I to zarówno rzeczywistą stratę (damnum emergens) jak i utracone korzyści (lucrum cessans).
                    I szkodę ponosi zawsze wierzyciel. A to oznacza że jest on poszkodowanym i należy mu tę szkodę zadośćuczynić. I w większości przypadków musi to zrobić dłużnik.



                    • follow_white_rabbit Re: A te wierzyciele takie wredne... 31.12.13, 11:56
                      ale jest też coś takiego jak ryzyko biznesowe i zabezpieczenie wierzytelności
                      owszem wierzyciel szkodę w wyniku niespłacenia ponosi sporą,ale też nie czarujmy się
                      gdyby nie kredyt to niejeden towar/usługa pozostałby u wierzyciela...
                      który płaciłby za jego magazynowanie chociażby
                      każda ekspansja towarowa/usługowa kosztuje trzeba umieć znaleźć złoty środek a nie beczeć
                      że ci biedni wierzyciele znowu oszukani przez tych wrednych dłużników co to złośliwie nie chcą
                      zapłacić
                      • Gość: ed Re: A te wierzyciele takie wredne... IP: *.free.aero2.net.pl 31.12.13, 15:45
                        Bardzo ciekawa teoria:

                        -nie oddam ci twoich pieniędzy, bo na tym polega ryzyko biznesowe i musisz się z tym pogodzić.

                        ROTFL
                        • mordimer.madderdin Re: A te wierzyciele takie wredne... 31.12.13, 21:24
                          Gość portalu: ed napisał(a):

                          > Bardzo ciekawa teoria: -nie oddam ci twoich pieniędzy, bo na tym polega ryzyko biznesowe i musisz się z tym pogodzić.


                          Na tym TEŻ polega ryzyko biznesowe.
                          Ustosunkuj się lepiej do zarzutu bandytyzmu banków, doradców finansowych, telekomów etc.

                          Tylko odpuść sobie argument "trzeba czytać umowy" - przestał on do mnie przemawiać po lekturze "Kwartalnych Zysków" Getinu i kilku innych podobnych produktów.

                          Tak, jak uczciwy człowiek zostanie wydymany przez zawodowego oszusta, tak przeciętny zjadacz chleba NIE MA SZANS w rozmowie z przeszkolonym sprzedawczykiem, przepraszam - DORADCĄ banku czy innej podobnej instytucji.

                          O wylobbowanych rozwiązaniach prawnych sprzyjających koncernom - nie chce mi się nawet pisać.
                          • Gość: marian paździoch Re: A te wierzyciele takie wredne... IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 01.01.14, 15:29
                            mordimer.madderdin napisał:
                            > Tak, jak uczciwy człowiek zostanie wydymany przez zawodowego oszusta, tak przec
                            > iętny zjadacz chleba NIE MA SZANS w rozmowie z przeszkolonym sprzedawczykiem, p
                            > rzepraszam - DORADCĄ banku czy innej podobnej instytucji.


                            mylisz pojęcia językowe wodzu. różnica pomiędzy sprzedawcą-oszustem a sprzedawczykiem jest mniej więcej taka jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym
                            • mordimer.madderdin Re: A te wierzyciele takie wredne... 01.01.14, 20:47
                              Doskonale znam słownikowe definicje tych pojęć.

                              Tutaj określenie sprzedawczyk świadomie zastosowałem w nowym, pogardliwym znaczeniu - małego ( tak, jak "mały człowiek" niekoniecznie oznacza kurdupla ) sprzedawcy, szalbierza. Myślę, że stosunkowo jasno wynika to z kontekstu. A nawet jeśli nie - to i tak meritum wywodu pozostaje czytelne także dla ciebie, szamanie.
                        • follow_white_rabbit Re: A te wierzyciele takie wredne... 02.01.14, 10:54
                          ale tak to w praktyce też wygląda..:)
                          w biznesie działa TEŻ prawo dżungli,etyka jest między uczciwymi

                          bywa że dostawca wypycha towar po wyższej cenie a później robi bezsensowną obniżkę i pechowy kupiec zostaje na lodzie...
                          można by rzec,kupiłeś=płać,ale są też umowy o współpracy i zdrowy rozsądek
                          więc nie zawsze jest to taka prosta sprawa,a dodatkowo komplikują je umowy serwisowe itd

                          mówiąc wprost: uważam że mając nieuczciwego dostawcę/wierzyciela można go "spuścić"
                          na ryzyko biznesowe :)
                  • Gość: Needle Re: A te wierzyciele takie wredne... IP: *.play-internet.pl 05.01.14, 08:57
                    masz 100% racji Didja.
                    Na własnej skórze doświadczyłam szubrawstwa złodziei i wyłudzaczy. Mechanizm jest prosty: on pracuje "na lewo", ona pozyskuje kasę z MGOPS, bo podobno mąż zarobił 100 zł dwa miesiące temu. Na kredyt biorą wszystko (raczej nie przez bank, bo niewiarygodni) pościel wełnianą, garnki za kilka tysięcy zł, telefony, tablety od operatorów. Mieszkają w wynajętym mieszkaniu, jak właściciel zorientuje się, że jego meble poniszczono, pakują się i pod osłoną ciemności wynoszą dale, wszak do spakowania tylko kilka worków klamotów.. Zostawiają nie zapłacony czynsz, rachunki i mieszkanie obrócone w perzynę.
                    To nie jest kradzież i wyłudzenie i to z pełną premedytacją?
                    Mają kasę, ale lewą, biorą na kredyt chociaż nie chcą spłacać, okradają nas ponownie poprzez kasę z MGOPS, bo to nasze pieniądze, a nie powinny trafić do nich. Nie płacą czynszu i mediów, mimo, że mają środki, bo przecież właściciel mieszkania może im "skoczyć". Niszczą wszystko w mieszkaniu: lodówki, pralki, dywany, meble... przecież nie są ich...
                    To kradzież i wyłudzenie w biały dzień.
                    Takim ludziom- pasożytom- życzę wszystkiego najgorszego.
                • follow_white_rabbit Re: A te wierzyciele takie wredne... 31.12.13, 12:01
                  zadedykuj tego posta tym wszystkim dłużnikom wyrolowanym przez "doradców finansowych"
                  na kredyty z tymi zakazanymi teraz klauzulami w umowach...
                  poszukaj w necie różnorakie "spowiedzi" bankowców pt:"jak oszukiwałem klientów"
                  a teraz są dłużnikami rozkradzionymi przez windykacje


    • Gość: Mmm Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu IP: *.205.164.171.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.01.14, 13:21
      Nasłanie policji nic wierzyciela czy windykatora nie kosztuje. To raz.

      A dwa: Windykatorzy i wierzyciele robią różne rzeczy, legalne i nielegalne, i dłużnik nieraz zaczyna rokować.
      • follow_white_rabbit Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu 03.01.14, 14:47
        jak to nie kosztuje ?
        chyba nigdy nie płaciłeś za asystę misów przy komorniku...
        500-600 pln i możliwe że nic z tego nie będzie czyli w plecy..:))

        a dwa jak dłużnik zacznie robić różne nielegalne rzeczy to śmieszny wieprz,pszepraszam wierzyciel - zapomina o sprawie..:)))
        • Gość: Mmm Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu IP: *.158.217.111.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.01.14, 18:42
          Mowa jest o nasyłaniu policji, a nie asyście policji dla komornika.

          Jeśli za którakolwiek strona zacznie robić nielegalne rzeczy, to już na 100% ma doniesienie na policję. I konsekwencje drastyczniejsze od pierwotnego długu, np. sprawę karną.
          • follow_white_rabbit Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu 04.01.14, 13:27
            nie wiem co masz na myśli pt:"nasyłanie policji"?
            bo jeżeli jest wyłudzenie/oszustwo to tak,ale w przypadku wielu faktycznie trudno udowodnić
            przestępstwo
            a zmorą nierzadko są klienci biorący i płacący w rezultacie po bardzo długim czasie,a przestępstwem ani nawet wykroczeniem to nie jest
            co najwyżej odsetki ustawowe=taniocha dla poczatkującego
    • Gość: Just curious To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez nakazu? IP: 170.28.224.* 03.01.14, 17:59
      "Komornik ma prawo przeszukać mieszkanie, zajrzeć do każdej szuflady, przeszukać ubranie dłużnika. Niepotrzebna mu do tego policja. Policję wzywa jak dłużnik robi problemy. Jak się komornik uprze, to zrobi takie przeszukanie raz, drugi i umarza sprawę, jak nic nie znajdzie. "

      Serio to czy na jaja ?
      Bez nakazu rewizji ( search warrant) ? U mnie jak do drzwi puka policja to przez zamkniete drzwi sie pytam czy maja search warrant, jak mowia ze nie bo "tylko chca porozmwawiac" to mowie zeby poszli p..ic swoje matki i nie otwieram w ogole drzwi.I ida w cholere, bo nie maja wyjscia !
      • zara550 Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na 03.01.14, 19:39
        Serio,serio!
        A Ty chyba nie w Polsce?
        • Gość: J.C. Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na IP: 170.28.224.* 03.01.14, 21:13
          No oczywiscie ze nie w Polsce. Tak sie zapytalem tylko, widze ze to kolejny polski idiotyzm jakis. A co bedzie jak komornik okaze sie zlodziejem i ukradni mi zegarek, pod pozorem szukania rzeczy wartosciowych? ? A co bedzie, jak komornik "pomyli" adresy i wlezie do mojego mieszkania zamiast do sasiada i zabierze moje mienie?
          A co bedzie, jak komornikowi dam siekiera w leb, pocwiartuje zwloki i wyniose do schroniska dla bezdomnych pieskow jako pokarm ?

          oczywiscie, zaznaczam, to wszystko TEORETYCZNIE.
          • zara550 Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na 03.01.14, 21:19
            Hehehe!
            Co do ostatniego pytania,to wiadomo! Odsiadka!
            A wczesniejsze pytania?
            Nic nie bedzie!
            Zapamietaj-komornik ma ZAWSZE racje!!!
            Nawet jak wlezie do Ciebie a nie do faktycznego dluznika!
            Jasne,ze mozna to "odkrecic",ale ile nerwow,czasu i kasy stracisz-to Twoje!
            Czesto tylko media moga pomoc.
            • Gość: J.C. Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na IP: *.nyc.res.rr.com 03.01.14, 22:13
              Odsiadlka ??? A niby za co ? Siedzialem wlasnie na kiblu, slysze jakies halasy , wszedlem do pokoju i widze ze jakis facet wyciaga z szuflady moja gotowke. Uderzylem wlamywacza w glowe czyms co bylo pod reka,a ze to akurat byl mlotek?
              Potem od razu telefon na policje, po chwili na pogotowie by wyglada na to ze wlamywacz jest poszkodowany. I juz. Kto sprawdzi ze to ja go wpuscilem do domu i podpowiedzialem ze kase mam w szafie, tak by sie odwroil potylica w moja strone ?
              • zara550 Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na 04.01.14, 07:47
                Droczysz sie?
                Przeciez to TY mialbys klopoty za "przekroczenie obrony koniecznej"!
                A ze zdarzenie mialo miejsce w TWOIM domu? Ze obcy? (tym bardziej komornik-urzednik panstwowy) - odsiadka na 100% !
                Co innego jakbys dal sie pobic,zabic -wtedy bylbys poszkodowany!



                • Gość: mr.dex Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.14, 09:14
                  miałęm doczynienia z komornikiem i windykatorem nie jednym wziolem kredyt 10.000 spłąciłem 7200 a 2800 mi sie noga podwineła oczywiscie telefony itp ale zmienilem numer pism nie odbierałem potem jakas sprawa w sadzie byla na koncu wpadl komornik z 2 razy cos tam pospisywał wmieszkaniu co jest a jest gowno pogadal , nigdzie nie grzebał moje dochody 450 netto zasiłek dla bezrobotnych mowil zebym mu dal znac jak mi sie polepszy a na razie mam spokoj poki mam ten zasilek ogolnie konkretny gosc ;-)
          • follow_white_rabbit Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na 04.01.14, 13:29
            jak zaniesiesz do schronu te ćwiartki to nie mów że to z komornika bo psom nie dadzą ...
            • zara550 Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na 04.01.14, 14:08
              Hehehehe! @follow.....
              No i co zrobiles??
              Przez Ciebie ze smiechu oplulam monitor!!!!
            • Gość: Hannibal Lecter Re: To w Polsce mozna wejsc do mieszkania bez na IP: *.wolv.cable.virginm.net 04.01.14, 14:41
              Ja kupię te ćwiarteczki.
    • Gość: Tyrion Lanister Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu IP: *.wolv.cable.virginm.net 04.01.14, 14:51
      A gdyby tak podroczyć się troszkę z komornikiem? Dłużnik ze sporym długiem i komornikiem na karku wyjechał np do UK. Tutaj długi z Polski są praktycznie nieściagalne, zreszta nie tylko z Polski, tutejsze też są trudne do wygzekwowania (chyba, że zadłużenie wobec brytyjskich urzedów). Polski komornik może sobie jedynie tu przyjechąc pracować na przysłowiowym zmywaku. Nawet jak wierzyciel uprze się ściagać dłużnika poza Polską, to musi to robić na zasadach obowiązujących w kraju, w którym dłużnik mieszka.
      Gdyby tak wysyłać informacje dla polskiego komornika, że na stałe mieszka się poza Polską i nigdy się nie wróci i najlepiej dla niego, żeby zamknął sprawę, bo i tak nic nie zarobi. A jak spróbuje coś zrobić to ogłosza się niewypłacalność w UK... Co taki komornik czy wierzyciel może zrobić dłużnikowi?
      • Gość: marian paździoch Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 04.01.14, 15:24
        komornik polski - nic, co najwyżej na 5 oclock tea może wpaśc :) angielski - oleje temat bo wie że sprawa niewykonalna. wierzyciel - drogą prawną nic
        • Gość: Tyrion Lanister Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu IP: *.wolv.cable.virginm.net 04.01.14, 16:20
          Ja wiem, że brytyjski komornik nic nie zrobi w sprawie prywatnych długów.
          Mi chodzi o bezczelne poinformowanie polskiego komornika i wierzyciela, że nic nie mogą zrobić:) Tak po prostu wkurzyć ich trochę i pokazać jak wyglada sytuacja, w której są bezradni, tak jak dłużnik w łapach polskich komorników.
          • Gość: marian paździoch Re: Gnębienie nierokującego dłużnika dla sportu IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 05.01.14, 15:05
            Gość portalu: Tyrion Lanister napisał(a):
            i pokazać jak wyglada sytuac
            > ja, w której są bezradni, tak jak dłużnik w łapach polskich komorników.


            oj, jest różnica - jak zawodnik w UK i w pl nic nie ma to komornik może na herbartkę wpaść albo fish&chips, zero możliwości :) a z polskimi komornikami idzie co nieco powalczyć :)
    • Gość: pracownik Re: Gnębienie pracodawcy nie dla sportu tylko kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.14, 17:16
      Didja poruszyła fajny wątek:
      Jak potraktować takiego "pracodawcę",
      który obiecuje zapłacić wynagrodzenie za Listopad 2013 r.
      około połowy Stycznia, a za Grudzień może zapłacić dopiero w Marcu 2014 r.
      Co sądzicie o takiej sytuacji ?
      Czy już uciekać od takiego cw...a", czy łudzić się,
      że będzie jeszcze kiedyś lepiej ?
      Czy może gnębić "gada" i domagać się należności za pracę
      z uporem maniaka, bez żadnych skrupułów.
      Przecież ON nie ma żadnych argumentów,
      aby wykręcić się z obowiązku zapłaty.
      Kredytobiorcy w przeciwieństwie do pracodawców
      zawsze znajdą jakieś wytłumaczenie.
      • zara550 Re: Gnębienie pracodawcy nie dla sportu tylko kas 05.01.14, 17:21
        Juz uciekac i robic wszystko,by zaplacil za prace!
        • Gość: pracownik Re: Gnębienie pracodawcy nie dla sportu tylko kas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.14, 17:49
          Tylko, że On twierdzi, że nie ma pieniędzy i mogę Mu "skoczyć"!
          A sąd pracy też ma niewiele możliwości, aby zrobić Mu koło pióra.
          Takie to Nasze Prawo w Polsce.
      • Gość: Tyrion Lanister Re: Gnębienie pracodawcy nie dla sportu tylko kas IP: *.wolv.cable.virginm.net 05.01.14, 21:06
        Im dłużej jesteś u niego, tym wiecej stracisz. Jak rzeczywiscie nie ma kasy, to powinien zamykać firmę, a jeśli nie zamyka, to jesteś dla niego tanim "kredytem". Tak czy siak pewnie pewnie szybo kasy nie zobaczysz (choć chciałbym sie mylić). Kary dla pracodawców w Polsce są śmiesznie niskie. Więc lepiej jest nie płacić pracownikowi na czas niż nie zapłacić czegoś w banku czy w urzędzie.
        Uciekaj i powiedz wszystkim znajomym jak tam jest i żeby nikt nie szedł tam do pracy. Takie cos szybko się rozniesie po okolicy. Jak możesz, to staraj sie o pracę u konkurencji, może jest w okolicy jakiś podobny zakład. Na pewno przyjmą Cię z otwartymi rękoma.
Pełna wersja