pismo procesowe

IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.14, 17:22
Bardzo proszę o pomoc fachowców. Sprawa jest już w sądzie rejonowym, chodzi o niespłacony w całości kredyt. Bank ma problem z udowodnieniem kwoty, która pozostała do spłaty. Właśnie uzupełnił pozew o jakieś wydruki, które wg nich mają udowodnić ile pozostało do płaty. Są to tabelki z kolejnymi ratami, kolejnymi wpłatami i tyle. Jak fachowym językiem napisać pismo procesowe, aby wskazać, że wydruki takie nie noszą nawet znamion dokumentów finansowych: brak nazwy systemu, z którego zostały wydrukowane, brak jakichkolwiek podpisów. Nic, tylko tabelka. Też mogę taką zrobić i próbować udowodnić, że nadpłaciłam kredyt.
Po za tym zostały dołączone jako dowody spóźnione.
    • mecenas_warszawa Re: pismo procesowe 04.01.14, 18:49
      Proszę Pani - pomoc fachowca (czyli radcy prawnego lub adwokata, nie kogoś, kto swoją firmę nazwał "Kancelaria Prawna") w takiej sprawie przy opracowaniu pisma procesowego wliczając w to zapoznanie się mecenasa z dokumentami, rozmowę i sporządzenie projektu pisma kosztowałaby Panią od ok. 120-150 zł brutto (jeśli zamiast jednej z tysięcy zwykłych Kancelarii poszłaby Pani do renomowanej kancelarii międzynarodowej w centrum stolicy - koszty mogłyby oczywiście, drastycznie wzrosnąć). Pomoc "fachowca" z tego forum, "fachowca", który nie zapoznał się z aktami sprawy, w szczególności z dowodami banku, które Pani chce zakwestionować, "fachowca", który raczej nie zna się na prawie procesowym i procesie cywilnym, a nawet nie skończył prawa, choć może jakieś tam pismo procesowe w życiu widział, jest przede wszystkim ryzykowna: ryzykuje Pani przegranie sprawy i konieczność poniesienia kosztów procesowych, w tym kosztów mecenasa strony przeciwnej. Zarzut, że dowody banku są spóźnione może Pani w piśmie postawić. W porządku. A wie Pani, co zrobić, kiedy sąd na sali sądowej w trakcie rozprawy postanowi jednak te dowody dopuścić ? Stawki za reprezentację przez mecenasa na posiedzeniu wynoszą od 180-250 zł brutto. Jeśli jest Pani uboga, może Pani wystąpić o pomoc mecenasa z urzędu. Może też Pani radzić się na forum anonimowych ludzi o bliżej nieokreślonym wykształceniu i doświadczeniu zawodowym z innych dziedzin życia. A nuż się uda...Życzę powodzenia.
      • j666 Re: pismo procesowe 05.01.14, 13:48
        Żartujesz. Każdy radca prawny lub adwokat naliczy swoje wynagrodzenie jako odpowiednią za rozporządzeniem Min. Sprawiedliwości stawkę od wartości przedmiotu sporu, co szacując z lekka wynosi około 1/3 wartości dochodzonej przez bank spłaty kredytu (po szczegóły odsyłam do rozporządzeń). Co więcej taka stawkę może naliczyć klientowi już PO sprawie, i na dodatek to wynagrodzenie zasądzi mu jakby co każdy sąd. A nie daj Boże, jeśli kredyt jest zaciągniety przez dwie osoby (np. przez małżonków), to jeden i ten sam adwokat/radca w jednej osobie wystawi swój rachunek w podwójnej wysokości (konkretnie: wystawi dwa rachunki, dla każdego z małżonków osobne, wg wspomnianej stawki od wartosci przedmiotu sporu). A później się dziwić, że uczciwi ludzie nie chcą chodzić do adwokatów lub radców prawnych.
        • Gość: marian paździoch Re: pismo procesowe IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 05.01.14, 14:56
          po pierwsze nie 1/3, po drugie co z tego że naliczy jak przy wygranej sprawie kto inny płaci
    • Gość: zosia Re: pismo procesowe IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.14, 10:59
      może sprecyzuję moją prośbę. Chodzi mi o to jak w sposób fachowy, może językiem prawniczym, nazwać te zwykłe tabelki przedstawione przez bank.
      • Gość: dresiarz Re: pismo procesowe IP: *.free.aero2.net.pl 06.01.14, 13:09
        Możesz napisać, że te tabele nie są dowodami, tylko zbiorem gołosłownych twierdzeń powoda. A pozwany tym twierdzeniom zaprzecza.
Pełna wersja