Mandat PKP

19.01.14, 17:16
Witam.
Opisze sytuacje jaka dzisiaj mnie spotkała.
Wsiadając dzisiaj do pociągu po chwili odjazdu zostałem poproszony od Pana w garniturku (insepkcja) o pokazanie biletu, jako, że mieszkam w małej mieścinie nie miałem możliwości zakupienia biletu na stacji pkp, miałem zamiar uczynić to w pociągu.
Pociąg składał się z dwóch połączonych ze sobą pociągów i ja wsiadłem do tylniego gdyż myślałem, że między nimi jest przejście i chciałem udać się na przód w celu uiszczenia biletu. Jakieś 5 sekund po wejściu do pociągu i rozejrzeniu się za konduktorem sprzedającym bilety ten nie miły Pan z inspekcji poprosił mnie o pokazanie biletu, odpowiedziałem, że nie mam go i idę własnie na przód pociągu by go zakupić, odpowiedział, że między pociągami nie ma przejścia i jako, że nie mam biletu zostanie na mnie nałożona grzywna w wysokości 60zł płatne na miejscu, 100zł gdy zapłacę przelewem w ciągu tygodnia, lub 200zł po upływie tego czasu. Tłumaczyłem się, że nie wiedziałem, że między pociągami nie ma przejścia i właśnie udawałem się na przód by go zakupić jednak Pana to nie interesowało i powiedział, że było trzeba usiąść na samym przodzie pociągu, jednak ten był bardzo długi i myślałem, że zdołam przejść do przednich wagonów gdyż zazwyczaj między pociągami jest otwarte przejście. Pytałem się skąd miałem o tym wiedzieć, że przejście jest zamknięte i, że w tej części nie będzie nikogo u kogo mógłbym zakupić bilet po czym usłyszałem odpowiedź "teraz już wiesz".

I teraz mam pytanie czy istnieje szansa na odwołanie się od zapłacenia mandatu?
Czekam na odpowiedź.
Pozdrawiam.
    • alpepe Re: Mandat PKP 20.01.14, 09:31
      sam jesteś sobie winny, tym bardziej, że wiedziałeś, do którego wagonu trzeba wsiąść. Możesz się odwoływać, że się spóźniłeś i dlatego wsiadłeś do tylnego wagonu z zamiarem dojścia o czoła pociągu i zakupu biletu, ale jak znam PKP (brat się sądził, miał rację, reklamację odrzucono, a w sądzie wygrał), to nic nie wskórasz.
      • luki041 Re: Mandat PKP 20.01.14, 16:00
        U mnie sytuacja wyglądała tak, że do pierwszego wagonu praktycznie dojść nie mogłem gdyż dalsza część peronu gdzie początek pociągu się zatrzymuje gdy ten jest tak długi jest zniszczona, zarośnięta i nieuczęszczana.
        • alpepe Re: Mandat PKP 20.01.14, 23:27
          no to odwołuj się i niech dojdzie do rozprawy, tylko wiesz, lepiej byłoby mieć papuga i dowody w postaci zdjęć tego dworca i peronu. Mój brat był wtedy na prawie, no i, nie chwaląc się, miał mądrą siostrę, więc wygrał proces, ale akurat racja była wyłącznie po jego stronie. Tutaj natomiast będziesz musiał dowieść, że nie dało się wsiąść do pierwszego przedziału z przyczyn obiektywnych. Odwołaj się na wszelki wypadek do PKP, tylko wyślij poleconym najlepiej za potwierdzeniem odbioru i trzymaj jak relikwię. Nam PKP odpisało listem zwykłym, w ogóle nie odnosząc się do odwołania, ot, powielony standard odmowny. Czekaliśmy więc na wezwanie do zapłaty, a jak przyszło, to od razu wnieśmy sprzeciw. Doszło do rozprawy, brat miał świadka (wujka, który zapłacił mandat, bo nie chciał się sądzić, starszy człowiek), sąd odrzucił roszczenie PKP. Ze strony PKP nikogo w sądzie nie było, więc oni chyba standardowo odwalają odwołanie i liczą, że ludzie będą pokorni jak mój wujek.
          • Gość: pkpowiec Re: Mandat PKP IP: *.cntk.pl 21.01.14, 16:42
            jeśli się uczysz, nie zarabiasz, wystawili Ci pierwszy raz wezwanie - spróbuj opisać to wszystko w reklamacji, no i się odwołuj, do sądu,
            cwaniaki z renomy są znani że we wrześniu i w październiku mają żniwa na uczniach i studentach, którzy nie wiedzą i/lub nie mają jeszcze legitymacji
Pełna wersja