Kruk,Erif, Sąd i Ja....

IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 16.04.14, 23:35
Witam wszystkich.
Ponoć mam dług, nie wiem, nie pamiętam minęło od tego czasu lat 13...
W między czasie przeprowadziłem się rozwiodłam, a papiery księgowe nauczono mnie, że przechowuje się maksymalnie przez 7 lat( tzn 5 lat ale z powodu liczenia okresu to prawie siedem wychodzi)...nieważne. W każdym razie przy okazji starania się o kredyt okazało się, że mi go nie udzielą bo wg tej instytucji mam dług widniejący w Erif...Nie ukrywam,że lekko się wku...piiii...łam. No nic, sprawdziłam co to za fundusz kupił mój dług, okazało się że jest kapitałowo powiązany z Krukiem, a ten z kolei jest powiazany z Erifem...bardzo zgrabna siatka dla ewentualnych naiwnych. Długu płacić nie zamierzam z zasady( uważam, że miałam prawo wyrzucić makulaturę zwaną "rachunkami" po upływie 5 lat, a nie wierzę mojemu wtórnemu "wierzycielowi", że takowy "dług" posiadam. Niestety, ten rejestr Erif mi bruździ, bo nie ukrywam, chcę wziąć pożyczkę, a ten zapis jest przeszkodą. W celu wyczyszczenia mojej historii konsumenckiej złożyłam pozew o uznanie przedawnienia roszczeń tegoż Funduszu. Sąd zgrabie mi odpisał czego ten pozew dotyczy...no bo przecież nie ma nakazu zapłaty ani niczego w tym guście, no i kazał mi uzupełnić mi mój pozew. A ja chcę aby:
po primo- uznać dług mojego "wtórnego" wierzyciela jako przedawniony
po secundo- nakazać zaprzestania przetwarzania moich danych osobowych przez podmiot(erif) któremu nie udzieliłam zgody na przetwarzanie tychże danych a on nie posiada w tym momencie przesłanki by dalej moje dane przetwarzać i udostepniać.
No i teraz na koniec moje pytanie... jak ten pozew napisać, jak uzasadnić...Dodam,że Kruk, po moim telefonie bardzo chciał się ze mną ugadywać, etc, ale sam znakazami nie wystąpi bo podstaw do tego wystąpienia brak...
Proszę o madre podpowiedzi... Pracownikom FW dziękuję, ale rady: zapłać, rozłóż na raty i zapłać, miej honor i zapłać na mnie nie działają...
    • Gość: art Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.free.aero2.net.pl 17.04.14, 07:53
      "Przetwarzanie danych osobowych przy dochodzeniu roszczeń z tytułu prowadzonej przez administratora danych działalności gospodarczej jest procesem legalnym – wynika z decyzji Generalnego Inspektora Danych Osobowych"

      A przedawniony dług może być wpisany do erif. Jest to legalne i zgodne z prawem. Nic nie zrobisz.
    • wandotroll2 Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... 17.04.14, 09:30
      Przedawnienie i tak nic by nie zmieniło, bo ono nie kasuje długu. Dług nadal jest, ba!, jest potwierdzony wyrokiem sądu, jedynie sądownie i komorniczo nie da się go ściągnąć.

      To co chcesz zrobić nazywa się powództwem o stwierdzenie nieistnienia zobowiązania, ale tu musisz udowonić, że takiego długu nie ma i nie było, a nie że jest przedawniony.

      Erify, bigi i inne dziady mogą przetwarzać dane związane z długiem dopóki on istnieje.
      • Gość: art Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.free.aero2.net.pl 17.04.14, 10:11
        pozew o stwierdzenie nieistnienia zobowiązania? Powodzenia.

        Dotychczas jak fw składała pozew i podpierała się cesją wierzytelności, bez dokumentów źródłowych można było oddalić takie powództwo, ponieważ zwykle takich dokumentów nie miała. Bo ciężar dowodowy spoczywa na powodzie.

        A ponieważ kc pisze jasno, że "ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne", to dowiedzenie nieistnienia zobowiązania będzie spoczywało na autorce. I będzie to bardzo trudne, ponieważ nawet cesja bez dokumentów źródłowych jest przesłanką ku temu że takie zobowiązanie istniało.
        • wandotroll2 Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... 18.04.14, 11:03
          Jeżeli Sruk nie chce pokazać dokumentów, tylko domaga się jakieś wyimaginowanej kwoty to nie ma problemu z przekonaniem sądu do odwrócenia ciężaru dowodu. W końcu to Sruk chce czerpać z tej wierzytelności pożytki, a nie domniemany dłużnik, który o tym długu wie tylko tyle, że Sruk się go domaga, a nie chce go skierować na drogę postępowania sądowego. Interes prawny do wykazania jest banalny. Ja tu nie widzę nic trudnego.
      • Gość: ONA Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 17.04.14, 19:04
        Ok panowie, piszecie że mogą przetwarzać, ale jak to się ma np. do tej interpretacji:

        W przypadku przetwarzania na podstawie klauzuli usprawiedliwionego celu lub w celu realizowania zadań dla dobra publicznego, osoba może wnieść żądanie zaprzestania przetwarzania lub sprzeciw wobec przetwarzania. Należy pamiętać, że co do zasady w celu zgodnego z prawem przetwarzania danych osobowych konieczne jest zgłoszenie zbioru danych do rejestracji Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych (art. 40 u.o.d.o.).

        • Gość: Były użytkownik C+ Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.14, 19:23
          Pisałem niedawno na temat podobnej firmy, która też załatwiła sobie ustawę,
          aby umilić życie "dawnym" dłużnikom.
          Płacić nie muszą, ale do końca życia będą "wisieć" na liście dłużników.
          ( no chyba, że drobny haracz za wykreślenie z listy niewiarygodnych )

          forum.gazeta.pl/forum/w,726,69690283,150408793,Re_ULTIMO.html
          Mam przykład firmy ULTIMO.
          Przede wszystkim ULTIMO zatruwa Nam życie nie pozwalając na swobodne zakupy na raty.
          I o to głównie chodzi, żeby zmęczeni tym stanem zapłacili chociaż odrobinę zaległego długu
          nawet jeśli jest już przedawniony i sprzed kilkunastu lat.
          Ich to naprawdę nie interesuje.
          Kupili niezapłacone faktury za 1% wartości i dlatego zadowolą się nawet kwotą 10-20% długu.
          Liczy się "kasa".
          • Gość: ONA Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: 31.11.149.* 17.04.14, 19:55
            Widzisz, tylko że ja nie chcę płacić nawet niewielkiej kwoty. Moje powody ku temu są takie, że nie wierzę iż taki dług istnieje i istniał kiedykolwiek. W taki sposób wszelkie firmy po upływie 5 lat przechowywania dokumentów księgowych mogłyby wpaść na szalony pomysł ściągania od ludzi którzy kiedyś u nich cokolwiek kupili na termin, lub zawarli umowę kolejnych pieniędzy na podstawie dawnych zobowiązań. Mało który człowiek(konsument) przechowuje odcinki spłat przez lat 5 a co dopiero 10 czy 15... A tu dochodzi do paradoksu, bo to ja(przysłowiowa Kowalska) muszę udowodnić że ten dług spłaciłam- czyli krótko muwiąc muszę mieć na to kwitki, a jeżeli nie mam, bo się kilka razy przeprowadziłam, zagubiły się lub spaliły to w świetle chorego prawa mam obowiązek zapłacić( po raz kolejny) po to by mnie łaskawcy wykreślili ze swojego "rejestru". Postanowiłam zwrócić sie do sądu w oparciu o art 189kpc o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego.
            • Gość: ONA Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 17.04.14, 20:02
              sorry za błąd ("muwiąc" miało być oczywiście mówiąc)
    • Gość: marian paździoch Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 18.04.14, 07:31
      gdzie ty tę pozyczkę chciałaś brać, że ERIF sprawdzali? przecież ERIF to totalna popierdółka, niemal same wpisy kruka i może ze 2% z zewnątrz. nikt poważny tego nawet nie sprawdza...
      • Gość: ONA Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 18.04.14, 16:51
        No jednak niektóre instytucje finansowe sprawdzają ten nieszczęsny Erif, nie mówię tu o bankach, ale też nie mówię o jakiś podejrzanych firmach "kogucik". Z jednej strony nawet się cieszę, że to wyszło, ponieważ nie lubię kiedy moimi danymi kupczą jakieś podejrzane instytucje.
        Jeżeli w toku postępowania okaże się, że nie miały do tego prawa nie omieszkam zgłosić tego do GIODO i być może wystąpię z powództwem o naruszenie moich dóbr osobistych.
        • valderama80 Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... 19.04.14, 12:08
          Gość portalu: ONA napisał(a):

          > No jednak niektóre instytucje finansowe sprawdzają ten nieszczęsny Erif, nie mó
          > wię tu o bankach, ale też nie mówię o jakiś podejrzanych firmach "kogucik". Z j
          > ednej strony nawet się cieszę, że to wyszło, ponieważ nie lubię kiedy moimi dan
          > ymi kupczą jakieś podejrzane instytucje.
          > Jeżeli w toku postępowania okaże się, że nie miały do tego prawa nie omieszkam
          > zgłosić tego do GIODO i być może wystąpię z powództwem o naruszenie moich dóbr
          > osobistych.

          Dobre, nie chcesz spłacać swoich zobowiązań, ale beczeć i lecieć wszędzie ze skargą jesteś pierwsza!!!
          • Gość: ONA Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 19.04.14, 14:03
            Chwila, Panie Valderama....Skąd pomysł że ja beczę? Skąd pomysł, że posiadam jakieś zobowiązanie? Z całą mocą twierdzę, że nie przypominam sobie, żebym owe zobowiązanie posiadała, a nie wierzę żeby firma, która mnie o to zobowiązanie oskarża umieszczajac w tym rejestrze posiadała wystarczające do owego oskarżenia dokumenty. Zatem jeżeli ich nie posiada, to dlaczego narusza moje prawo do ochrony danych osobowych? Proszę zatem, by powstrzymał się Pan od zbyt daleko idących wniosków. Jeżeli okaże się bowiem, że ta firma ściga mnie bez stosownych dokumentów, to z chęcią zamienię się z nią miejscami i ze ściganego będę ścigającym...i tyle w temacie.
    • mm_tm Re: Kruk,Erif, Sąd i Ja.... 19.04.14, 13:13
      zarzut przedawnienia nie ma zastosowania przy wpisywaniu do erif/krd itd.
      Można tam wpisywać zobowiązania przedawnione.
Pełna wersja