she_daisy
24.04.14, 23:23
Co mogę zrobić?
Od roku trwa moja batalia z komornikiem, wpłaciłam część kwoty, potem zajęto mój zwrot podatku. Niestety był to moment w którym straciłam pracę.
Cała historia zaczęła się dość dziwnie, gdyż jedynym dostarczonym i odebranym przeze mnie pismem był list informujący mnie i moich pracodawców, którzy kilka tygodni wcześniej przestali nimi być, że zajmuje moje wynagrodzenie. Po kontakcie telefonicznym Pan komornik ze stoickim spokojem poinformował mnie, że listy były wysyłane, pod inny adres (dodam, że żadnego z nich nie otrzymałam, ponieważ się przeprowadziłam), a to nie leży w jego interesie, żebym była poinformowana.
Dziś w mojej skrzynce na listy znalazła się karteczka z informacją, że mam się zgłosić celem złożenia wyjaśnień, bo w innym wypadku nastąpi wejście ze służbami...
Rozumiem, że uregulować dług należy i nie próbuję od tego uciekać. Zastanawia mnie jednak fakt sposobu dokonanej wysyłki. Była to dosłownie kartka papieru wrzucona do skrzynki, bez żadnej koperty. Czy takie pisma nie powinny być dostarczane jakąś drogą oficjalną?