kiko_rippo_22
13.05.14, 18:06
mój mąż.Bylismy bezdzietnym małżeństwem /starszym już/.Mieliśmy oddzielne konta w banku.Po śmierci męża okazało się,że mąz zaciągnął kredyty dla kolegów na kwote prawie 70 tys.zł.Ja po mężu otrzymałam emeryturę rodzinną w wys.2.300 zł.Do jakiej kwoty muszę spłacać ten dług w bankach,żeby jakoś egzystować?Pozostał brat męża z wysoką emeryturą,czy mogę wystąpić o częściową spłatę z jego emerytury? Czy istnieje takie prawo?Adwokat mi mówił,że muszę sama spłacać,a do życia może mi pozostać tylko kwota najniższej emerytury i renty /obercnie/.Czy ktoś miał taki problem? Myślę,że tak,proszę o poradę.