z rodziną najlepiej na zdjęciu...

IP: *.dynamic.vectranet.pl 21.06.14, 11:18
Mam problem ze ściągnięciem swoich pieniędzy. Sprawa ma się tak: mąż w tamtym roku zamknął firmę zajmującą się od kilku lat meblami na wymiar. W miedzy czasie rodzina (młode małżeństwo na dorobku) poprosiło go o meble do kuchni. Umowa była taka że oni płacą za materiał a on mi po taniemu go kupi (bo miał dostęp w hurtowniach) i pomoże go poskręcać. Również za darmo. I zaczęły się schody. Na początek dali 2 tysiące a resztę mieli zapłacić jak mąż odbierze materiał z hurtowni i będzie wiadomo dokładnie ile trzeba dopłacić. Od kilku miesięcy cała kuchnia stroi u nich a ja nie mogę doprosić się pieniędzy. Wykręcają się tym że brakuje jednej półki – którą mąż brał do docięcia i nie chcą zapłacić. Cholera mnie bierze że właściwie 1/3 tej kuchni jest moja bo to jest mój materiał a oni mi wyznaczają jakieś dodatkowe warunki że mam do nich z półkami jeździć – za transport też nie płacili. Co mam zrobić? Pisać przesądowe wezwania do zapłaty?
    • alpepe Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu... 22.06.14, 11:58
      to niech dotnie tę cholerną półkę, co za problem?
    • jeremy.clarkson Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu... 22.06.14, 12:52
      Dociąć półkę, jechać z dobrej jakości dyktafonem i nagrać rozmowę, w trakcie której mąż wymieni wszystkie roszczenia wobec nich, wraz z datą oświadczenia, a oni je potwierdzą. Dopiero potem możesz coś działać dalej.
Pełna wersja