Zniszczona sukienka komunijna przez pralnię

22.06.14, 21:00
Mam problem z pralnią - właściciel mnie wyzywa, wydziera się że go chce naciągnać, że dałam mu do prania kieckę z ukrytymi wadami i to go chroni.
Napisałam pismo (doprecyzowanie reklamacji) z informacjami, że:
Pracownik pralni przyjął suknię do prania nie czyniąc żadnych zastrzeżeń co do ryzyka usługi i nie stwierdzając żadnych uszkodzeń sukienki.
W sukience odebranej z pralni stwierdziłam następujące uszkodzenia wynikające z nienależytego wykonania usługi:
- sukienka skurczyła się (była szyta jako bardzo luźna by była dobra dla córki jeszcze za rok na rocznicę Komunii, obecnie już jest za ciasna)
- w związku ze skurczeniem się góry sukienki ozdobny kołnierzyk marszczy się nieestetycznie
- podszewka oddzieliła się od usztywnianej halki i wystaje widocznie z sukienki
- usztywniania halka straciła swoją sztywność i sukienka straciła swój fason
W związku z powyższym i z faktem, że opisanych powyżej wad nie da się usunąć zażądałam pokrycia kosztu sukienki oraz zwrotu pieniędzy na nienalezyte wykonanie usługi - podałam nr konta.
Termin rozpatrzenia reklamacji ustaliłam na 14 dni.

Mam pytanie -czy wszystko w piśmie jest ok. Czy termin 14 dni jest wiążacy czy może sobie zmienić - sukienka z uwagami co do wykonaniu usługi jest w pralni od 2 czerwca.
I co dalej?

Pełna wersja