krakow_biezanow_drozdzownia
24.06.14, 17:44
Dwa lata temu kupiłem mieszkanie. Poprzedni właściciel, powiedzmy Kowalski, najwyraźniej narobił sobie jakichś problemów finansowych. Dzisiaj rano zastukał do mnie jakiś człowiek wypytując o Kowalskiego. Nie przedstawił się, nie powiedział,w jakiej sprawie, więc go spławiłem (kulturalnie ale stanowczo), kiedy zaczął pytać o moje prywatne sprawy (jak długo tu mieszkam etc). Wcześniej powiedziałem, że jestem jedynym właścicielem mieszkania, a z Kowalskim nie mam nic wspólnego. Chwilę później wyjąłem ze skrzynki wezwanie dla Kowalskiego wypisane przez komornika sądowego to stawienia się... Czy, Waszym zdaniem, powinienem to pismo olać, czy wysłać oświadczenie, że taki tu nie mieszka? Boję się trochę, że któregoś dnia policja wpadnie mi do mieszkania... Z Kowalskim nie mam kontaktu.