Mój dług.

09.09.14, 13:51
Witam,

W 2006-2007 r. popadłam w długi.
Zaciągnełam kredyt, nie spłacałam go, bo straciłam pracę. Potem sprawa trafiła do Sądu.

Pojawił się pierwszy Komornik, ktory z czasem umorzyl postępowanie.
Mineło kilka lat i pojawił się drugi Komornik. Wszystkie pisma były adresowane na mój nieaktualny adres, a ja nawet nie wiedziałam co się dzieje w tej sprawie.

W między czasie moja sytuacja materialna poprawiła sie i podjełam próby spłacenia Wierzyciela - bezpośrednio. Od Wierzyciela - emailowo dowiedziałam się kto prowadzi egzekucje komorniczą i od razu napisałam pismo do Komornika, podajac swoj adres i prosząc zeby przesłał do mnie informacje dot. egzekucji.

Do dzisiaj nie otrzymałam odpowiedzi od Komornika. Minęło 6 miesiąc!!!

W końcu Wierzyciel napisał, że w związku z tym, że spłaciłam dług wobec niego wysłał pismem wniosek o umorzenie do Komornika. Ucieszyłam się.

Od razu napisałam w tej sprawie do Komornika ale on znowu milczy.
Nie odpisuje na maile, ani pisma.

Co robić? Nie mogę pojechać do kancelarii bo to 350 km od mojego miejsca zamieszkania.
Jak zmusić tego człowieka do reakcji? Żeby wystawił pismo ze to koniec egzekucji, zeby podliczył koszty i zeby wycofał mi zajęcia z wynagrodzenia i rachunku bankowego???

Druga sprawa to czy tylko temu ostatniemu Komornikowi bede musiała zapłacic koszty egzekucji czy każdemu Komornikowi ktory do tej pory zajmował sie tą sprawą, ale np. umarzał postępowanie bo nic nie wyegzekwował?

Proszę o jakieś info.
W między czasie
Pełna wersja