Gość: joannap
IP: *.icpnet.pl
06.11.14, 09:57
Zwracam się z prośbą o pomoc:
09.10. zamówiłam narożnik w agata meble, wpłaciłam zaliczkę.
W poniedziałek 03.11. zostałam poinoformowana, że narożnik jest na magazynie do odbioru.
Tego dnia pojechałam do sklepu, dokonałam dopłaty do łącznej-całościowej kwoty2069zł i opłaciłam dostawę z wniesieniem (dostawa ustalona na 05.11., w godz. 16:00-20:00).
05.11. o 15:00 otrzymałam telefon, że zauważono (na magazynie), że narożnik jest uszkodzony.
Tego dnia po południu pojechałam obejrzeć wadę. Jest to małe draśnięcie, 2centymetrowe. Czyli pewnie uszkodzony został na magazynie, bo magazyn nie przyjąłby uszkodzonego narożnika od producenta!?
W której sytuacji będę miała więcej praw:
- odbierając narożnik, akceptując dostawę do domu, wtedy składając reklamację (po odbiorze), ale w sumie komu mam reklamować - producentowi, agaciemeble?
- czy nie przyjmując go, zostawiając go na magazynie?
Kierownicy działu reklamacji oraz kierownik magazynu zachęcają do wzięcia narożnika, złożenia reklamacji, a w tym czasie użytkowania narożnika.
Nie jest on mi jednak niezbędny, a wydatkując jakąkolwiek kwotę na zakup oczekuję, że będzie on pozbawiony wad.
Poza tym, czy jeśli jest to wina magazynu (chyba uszkodzenie spowodowane zostało przez magazyn, bo domniemuję, że magazyn nie wziąłby uszkodzonego narożnika od producenta), to czy wogóle wchodzi w grę, że producent chętnie wymieni uszkodzoną część narożnika?!