Będę bankrutem...

17.06.05, 20:17
...przez Kancelarię Doradztwa Podatkowego / z "licencją" /,która "wsadziła"
mnie w kłopoty z ZUS i US...
Mam dzieci na wychowaniu /samotny rodzic/, co z tym zrobić ? Mam chęć
powiesić pewną "właścicielkę" kancelarii...
Mógłby ktoś dopomóc radą ? Co z tym zrobić ? To ciągnie się już 2
lata,"właścicielka" udaje chorą psychicznie,a urzędy mnie ścigają za nie
moje /właściwie/ błędy...
Bedę zobowiązany.
    • step.by.step Re: Będę bankrutem... 02.08.05, 14:12
      O ! To ciekawe z jakim biurem (konkretnie) się zadawałeś bo my byliśmy w bardzo
      podobnej sytuacji
      Tzn na szczęście zreflektowałam się w pewnym momencie - głupia pindzia walnęła
      kardynalny błąd, po którym zaczęłam węszyć

      To było pod koniec 2002
      Oczywiście natychmiast znaleźliśmy biuro, które "przeryło" cały 2002 od zera,
      ale niestety co ta krowa zdążyła namieszać w papierach to włos się jeży na łbie.
      Setki wyjaśnień do US i ZUS, megatony korekt itp.
      Udało się - zanim wjechała kontrola

      Niestety - wszystko DO 1 stycznia 2002 to legenda..
      Jedynym wyjściem było wytoczenie babie procesu
      i tak się z Nią bujamy już trzeci rok
      Oczywiście - załatwiła sobie żółte papiery, ale my sprawy nie wycofujemy
      Jest naszym jedynym dupochronem:) - tzn. ten proces, a nie Ona:)))
      • adam022 Re: Będę bankrutem... 07.08.05, 11:22
        Witam...
        U mnie było IDENTYCZNIE...Też kobieta, też załatwiła sobie "żółte papiery"...
        Może to ta sama ? Spod Warszawy ?

        P.S. Można wygrać taki proces ? I kiedy jest przedawnienie roszczeń, może
        jesteś zorientowana ?
        Ja odpuściłem, zapłaciłem PIT-a z odsetkami za cały rok...Z zemsty nasłała mi
        kontrole...też zdążyłem z "czynnym żalem", ale z ZUS mam dalej problem ;(
        Pozdrawiam
        • step.by.step Re: Będę bankrutem... 16.08.05, 12:43
          adam022 napisał:

          > Witam...
          > U mnie było IDENTYCZNIE...Też kobieta, też załatwiła sobie "żółte papiery"...
          > Może to ta sama ? Spod Warszawy ?

          zgadza się
          spod Warszawy
          na odatek baba miała podobno licencję doradcy podatkowego..

          uwierz mi, że moja i tak nadwątlona wiara we wszelkiego rodzaju licencje
          wydawane w tym kraju - podupadła straszliwie
          Nie warto się sugerować papierkami tylko referencjami..

          Z tego co wiem to ta nasza kobita tak załatwiła wieeele firm.
          Prezes jednej z nich, którą znamy po prostu machnął ręką, zapłacił niebotyczną
          kasę za wyprostowanie ksiąg i 2 razy tyle wyp.. na kary do US i ZUS-u.
          Cóż.. bardzo bogata firma - może było ich stać, a nie chce im się szarpać.

          Niestety nas na to nie stać, żeby krowie odpuścić.
          Z tego co wiem proces wytoczyliśmy jej my i jeszcze dwie firmy.

          Jeśli chcesz to napisz mi maila kto zacz, a ja Ci napiszę czy to ta sama baba.

          > P.S. Można wygrać taki proces ? I kiedy jest przedawnienie roszczeń, może
          > jesteś zorientowana ?

          słuchaj - w naszym wypadku to nawet nie liczymy na to, że wygramy, tylko MUSIMY
          mieć sprawę w toku bo jak nam wjadą z kontrolą za lata, które robiła (a mają na
          to jeszcze prawie 2 lata) to popłyniemy.
          A jak Ona ma żółte papierki, bo ztego co wiem to już sobie załatwiła, to
          wielkie G z tego będziemy mieli.
          Byleby nas nie ścignęły organa tzw. podatkowe..


          > Ja odpuściłem, zapłaciłem PIT-a z odsetkami za cały rok...Z zemsty nasłała mi
          > kontrole...też zdążyłem z "czynnym żalem", ale z ZUS mam dalej problem ;(
          > Pozdrawiam

          Suchaj - my za cały 2002 składaliśmy korekty i też musieliśmy bulić odsetki
          karne. Na szczęście sami się zorientowaliśmy i zdążyliśmy przed kontrolą..
          Ale kosztowło nas to kupę kasy - przynajmniej biuro, które przejęło po krowie
          papiery zrobiło porządek za symboliczną w sumie opłatą - po prostu musieli
          posprzątać rok, który potem podpisywali "własną krwią":)

          Dramat po prostu
          Lista partaczypowinna być publikowana.

          Też pozdrawiam
          Trzymaj się
          s.b.s
          • adam022 Re: Będę bankrutem... 16.08.05, 18:25
            Witaj, wysłałem ci maila na priv.
            Pozdr
            • step.by.step odpisałam 17.08.05, 12:23
              • pacio Re: odpisałam 18.09.05, 22:19
                Sprawdzaliście możliwość dochodzenia swoich praw z ubezpieczenia Biura?
                Coś takiego czytałem o jakimś delikwencie z południa Polski, ubezpieczyciel
                bulił kasę. Chyba że był nieubezpieczony, co jest pożywką dla speców od ubezpieczeń.
                • adam022 Re: 19.09.05, 17:57
                  pacio napisał:

                  > Sprawdzaliście możliwość dochodzenia swoich praw z ubezpieczenia Biura?
                  > Coś takiego czytałem o jakimś delikwencie z południa Polski, ubezpieczyciel
                  > bulił kasę. Chyba że był nieubezpieczony, co jest pożywką dla speców od
                  ubezpie
                  > czeń.
                  Nie wiem, czy był ubezpieczony...ale chyba nie, w 2000 - 2002 roku nie było
                  chyba takiego obowiązku :(
                  Zresztą ja juz nie chcę się w tym babrać...kobieta pokazała "żółte papiery",
                  przeniosła gdzies biuro, jeszcze w 2002 roku / nie tylko mnie "wsadziła"/ i
                  teraz się ukrywa...
                  Miałem kłopoty z odbiorem dokumentów do rozliczenia rocznego za 2002 rok -
                  podsuneła mi do podpisu "lewe" swoje faktury na operacje ksiegowe, których nie
                  było...Nie chciałem podpisać, nie chciała wydać dokumentów. Wzywałem policję 20
                  kwietnia...
                  "Odwdzięczyła" się donosem do ZUS i US...z ZUS wpakowała mnie w taki problem -
                  brała kasę na wpłatę, nie księgowała ŻADNYCH składek. I nie mam tego juz jak
                  udowodnić, bo trochę za bardzo jej zaufałem, słuchając opinii innych jej
                  klientów...dopóki ich nie "przewiozła" tak jak mnie :(
                  Tak pracują "fachowcy"...
                  Pozdr
                  • diodone UBEZPIECZENIE 23.09.05, 19:12
                    Ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej funkcjonuje kilka lat.Dotychczas
                    tylko najwyższa półka byla zobowiazana do wykupienia.Sprawdż to,masz jej numer
                    wpisu na liście; w umowie z biurem masz zakres czynności;systematycznie
                    obowiązek był poszerzany i publikowany.Od kwietnia tego roku wszystkie osoby
                    zajmujące się prowadzeniem ksiąg mają obowiązek ubezpieczenia swojej
                    działalności.Pójdż tym tropem,myślę,że warto pogrzebać.
                    Jak zgromadzisz te informacje-pisz na pryw w/w. Pozdrawiam
    • dluznik11 Re: Będę bankrutem... 22.08.13, 15:32
      Działa już Stowarzyszenie Osób Zadłużonych
      Celem Stowarzyszenia jest pomaganie swoim członkom w wydobyciu się z trudnej sytuacji życiowej, której jedną z przyczyn jest utrata płynności finansowej i narastające długi.

      Celami stowarzyszenia w szczególności są:
      a) spłacanie długów podlegających egzekucji komorniczej,
      b) poradnictwo w sprawach toczących się postępowań egzekucyjnych,
      c) reprezentowanie swoich członków wobec kancelarii komorniczych, firm windykacyjnych, banków,
      d) mediacja i negocjacje (większość dłużników nie ma szans osobiście negocjować z firmami windykacyjnymi i bankami),
      e) powyższe cele realizuje poprzez zgromadzone środki (fundusz składkowy)......

      fragment regulaminu stowarzyszenia zwykłego. po rejestracji w krsie dojdzie do tego współpraca z kancelarią prawniczą, fundacjami, tzw. granty i dotacje UE. Uruchomimy fundusz BANK DLA UBOGICH, a ja osobiście chcę uruchomić spółdzielnię socjalną.
      Osoby zainteresowane przystąpieniem do stowarzyszenia zapraszam do kontaktu
      tadusz03@gmail.com

      Proszę o przekazanie tej informacji dalej. Czym więcej nas będzie tym większą będziemy stanowić siłę.
Pełna wersja