julka15
17.08.05, 00:10
Ciszę się, że pojawiły się pierwsze głosy na forum. Mam nadzieję, że się
rozkręci z korzyścią dla pechowców.
Czekam na prawników, którzy się tym zainteresują i będą chcieli Wam pomóc
bezinteresownie - czy to w ogóle możliwe??
W każdym razie, każdy nabiera jakiegoś doświadczenia, które często okazuje
się cenniejsze niż wiedza na temat paragrafów bez odpowiedniej interpretacji.
Trzymam za wszystkich i za siebie też, bo chociaż jeszcze jestem na
powierzchni, to też nie znam dnia ani godziny...
Moja firma (jednoosobowa) walczy od dwóch lat, początki z sukcesem, ten rok
właściwie dramat - spadek obrotów ok 50%, pomimo wprowadzenia nowych
produktów. Rynek jest bardzo trudny, trudno cokolwiek przewidzieć..
pozdrawiam serdecznie