Szanse na obniżenie długu o odsetki - czy są?

IP: *.avt.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 19:01
Witam wszystkich

Zostawiłem żonie swobodę dysponowania kartą i obudziłem się z długiem w
wysokości ok. 9.500 zł, z tego ok. 2.000 zł stanowią odsetki.

Prosiłem o darowanie tych odsetek, ale mi odmówiono, gdyż, jak wyjaśniono,
zostały już skapitalizowane.

Będę zobowiązany za radę: czy jest sens mimo to walczyć o darowanie tych
odsetek? Rozumiem, że pieniądze, które wziąłem, oddać muszę, ale czy bank
musi zarabiać na naszej wielodzietnej rodzinie?

Czy ktoś może wie, jaka jest praktyka w takich wypadkach?

Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedz.
    • wiola.samborska_zaremba Re: Szanse na obniżenie długu o odsetki - czy są? 17.11.05, 14:12
      Po pierwsze gratuluję Panu żony, zaufanie w małżeństwie to podstawa dobrego
      związku. Po drugie bank już Panu odpowiedział co do możliwości umorzenia
      odsetek i wątpię by zrezygnował z pieniędzy, co do których ma pełne prawo.
      Przypominam, że bank nie jest instytucja charytatywną tylko nastawioną na zysk.
      Ciekawi mnie powoływanie się przez Pana na wielodzietność w Pana rodzinie, nie
      wiem jaki to moze mieć związek z warunkami umowy do której przeczytania był Pan
      zobowiązany przy podpisywaniu umowy o karte kredytową. Pozdrawiam.
      • Gość: StrasznyDluznik Re: Szanse na obniżenie długu o odsetki - czy są? IP: *.avt.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 15:53
        Szanowna Pani Ekspert

        Po pierwsze dziękuję za odpowiedź. I za gratulacje.
        Zgadzam się - zaufanie to podstawa, a że kobietom zdarza się czasem trochę
        zagubić, to ludzie doświadczeni wiedzą. Ja w każdym razie nie wymieniłbym
        swojej, nieco nieporadnej w kontaktach z instytucjami finansowymi, żony, na
        żadną inną, choćby miała być nią sama Gronkiewicz-Waltz.
        Po drugie - wiem, że bank „ma pełne prawo” i że nie jest instytucją
        charytatywną. I że wielodzietność nie ma nic wspólnego z warunkami umowy.

        Ale na tym kończą się podobieństwa między Pani i moimi poglądami.
        1. Pani koleżanka po fachu (pracownik Departamentu Windykacji banku, w którym
        się zadłużyłem) sama poradziła, bym w podaniu napisał o swojej sytuacji
        rodzinnej, w tym o liczbie dzieci.
        2. Zdawało mi się zawsze, że bank zarabia na różnicy oprocentowania lokat i
        kredytów. Wiedziałem też od zawsze, że są firmy i pojedynczy ludzie, którzy
        żerują na nieszczęściu czy głupocie bliźnich. Polega to na uprawianiu lichwy
        lub/oraz zawieraniu umów z „hakami”, których naiwny lub/i głupi klient nie umie
        dostrzec. Chciałbym wierzyć, że istnieją na świecie banki, które zarabiają
        JEDYNIE na różnicy oprocentowania.

        Podkreślam - realnie bank wypłacił mi ok. 7,5 tys. zł. A odsetki naliczył
        karne, czyli horrendalnie wysokie. I właśnie na odstąpienie od tej kary
        liczyłem - a to często się robi w innych wypadkach (np. w sądzie), gdy ważne
        względy społeczne za tym przemawiają. Nikomu z kieszeni tych pieniędzy nie chcę
        wyciągnąć, co wzięliśmy, chcę oddać, ale nie bardzo chcę wpłacać jeszcze z
        moich dodatkowo do bankowej kasy.

        To całe gadanie pewnie tylko śmiech w Pani wywołuje, więc pozwolę sobie zwrócić
        Pani uwagę na jeszcze jeden, choć DLA MNIE mniej istotny aspekt: aspekt
        praktyczny. Otóż niektóre rodziny wielodzietne tak mają, że po prostu nie mają
        kasy. Co gorzej, nie bardzo mają cokolwiek, co można by im było zabrać i
        spieniężyć. Ja właśnie jestem w takiej sytuacji. Więc komornika nie bardzo się
        boję. Chcę znaleźć WYKONALNE rozwiązanie - bez tego ani ja nie pozbędę się
        ciężaru długu, ani bank nie odzyska swej należności.
        Polska w swoim czasie również popadła w długi - i zostały one zredukowane nie
        dlatego, że przewidziano taki manewr w umowach kredytowych, tylko dlatego, by
        urealnić spłatę wierzytelności.

        Jeszcze raz dziękuję Pani Ekspert i liczę na podpowiedzi Internautów-praktyków.
        • wiola.samborska_zaremba Re: Szanse na obniżenie długu o odsetki - czy są? 17.11.05, 16:42
          Przepraszam za mój brak powagi obiecuję że to juz sie nie powtórzy. Nie bardzo
          widzę jak osoba z moim doświadczeniem w branzy windykacyjnej może Panu pomóc.
          Może lepiej zamiast rozmawiać z pracownikiem Departamentu Windykacji powinien
          Pan spytać Doradcę Klienta najlepiej tego z którym zawierał Pan umowe o kartę
          kredytową. Zasięgnełam opinii osób z branży pracujących na sprawach bankowych,
          które potwierdziły że czasami banki odstępują od odsetek karnych nawet jeśli
          najpierw je skapitalizowały jednak zawsze jest to zależne od dyrektorów
          finansowych i ich decyzji na które ma wpływ wiele czynników. W każdym razie
          życzę powodzenia i pozdrawiam.
          • Gość: StrasznyDluznik Re: Szanse na obniżenie długu o odsetki - czy są? IP: *.chello.pl 17.11.05, 20:04
            Wielkie dzięki!
Pełna wersja