Gość: sprz.wierzytelność
IP: *.icpnet.pl
22.11.05, 00:29
Moi rodzice chcieli wybudować dom. Znaleźli firmę budowlaną , właściciel
firmy dostał pewną kwotę gotówki jako zaliczkę na zakup materiałów
budowlanych. Kupił materiałów tylko za część zaliczki, a za resztę
prawdopodobnie spłacił swoje długi. Sprawa wylądowała w prokuraturze, sprawa
karna zakończyła się na korzyść moich rodziców, a właściciel firmu budowlanej
zobowiązał sie do zwrotu gotówki. Minął termin, a rodzice nie zobaczyli nawet
złamanego grosza. Właściciel firmy budowlanej czuje się bezkarny. Jako ,że
oszukany został oprócz moich rodziców inny człowiek komornik podobno już
próbował wcześniej wyciągnąć coś od dłużnika, ale ten nie ma rzekomo żadnego
majątku. Mieszkanie ,w którym mieszka jest mieszkaniem spółdzielczym,
samochód to przerdzewiały Polonez, jedynie w grę wchodziło zajęcie jakiegoś
starego telewizora i kilku innych fantów.
Co tu na to mozna poradzić? Facet musi mieć jakieś pieniądze, jakiś majątek.
Tylko pewnie zapisany na żonę lub na synów. I wychodzi na to ,że chyba
rodzice nigdy nie dostaną pieniędzy, a oszust będzie się śmiał.
Tutaj pytanie. Czy w Polsce można legalnie sprzedać wierzytelność? Jeśli jest
to legalne to rodzice czekają na propozycje.
pozdrawiam
poldi7@poczta.onet.pl