zwolski
29.11.05, 22:56
We wrzesniu tego rokou otrzymałem pismo z firmy windykacyjnej w sprawie
zwrotu zadłuzenia w wysokości 140 zł na rzecz Canalu +.Nadmieniam, ze sprzęt
Canalu + otrzymałem w promocji za darmo, tak przynajmniej mówił sprzedawca w
roku 1997. Sprzęt oddałem Canalowi+ w 1998.Nie otrzymałem żadnej książeczki
abonamentowej, umowa została zwrócona wraz z dekoderem.
Po mojej interwencji w firmie windykacyjne sprawa wraca do Canalu +, gdzie
wreszcie po raz pierwszy informują mnie o przyczynie zadłużenia - brak
opłaty za abonament Jednak nie powołuja się na żadna umowę, i nie przysłają
mi ksera umowy , o co prosiłem w moim liście do Canal+(bo chciałem wiedzieć
za co płacę)
Natomiast dostaje ponownie wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej z
rozłażeniem na raty tej sumy.
W związku z ta sprawą mam takie pytania:
1. Czy Canal + mógł udostępnić moje dane osobowe firmie windykacyjnej bez
poinformowania mnie o tym na piśmie.Bo z tego co wiem ( mogę sie mylić )
zasada stosowana we wszystkich tego rodzaju przypadkach jest taka, że
najpierw sam instytucja będąca wierzycielem zgłasza się do dłuznika celem
wyjaśnienia tej sprawy, a nie sprawa kierowana jest bezpośrednio do firmy
windykacyjnej(wiąże się to z większy obciążeniem dla dłużnika, bo może
zapłacić za odsetki)oraz udostępnianiem danych osobowych bez poinformowania
potencjalnego dłużnika.
2.Czy mam płacic za zaległy abonament mimio nie otrzymania umowy ?
. Pierwsza rate juz zapłaciłem , bo może ja jestem w błędzie. Ale chociaz
powalczę o dwie pozostałe spłaty.A jeżeli mam płacić to nich wiem za co.
Bedę wdzięczny za pomoc.