Gość: roberto_n
IP: *.swic.dialup.inetia.pl
19.01.06, 23:29
Swego czasu kiedy rozumek miałem mniejszy postanowiłem sprawić sobie telefon w
sieci Idea.Z racji małego rozumku nawet nie zwróciłem szczególnej uwagi na
konsekfęcje wynikające z tej przygody. Oczywiście mój plan padł i po 2
miesiącach telefon poszedł... niestety sam aparat. Reszta zobowiązań została.
Potem zaczeły sie korespądęcyjne nawoływania kolejnych firm windykacyjnych z
coraz większymi kwotami do zapłaty. Mineło siedem lat po kolejnej karcie
informacyjnej ze stanem mojego zadłużenia ty razem wobec firmy Kruk, moja
kochana małzonka postanowiła za moimi plecami dogadać się z (namolnym) i po
wymianie kilku zdań zaczęła wpłacać na konto firmy Kruk raty po sto złotych.
wtedy całość zadłużenia wynosiła 1432zl. Niestety po wpłacie 5 raty przyszedł
list z informacją ze kruk sprzedał moje zadłużenie firmie SEcapital i moje
nowe saldo wynosi -2143 zl. Pozostaje mi zadać pytanie za 100 pkt co mam
zrobić żeby pan (NAMOLNY) tym razem z SEc...... przestał mnie nękać swoimi
smutnymi telefonami w których narzuca mi swoje warunki (ugody tym razem są to
raty po 200 zł)?. Czy mogę go zagiąć tekstem że mój dług uległ przedawnieniu?.
Czy pozostało mi tylko przystać na propozycje SEcapital-isty?. Prosze pomóżcie