Gość: wierzyciel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.02.06, 18:30
Witam,
sprawa pewnie stara jak świat. Mój dłużnik zniknął. Wysyłałem wezwanie do
zapłaty, wróciło z adnotacją "adresat nieznazny" (w mieszkaniu jego mama
twierdzi że nie mieszka pod tym adresem i ona nie wie gdzie jest). Z
korespondencją z sądu jest tak samo. I teraz co, jestem w kropce. Czy można
narobić długów, zmienić adres, nie odbierać korespondencji i siedzieć sobie
spokojnie? W urzędzie meldunkowym nie chca mi powiedzieć, czy jest
zameldowany pod adresem który posiadam. W umowie pożyczki miałem wpisany
zapis, że strony muszą powiadamiać się o zmianie adresu. Czy to mnie jakoś
ratuje? Przecież w takiej sytuacji każdy może okradać innych i śmiać się im w
twarz!