Beznadziejna sytuacja...HELP!!!

24.03.06, 23:14
Czytam wasze posty i jestem przerażona. Jestem samotna matka (roczne
dziecko), mieszkam z chłopakiem - on ma firmę, mieliśmy lokal gastronomiczny
który był totalnym niewypałem: chłopak na firmę ma 100 000zł długow z tytułu
niezapłaconych faktur (kilku kontrahentów) ( juz ma sądowe nakazy zapłaty) a
ja w skoku 15 000 i bph 8 000. Nie pracuję, dostaję mnóstwo listów z firm
windykacyjnych, nawet nie otwieram ich bo jestem przerażona i chowam głowę w
piach :( W oststnim liście pogrozili mi więzieniem za rzekome wyłudzenie!
Jakie wyłudzenie? Po prostu przeliczyłam się w możliwościach finansowych. Nie
mam co liczyć an swojego faceta. Biznes nam nie idzie. Co mam robić? Do kogo
sie zwrócić o radę? Czy mogą mnie zamknąć? Porsze napiszcie coś, nie śpię po
nocach i bardzo się boję.
    • Gość: nuśka Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.03.06, 09:39
      Witaj,bardzo cie rozumiem.Mój post kilka dni temu zaczęłam od słów Popełnie
      samobójstwo-to jedyny sposób.Juz sie nawet do tego przygotowywałąm..I wspaniali
      ludzie z tego forum zaczęli mnie pocieszać i tłumaczyc że nie warto.Zagladnij
      na to -troche ci to pomoże.Mnie nachodzi windykator,niezbyt miły facet.Też sie
      skradam po miasteczku i serce mam w kieszeni.Mnie postraszyli wiezieniem za
      wyłudzenie towaru z hurtowni,to poczatek dopiero.Też nie mam z czego
      spłacać.Ale dziewczyny z tego forum powiedziały ,że nie pójde siedzieć.Bo
      ciężko udowodnic komus ,że dług nie jest spowodowany -pomyłką i przecenieniem
      swoich możliwości.-Przeciez nie chciałaś tego!!1 Trzymaj sie ,nie rób
      głupot.Musimy sie wspierać.Takie cholerne czasy.
      • mamanowa81 Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! 25.03.06, 12:15
        Czytałam twój post. Fakt - odpowiedzi mnie trochę podniosły na duchu. Tak
        bardzo żałuje że wzięłam te kredyty (że mi je dali!) Marze o chwili kiedy będę
        na 0. Ty tez się 3maj, dzięki raz jeszcze. Pozdrawiam ciepło
        • Gość: mike Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 17:37
          do mnie nie ma miesiąca zeby jakaś oferta kredytu nie przyszła
          a teraz na kontach same debety - ogólnie na trzech mam ok 20tyś zł
          i do tego siedzi na nich komornik skarbowy - wogóle tam pieniedzy nie wpłacam
          tylko drobne na utrzymanie tych kont a jak się trochę finansowo pozbieram -
          spłace debety i pozamykam je - innego wyjscia nie widzę
      • Gość: mike Re: niuska, fajnie ze jesteś sobą :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 17:35
        najgorsze są poczatki i te listy ale zdrowie i rodzina są najważniejsze
        pal licho pieniadze i wierzycieli - ja mam dług do konca zycia i jeszcze
        połowe nastepnego ale to u fiskusa i o głupie podpisy - wcale się tym nie
        martwie - jestem po prostu sobą
        • mamanowa81 Re: niuska, fajnie ze jesteś sobą :) 25.03.06, 18:30
          no ja własnie na poczatku jestem, przerabiam etap listów i gróźb (wyłudzenie,
          więzienie, ogromne odsetki, komornik, sądy itp) tylko czekać jak mnie
          bejsbolami zaczna straszyc :( a mam dziecko!!! beznadziejna sytuacja, ale
          dzięki za słowa otuchy, kazde pomaga...
          • mike68 Re: niuska, fajnie ze jesteś sobą :) 26.03.06, 13:29
            jak nie masz nic to nic nie zrobią , jedynie zajecie
            rzeczy wartosciowych ale mam nadzieję że ich nie masz tak jak ja
        • Gość: NUSKA Re: niuska, fajnie ze jesteś sobą :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:32
          MIKE-dziekuje :-)
          • Gość: mike68 Re: niuska, fajnie ze jesteś sobą :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 23:08
            napisz coś , jak tam małżonek i wogóle
    • Gość: Anioł stróż Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 22:30
      Nie masz co się martwić, firmy windykacyjne nic nie mogą Tobie zrobić, jesteś
      chroniona prawem, nawet nikt z tych firm nie ma prawa wejść do Twojego domu i
      gdyby kiedykolwiek zapukał do twych drzwi jakiś śmieszny windykator przyjmij go
      na klatce schodowej, wysłuchaj co ma do powiedzenia i olej go. Tylko komornik
      sądowy i skarbowy ma prawo wejść do mieszkania. Wracając do tych pism i
      telefonów, firmy windykacyjne używają ticków psychologicznych, które mają
      działać na wyobraźnie dłużnika, teksty typu: komornik, sprawa sądowa, rozprawa,
      prokurator, detektyw itd. itp są według nich straszakami wystarczjącymi do
      ściągnięcia długu, starają się Ciebie osaczyć psychologicznie z każdej strony.
      Pamietaj to wszystko jest fikcja!!!!!. Zdaję sobie sprawę, że pisma brzmią
      strasznie, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić i po pewnym czasie
      odpuszczą, gorzej jeżeli sprawa trafi do sądu, ale i przed komornikiem można
      się zabezpieczyć skutecznie, więc nie jest tak źle jak myślisz, i to nie jest
      koniec świata. I windykatorzy i komornicy bazują na niewiedzy dłużnika. Więc
      skoro jesteś bogatsza o pewną wiedzę, to mam nadzieję że będziesz spała
      spokojnie, albo chociaż spokojniej.

      Pozdrawiam



      • mamanowa81 Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! 30.03.06, 23:06
        O, tak! Na moja psychike działaja idealnie ich teksty typu: wyłudzenie,
        więzienie od do iluś tam lat, te czerwone kolory czcionki itp
        Widzę ze masz wiedze na temat. To skorzystam jeszcze troche: czy jezeli
        oficjalnie jestem zameldowana u ojca (mam tam swój pokój, ale nie miszkam tam)
        to komornik może jemu coś zabrac np. tv itp?
        Będę wdzięczna za odpowiedź. Mam małe dziecko, drugie prawdopodobnie w drodze i
        spokój duszy jest mi absolutnie potrzebny. A ojciec mi głowę suszy o
        swoje "dobra" Pozdrawiam ciepło i bardzo, bardzo dziękuję
        • Gość: Anioł Stróż Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 01:20
          Ciebie i ojca nie łączy wspólnota majątkowa, więc teoretycznie komornik nic nie
          może zająć. Bo ojciec nie może odpowiadać za długi dziecka. To jest ta
          pozytywna strona medalu. Jeżeli ojciec ma na każdą wartościową rzecz jakiś
          kwit, rachunek, czy umowę kupna sprzedaży to możesz spać spokojnie. Jeżeli zaś
          nie, to komornik może zająć wszystko w miejscu gdzie jesteś zameldowana. Ale z
          tej sytuacji można wyjść w bardzo prosty sposób. Wystarczy sporządzić umowy
          kupna-sprzedaży na każdą wartościową rzecz ojca np. jeżeli ojciec ma brata,
          siostrę, czy kuzyna, czy dobrego znajomego, to wystarczy, że w tej umowie
          ojciec będzie osoba kupującą, a brat, siostra itd. osobą sprzedającą. I co z
          tego wynika? Właśnie to <przykład>, że ojciec zakupił od siostry Marii
          Kowalskiej telewizor marki "XXX" za cenę taką i owaką (tutaj można wpisać
          obojętnie jaką cenę), więc jeżeli ojciec zakupił ten odbiornik, to
          automatycznie jest właścicielem, a skoro jest włascicielem tego telewizora to
          komornik nie może jego zająć, bo jak napisałem na początku, nie dzieli was
          wspólnota majątkowa. Wzór takiej umowy mogę ci przesłać emailem, ale musisz
          podać mi swój adres. Umowa jest bardzo prosta, więc poradzisz sobie bez
          problemu, trzeba tylko odpowiednio wypełnić pola, nie zapominając o podpisach
          obydwu stron. Ojciec może taką umowę podpisać nawet z Twoim mężem, również z
          Tobą, ale to już będze z lekka podejrzane :-)))). A co do koloru czcionek w
          tych śmiesznych pisemkach, to mogę Ci tylko napisać, że reagujesz na to tak,
          jak "oni" rzeczywiście chcą. Te czcionki to kolejny trick działający na
          wyobraźnię, ale to jest tylko trick, który nic nie znaczy. Łykasz każy ich
          podstęp i o to im chodzi. Oni chcą Ci "uświadomić", że jedynym wyjściem z
          sytuacji jest spłata długu, oni mają w dupie Twoje życie, Twoje dzieci, to że
          nie masz dochodu i to, że znalazłaś się takiej sytuacji przez problemy życiowe.
          Dlatego nigdy nie idź na ugody z nimi, nic nie podpisuj, nic nie wpłacaj.
          Oczywiście uważam, że długi trzeba spłacać, ale wiem, że są takie sytuacje
          życiowe w których człowiek jest bez wyjścia, a oni na tym żerują, na Twojej
          słabości w danej chwili. PAMIETAJ TO JEST FIKCJA!!!!! ONI NIC NIE MOGĄ CI
          ZROBIĆ!!!!
          • mamanowa81 Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! 31.03.06, 21:26
            Nawet nie wiesz jak bardzo mnie po raz kolejny uspokoił twoj post :) Umowę
            kupna sprzedaży mam - mimo to bardzo dziękuję :)
            Bardzo żałuję że nie wiedziałam o tym wszystkim wcześniej - oszczędziło by mi
            to wiele strachu, łez, krzyków itp
            Jakis miesiąc temu byl u mnie pan z kancelari adwokackiej: przy moim ojcu
            jechał po mnie rowno a ja ze łzami w oczach i maluchem na ręku tłumaczyłam sie
            ze nie mam pieniędzy i skamlałam o odroczenie spłaty. CO ZA PORAŻKA!
            Pytałam trochę wśród znajomych-dłużników i masz 100% rację we wszystkim. Skoro
            tyle wiesz to pewnie także masz kłopoty :(
            Ja tez jestem zdania ze dlugi trzeba oddawac, ale niektore sytuacje wymagaja
            indywidualnych rozwiazan.
            Pozdrawiam cie bardzo serdecznie i jeszcze raz dzieki za pomoc. Po raz pierwszy
            od bardzo dawna odetchnelam z ulga... Dzieki raz jeszcze :)
            • Gość: Anioł Stróż Re: Beznadziejna sytuacja...HELP!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 06:35
              Nie jest ważne czy mam, czy miałem kłopoty w postaci długów, ważne jest to, aby
              każdy człowiek uświadomił sobie, że z każdej sytuacji jest wyjście. Jeżeli ma
              się wiedzę na jakiś temat to nikt nie może Ciebie zaskoczyć. Prosta filozofia :-
              )))). A znajomość kruczków prawnych nie jest przestępstwem :))). Więc każdy
              może się dokształcić. :)))). Pamietaj, nikomu nie tłumacz się ze swoich
              problemów życiowych, bo jest to poniżające i nic Tobie nie da. I jeszcze jedno,
              bądź dumna z tego, że jesteś dłużniczką, może to głupio brzmi, ale mało kto
              musi znosić takie klimaty jak człowiek zadłużony. Dlatego głowa do góry i
              trzymaj sie ciepło. Uściskaj ode mnie swoje dziecko.

              Pozdrawiam
              • mamanowa81 Do Anioła Stróża!!! 10.04.06, 22:19
                Witaj znowu :)
                Pewnie masz mnie dość ( ja siebie zresztą też) ale mam jeszcze jedno pytanie:
                czy moga mnie wsadzić za długi? Znajoma faceta mojej matki siedzi - dostała 13
                lat za niespłacanie kredytów konsumenckich. Czy to możliwe? Dodam ze właśnie
                dotałam wyroki sądowe i lada dzień oczekuję na następne. Napisałam do
                właścicieli długów z prośbą o rozłożenie na raty zobowiązań ale na razie echo!
                Ale najważniejsze: czy moge iść do więzienia??? Nigdzie w necie nie moge tego
                znależć. BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ. Pozdrawiam ciepło PS. Dzieki za sciski
                dla malucha
                • Gość: Anioł Stróż Re: Do Anioła Stróża!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 07:31
                  Z tego co ja się orientuję, można iść siedzieć za kredyty wyłudzone z banku np.
                  pokazując lewe zaświadczenia o zarobkach itd, no i oczywiście za alimenty, w
                  innym wypadku powinno się skończyć na sprawie cywilnej i komorniku. Przecież
                  nie można iść siedzieć za to, że straciło się pracę czy w ogóle źródło dochodu,
                  które umożliwiało spłatę zaciągnietego kredytu.

                  Pozdrawiam
Pełna wersja