mamanowa81
24.03.06, 23:14
Czytam wasze posty i jestem przerażona. Jestem samotna matka (roczne
dziecko), mieszkam z chłopakiem - on ma firmę, mieliśmy lokal gastronomiczny
który był totalnym niewypałem: chłopak na firmę ma 100 000zł długow z tytułu
niezapłaconych faktur (kilku kontrahentów) ( juz ma sądowe nakazy zapłaty) a
ja w skoku 15 000 i bph 8 000. Nie pracuję, dostaję mnóstwo listów z firm
windykacyjnych, nawet nie otwieram ich bo jestem przerażona i chowam głowę w
piach :( W oststnim liście pogrozili mi więzieniem za rzekome wyłudzenie!
Jakie wyłudzenie? Po prostu przeliczyłam się w możliwościach finansowych. Nie
mam co liczyć an swojego faceta. Biznes nam nie idzie. Co mam robić? Do kogo
sie zwrócić o radę? Czy mogą mnie zamknąć? Porsze napiszcie coś, nie śpię po
nocach i bardzo się boję.