Gość: monia80
IP: 212.75.114.*
03.04.06, 14:39
witam, mam problem i prosze o rade kogos, kto spotkał się z taka sytuacją lub
wie, co moge zrobić.Otóż kilka miesięcy temu wynajęłam mieszkanie
człowiekowi, który wydał mi sie podejrzany,ale postanowilam mu zaufac.
Sporządziłam umowę, spisałam z dowodu dane Pana, odprowadzałam podatek od tej
umowy,wiec myslalam, ze w razie czego...jestem zabezpieczona.Pan narobił
poważnych zaległości w opłatach czynszowych,mnie zalega z opłatami za 1,5
miesiaca. no i co sie okazuje, nagle kompletny brak kontaktu z panem. dzwonie
do rodziców gościa ( ten adres miał w dowodzie), okazuje sie , ze swojego
czasu narobil długów, zwiał za granice, komornik zaczał nachodzic rodziców,
więc ci sądownie go wymaldowali i nie chca miec z nim wspolnego. jade do
mieszkania, okazuje sie ze jest puste, klucze do mieszkania zatrzasniete w
skrzynce na listy, mieszkanie zniszczone!!!! rodzice nie chca go znac i nie
widedza gdzie przebywa ani gdzie pracuje.on co prawda skaładal jakies metne
smsowe deklaracje ze dług spłaci,ale termin minął a pieniedzy nie ma!
chciałabym mu wytoczyc sprawe,ale jak!!!!!!!!musze przeciez podac adres pod
którym on przebywa,zeby doreczenie pozwu bylo suteczne. czy wiecie jakie sa
inne mozliwości, czy mozna jakos ustalic, namierzyc go, zwrócic sie do
jakoiejs instytucji zajmujacymi sie takimi rzeczami?nie podaruje mnu, chocby
nie wiem co!!!chodzi glownie o zasade, niech sie gó..arz nauczy spłacac
swoje długi!!!!! aaa, wiem ze gdzies pracuje!prosze o pomoc i rady , dzieki z
góry ,pozdrawiam