Gość: gosc_zadluzony
IP: *.pppoe.mtu-net.ru
23.05.06, 13:35
2 lata temu na karty kredytowe wzielam z banku ok 2500 zl i... stracilam
prace, oczywiscie zostalam bez grosza, nie splacalam, podjelam prace, firma
padla nie placac mi, podjelam kolejna prace zaszlam w ciaze, stracilam prace,
krotko mowiac mimo szczerych checi nie spalacam zdluzenia. jako ze jest ono
na kartach kredytowych to procent jest zlodziejski i do chwili obecnej dlug
wyrosl do prawie 7000zl, sciga mnie kruk i teraz nie bardzo wiem co zrobic,
splacic im cos na odczepnego czy dalej nie placic, dodam ze wlasnie otrzymala
oferte pracy gdzie pytaja o zadluzenie,wieksze niz 3-krotne zarobki
odpowiedzialam ze kazde zadluzenie jest dla mnie wieksze gdyz nie zarabiam.no
ale czy kruk moze mi nabruzdzic? jak postapic starac sie o raty, kredyt
konsolidacyjny czy czekac na komornika, dodam ze przebywam za granica i nie
posiadam dobr materialnych zadnych.