Dodaj do ulubionych

mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 23:40
mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę, dzięki niej mam jakis minimalny
dochód który mógłbym spłacać w niewielkich ratach zadłużenie. Niestety
wieżyciel nie chce się zgodzić i sprawę chce oddać do sądu. Dodam, że nie mam
własnego majątku bo wszysto włożyłem w firmę. Co mogę zrobic w takiej
sytuacji. Czy jest jakieś wyjście? Gdy wejdzie mi komornik bedę musiał
zamknąć działalność. Czy w polsce jest jakies prawo które rozwiązywałoby taką
sytuację?
Obserwuj wątek
    • Gość: Majkel Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 17:10
      skoro masz dlug to musisz go splacic. Wierzyciel nie ma zadnego obowiazku isc na
      kompromis. To ejgo dobra wola, ale skoro decyduja sie isc do Sadu znaczy ze
      cierpliwosc stracil.Jesli wejdzie komornik to dojda jego niemale koszta wiec
      musisz dzialac szybciej zeby tego uniknac. A co mozna zrobic ? Rozejrzyj sie za
      kredytem konsolidacyjnym. W ten sposob splacisz przynajmniej w duzej czesci
      wierzyciela (tak ze byc moze sie uspokoi), zmniejszysz raty (kredyt taki jest
      nizej oprocentowany niz odsetki ustawowe) no i odsuniesz od siebie widmo
      egzekucji komorniczej byc moze do czasu az uda ci sie stnac na nogach. Innego
      wyjscia chyba nie ma skoro wierzyciel sie nie godzi na raty.
    • Gość: mike Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 22:23
      w moim przypadku wierzyciel to US a ja nie mam zamiaru im dać czego nie brałem -
      na dniach pewnie dostanę pismo z oddzewem o raty - jezeli nie zgodza sie na
      moją propozycje to jestem w pełni przygotowany do przejścia w szarą strefę a
      nie chciał bym tego - zamkniecie mojej DG dla US to kolejne straty z wpływu
      podatku i strata kolejnego podatnika nie liczac tych co dawno w tego smiesznego
      kraju już wyjechali
      • Gość: megi Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 01:38
        Myślisz, że im zależy na podatnikach? Obecny rząd już nie ma chyba pieniędzy w
        budżecie, stąd wzięli się za "maluczkich" - w grudniu ub. roku były zmiany w
        KKS, rzekomo - by ścigać złodziei podatkowych, a tymczasem urzędy gnębią małych
        podatników...Wszyscy moi znajomi, mający zaległości w US dostali wezwania, mają
        też kontrole...Jak myślisz ,mike - po co ? Po to, by dołożyć grzywny
        za "uchylanie się od płacenia podatków" oraz za błędy w dokumentach...Wiadomo,
        ze większość chociażby ryczałtowców sama prowadzi rejestry - łatwo ich zagiąć...

        Ja sama też mam dług/ niedopłaty /, ciągnący się już jakiś czas...pracuję sama,
        samotnie wychowuję 2 dzieci, na jedno nie mam alimentów, nic...Przez lata nie
        brałam zasiłków, bo sama zarabiałam...Bieżące podatki płacę w terminie, a stary
        dług spłacałam właśnie po 400 zł miesięcznie. Ale dla US to mało - zażądali
        spłaty...wszystkiego/ponad 40 tys/, powołali się na par.57 KKS, chcieli oddać
        sprawę do sądu, zabrać mnie i dzieciom dach nad głową /mieszkam kątem u
        rodziny, majątku nie mam/ - już się nawet zastanawiali, ile to jest warte...
        Złożyłam wniosek o raty, bo to jedyne wyjście, by nie zostać z dziećmi na
        ulicy - zgodzili się na...24...Na razie moja firma od 8 m-cy odrabia straty -
        przez złodziejstwo klienta - nie wiem, czy podołam spłacać 1600 zł dodatkowo :
        (, a innym w lepszej sytuacji umarzają długi...Państwo prawa, troszczące się o
        przyrost naturalny...becikowe etc...a ja mam dzieci 6 lat i 17...to może mam je
        wyrzucić na śmietnik ? Czy ktoś z rządu zastanawia się, co będzie z nimi, jak
        moja firma padnie?
        Myslisz, ze im zależy na ludziach? Partiom rządzącym? Rozmawiałam o swojej
        sytuacji z politykami z różnych partii - niestety, spławili mnie ...Pokazują
        się w mediach, wywiady, uśmiechy...ale nie starczy odwagi, by odpisać /nawet
        odmownie/ na maila...Mają Polaków w d...
        Zapewne nigdy nie byli w sytuacji ,gdzie na tydzień na jedzenie dla 3-ch osób
        było niecałe 100 zł...Oni tyle wydają dziennie na komórki.Mają 4 lata na
        wydanie naszych pieniędzy /podatników/, w takiej ilości, o jakiej sobie
        wirtualnie zamarzyli...Nie ma ??? no to co - wymyśli się nowe podatki, akcyzy,
        opłaty...10 razy każą wymieniać odpłatnie prawo jazdy, wydane
        bezterminowo...Pomysł zawsze się znajdzie...
        Ja też się zastanawiam nad zamknięciem tej swojej firmy...Gdzieś na forach
        czytałam, ze teraz jest "druga wojna o handel" - pierwsza zniszczyła średnią
        klasę prywaciarzy, teraz kolej na tych najmniejszych. Po co rządzącym małe
        firmy, przynoszące MAŁE wpływy? Popiera się teraz tych bogatych, bo z nich
        łatwiej będzie w przyszłości sciągnąć większą kasę...I to oni w przyszłości
        zapłacą za "państwo socjalne", bo przecież tacy jak ja przejdą na zasiłek i
        trzeba też będzie wypłacić rodzinne dla 2-ki dzieci. PIS i "spółka" podcinają
        gałąż , na której siedzą...
        Smutne te moje przemyślenia, ale oparte o rzeczywistość :(
        • Gość: Anioł Stróż Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 12:10
          Megi, smutne ale prawdziwe!!! Nie wiem czy słyszałaś o gościu niedawno, który
          prowadził piekarnie. Zbankrutował przez to, że nie płacił jakiegoś podatku o
          darowizny i US go udupił. A te darowizny to chleb dla domów dziecka i
          jadłodalni dla bezdomnych. Gościu, który powinien zostać bohaterem,
          zbankrutował. Te j*e*b*a*n*e urzędasy u nas są albo bez szkoły, albo ze szkoła,
          tylko że ich rodzice płacili nauczycielom, aby mogli zdać. Dosłownie zero
          wyobraźni i pustota w głowach tych p*i*e*r*d*o*l*o*n*y*ch urzędasów.

          Pozdarwiam
          • Gość: megi Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 03:41
            Witaj,
            tak - słyszałam...niestety to przykre, że ktoś pomaga innym, a urzędasy chcą ze
            wszystkiego ściągnąć kasę...Tak mamy /sprytnie/ skonstruowane prawo podatkowe
            i - luki w nim - że płacą tylko "frajerzy" :(
            Często myślę o innym kraju, o pracy za dobre pieniądze i normalnym życiu
            ale niestety nie wiem - dokąd i za co wyjechać...No i jeszcze dzieci...jedno
            chodzi do szkoły, drugie w tym roku do zerówki...
            Jestem udupiona w tym kraju - państwo mnie próbuje wykończyć finansowo, chociaż
            są ustawy umorzeniowe /niestety - uznaniowe, i nie dla mnie i mnie podobnym.../
            Jestem zmęczona ciągłą szarpaniną o przetrwanie, teraz z zamówieniami jest
            gorzej a ja w dodatku - kobieta - pracuję sama w "męskim" zawodzie...
            Ale to jedyne wyjście dla mnie, bo ze względu na dzieci i wiek />40/ nie mam
            szansy znależć pracy na etacie. Urząd tego nie rozumie, bo i po co - zasłaniają
            się tylko przepisami...Mam szansę na wyciągnięcie firmy z dołka, ale wszystko
            zależy od urzędu...

            W tym kraju chyba długo się nic nie zmieni, jeśli rząd nie wykarze się
            inteligencją...Niskie podatki i obciążenia w zatrudnieniu rozkręcą gospodarkę w
            Polsce, tak jak jest z produkcją: niska marża przy dużej produkcji da większy i
            trwalszy zysk niż uzyskanie jednorazowo dużego wpływu /chociażby z bankructwa i
            likwidacji małej firmy/
            Tak sobie czasem też porównuję rządy lewicy i prawicy obecnie, i dochodzę do
            jednego wniosku - lewica może i kradła przez wiele lat, ale chociaż dawali
            ludziom żyć...Miałam 3 decyzje ratalne w US, dostosowane ratami do mojej
            sytuacji i udało mi się wszystko spłacić dzięki rozsądkowi ówczesnego
            naczelnika...Teraz jest tak : jak nie spłacę wszystkiego od razu,to "kamasze" :(

            Czy da się porównać sytuację rynkową sprzed 4-ch lat , i obecną ?
            NIE.

            pozdr
            • Gość: mike Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:00
              a możesz napisać jak to jest że dali Ci raty w US a teraz chca wszystko naraz??
              czy to ten sam dług co był rozłozony na raty czy inny ? Ja mogę im płacić do
              końca zycia po te 400zł/mc ale niech dadza mi spokój bo mam działalność jaka
              daje mi dochód a nie straty - te moje długi nie są z działalności tylko jak
              byłem osobą fizyczną a Twoje? czy wynikły z działalności ? bo moze inaczej na
              toi patrzą jeżeli działalność jest i była czysta - piszesz że 3 decyzje - tzn.
              3 razy były jakies zobowiazania wobec US ? czy jedno ? ja pisze już do nich od
              roku , pierw powołałem się na pomoc publiczną i kicha , odwolanie do izby
              skarbowej nic nie dało - napisałem o raty do mojego US i czekam co odpiszą bo
              od tego zalezy wszystko
              • Gość: megi Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 14:33
                Sprawa dotyczy bieżącej decyzji ratalnej...ja wcale jej nie chcę, wolałabym
                płacić poborcy w urzędzie...
                To US chce obecnie całość,która jeszcze pozostała :(, stąd wystapiłam ponownie
                o raty, bo po wyroku w sądzie komornik wyrzuciłby mnie z domu...Moje poprzednie
                długi były związane z DG - w ciągu 7 lat rozwiodłam się, przeżyłam krach
                własnej firmy z winy pracowników/straciłam 3-ch klientów strategicznych/, w tym
                czasie ciąża z 2-gim dzieckiem. W ciągu 2-ch lat dorobiłam jednak straty,
                spłaciłam długi u kontrahentów i wyciągnęłam firmę z problemów.

                2 decyzje były związane z chęcią uregulowania i zamknięcia długów w US, 3-cia -
                z winy doradcy podatkowego /wpędził mi firmę w kłopoty finansowe/Stąd teraz
                moje kłopoty, bo skąd miałam wziąść na te wszystkie opłaty i odsetki?
                Decyzje spłacałam prze trzy lata, nikomu nie życzę stresu :(

                Pismo o raty musisz odpowiednio umotywować...zerknij do ustawy
                restrukturyzacyjnej prof. Kołodki z 2002 r/chyba wrzesień/
                Taka decyzja jest zwykle przyznawana, jesli firma ma "widoki" na rozwój i
                spłatę zadłuzenia. W Twoim przypadku opisałabym dużo i dokładnie :) na temat
                utrzymania rodziny i chęci dalszego utrzymywania się samodzielnie...
                Mnie ostatnio powiedziano, ze jeśli chce się skorzystać z konkretnej ustawy,
                należy się na nią powołać :)
                Poszukaj w necie szczegółów, lub pisz tu na forum. Jeśli będę mogła, to pomogę.
                Pozdr
                • Gość: mike Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 22:32
                  moje pismo sporzadzono w kancelari doractwa podatkowego i było zrobione
                  profesjonalnie / za to biorą kase / i opisane dokładnie co i jak poprzedzając
                  to odpowiednimi ustawami - jak bedzie ? poczekam na odpowiedż ale nie mogę tego
                  pojąc jezeli dostane tą mozliwośc spłaty na te raty to jakim prawem po czasie
                  żądają całości ? - ja mam az 250tyś zl z odsetkami - czystego 200tyś z hakiem
                      • Gość: megi Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 00:53
                        Mam nadzieję, ze zgodzą się na Twoją propozycję.

                        Mnie się w 2002 roku nie udało - zaproponowałam spłatę 1000-1500 zł
                        miesięcznie, bo był to okres rozwoju firmy po krachu...Dowalili mi...3000 mies.
                        dodatkowych podatków, musiałam wziąść kredyt, zeby starczyło. Ogromne odsetki
                        łyknął urząd, a ja nie maiałam z czego inwestować w firmę :( , starać się o
                        dotacje /trzeba mieć zapłacone podatki/, dostać większy kredyt na rozwój...

                        I w taki sposób załatwili mnie...a był to okres ogólnej restrukturyzacji z
                        ustawy p. Kołodki...w prasie podawali kwoty, jakie umorzono politykom i ludziom
                        powiązanym - tym, co mieli duży majątek, a zapłata 1,5 miliarda /tak!!!/ w
                        pojedynczym przypadku byłaby niezauważalna...
                        Mnie i innym odmówiono pomocy, bo "nasze biedne państwo nie ma"...
                        Dla niektórych jednak ma !
                        Jestem wkurzona, bo moje kłopoty spowodowane są od początku biurokracją w
                        urzędzie i niekompetencją "doradcy", zasłaniającego się w dodatku "żółtymi
                        papierami" - nie musi za nic ponosić konsekwencji :(
                        pozdr
    • esekretariat Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę 13.06.06, 00:18
      ja zrobilam tak: zamknelam firme ,poszlam na zasilek , przez 2 lata przylazil
      komornik sprawdzac czy oby co nowego w domu nie ma ,tez jestem samotna i mam 3
      dzieci i tez go to malo interesowalo a te 2 lata to naprawde trzeba miec
      stalowe nerwy zeby przetrwac te nachodzenia sprawdzania i telefony no i chyba
      na komornika w maiare ludzkiego trzeba trafic czy co nie wiem jak inni sobie z
      tym radza, na koniec powiedzil nie mam do pani sily prosze zlozyc pismo o
      umozenie , potem mnie sadzili i ujawniali majatek czy cos takiego,potem
      deptanie sciezki do naczelnika US, potem czekanie na decyzje no i wiele innych
      rzeczy po drodze , a potem umozyli vat i doch. i mam spokoj i nigdy wiecej
      wlasnej malej firmy na pieprz do g....nie mozna zarobic a podatki z marsa ,
      • Gość: megi Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 01:44
        Też myślałam o takim wyjściu...nie wiem jednak, czy starczy mi sił na sprawy w
        sądzie i dalszy stres...No i problem drugi - nie mieszkam sama, tylko jeszcze z
        dalszą rodziną...Całe zycie byłam ambitna i niezależna, w trudnych sytuacjach
        sobie poradziłam...tak więc nie chcę się poddać, przynajmniej jeszcze nie teraz.
        Moja rodzina nic nie wie o moich kłopotach, a gdyby wiedziała...miałabym małe
        piekło :(Tak więc dodatkowo ten "bodziec" utrzymuje mnie w ryzach :)
        Niedawno byłam o krok od sądu...decyzji jeszcze nie ma, ale mam nadzieję, ze
        będzie po mojej mysli...

        pozdr
        • esekretariat Re: mam ogromne długi ale nadal prowadzę firmę 13.06.06, 09:55
          tak naprawde to mysl o sobie i dzieciach a nie o tym co pomysla inni , ja mam
          juz spokoj prawie zapomnialam jak to bylo czasami na forum jak czytam podobne
          posty do mojej bylej sytuacji przypomina mi sie to piekielko ale naprawde
          ludzie maja powazne problemy , chore dzieci , brak kasy na leczenie , tygodnie
          po szpitalach , to co tam takie jakies nasze problemy urzedowe wobec tego , nie
          ma sie co zamartwiac tylko cos postanowic i to zrealizowac ,nie zagladam tu
          czesto to jak masz pytania pisz na maila joana311@wp.pl lub z mojej strony tam
          tez sa dane kontaktowe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka