dług wobec ZUS - raty???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:09
Witam wszystkich
Mój mąż kilka lat temu był w zarządzie firmy. Inwestor w pewnym momencie się
wycofał i firma pomału padła. Zanim to się stało(jak zaczynały się kłopoty z
finansowaniem) mój mąż przestał być w zarządzie i przestał tam pracować.
Został kolega który jeszcze przez jakieś półtora roku usiłował firmę prowadzić
po czym sprzedał wszystko i wyjechał zostawiając duże długi m.in. wobec ZUS
(nie złożył upadłości firmy, nie zrobił nic, sprzedał meble i sprzęty i
wyjechał do innego miasta beztrosko, myśmy nawet nie wiedzieli że tak się stało )

Sprawa trafiła do sądu, chodziło o bardzo dużą kwotę. O spłatę domagano się
równiez od mojego męża (kłopoty z płaceniem zaczęły się zanim on odszedł,
złozył o upadłość wniosek zanim odszedł ale jakiegoś papierka zabrakło i
wniosek nie został przyjęty zaś potem juz nie miał możliwości i uprawnien do
ponownego złożenia wniosku ponieważ już nie pracował i nie był w zarządzie

Długa to historia,długo by tłumaczyć, skończyło się na tym że mojego męża
uznano winnym tylko niewielkiej części długu ale dla nas i tak to bardzo dużo.
Około 21 tys zł plus odsetki (nie mam pojęcia ile ale napewno dużo)
Moje pytanie jest o to czy Zus wogóle moze i czy zdaża się np umorzenie
odsetek lub rozłożenie na raty takiej należności(składek z odsetkami). Była
sprawa, była apelacja, wygraliśmy tyle że mąż nie poniósł odpowiedzialności za
czas kiedy już nie miał nic wspólnego z firmą (chociaż tyle!Adwokat się
nadziwić nie może że wogóle pociągnięto męża do odpowiedzialności!)
Jak wygląda takie ustalanie spłaty? Od czego zalezy ustalenie wysokości raty?
Dodam że mąż własnego majątku nie ma żadnego. Cała sprawa była przed ślubem,
mamy rozdzielność majątkową, ja mam mieszkanie (na kredyt) na mnie.
Czy Zus naliczy odsetki i może zażądać spłacenia np 50 000 na raz? Czy moje
dochody będą się wliczać w mozliwości spłaty męża? I moje mieszkanie?
mąż zarabia ok 3000 netto. Ja podobnie. Mamy dziecko i mąż ma drugie dziecko
na ktore płaci alimenty. Ile maksymalnie mogą nam zabierać miesięcznie?

Będę ogromnie wdzięczna jeśli ktoś ma doświadczenie i wiedzę aby odpowiedzieć
na ktoreś z moich pytań!
pozdrawiam
    • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 11:13
      odsetki za jakieś 5 lat, cięzko to wyliczyć samemu bo są to składki za rózne
      miesiące w sumie za około 2 - 3 miesiące uznano męża odpowiedzialnym ale jest to
      niezrozumiałe bo za różne miesiące za różne części składek, ja tego nie rozumiem
      zupełnie myślę tylko że składki są pewnie dużo wyższe niż kwota
    • Gość: Anioł Stróż Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:03
      Spróbuj napisać własnymi słowami prośbę o rozłożenie na raty. Jednak nie licz
      na ich przychylność. ZUS to taka instytucja, która zadłuża się w bankach tzn.
      pobiera kredyty po to, aby móc płacić emerytury i pokrewne świadczenia. Więc
      jest bardzo zadłużony, a zmierzam do tego, że w takiej sytuacji nie masz
      praktycznie szans, bo oni przekręcą sprawę na swoją stronę i trzeba będzie
      płacić. Jeżeli chodzi o wysokość rat, to musisz cos sensownego wymyśleć. Nie
      pisz tylko do nich pisma w stylu "mam bardzo ciężką sytuację rodzinną, dwójkę
      dzieci itd.", bo na pewno ich to nie wzruszy. Pisz rzeczowo i na temat. Jeżeli
      chodzi o majątek, to bardzo dobrze, że macie intercyzę. Jak zrozumiałem, to
      wszystko jest Twoje, więc chyba nie położą łapsk na majątek. Mimo, że czarno
      widzę tą sytuację, zawsze można spróbować, a nóż trafisz na urzędasa, który
      danego dnia będzie miał humor i zinterpretuje przepisy na Twoja stronę, nic nie
      tracisz.
      W jaki sposób oni się upominają? Przysyłają pisma jakieś i o jakiej treści
      mniej więcej?

      Pozdrawiam
      • zonka77 Re: dług wobec ZUS - raty??? 27.06.06, 14:11
        na razie się nie upominają. Była sprawa (założona przez męża) potem apelacja.
        Wygraliśmy tyle że ograniczono odpowiedzialność męża na o wiele mniejszy okres.
        Teraz jest po apelacji, adwokat wysłał prośbę o umotywowanie wyroku czy coś
        takiego i nic sięnie dzieje. Adwokatka wyjechała a my czekamy - nie wiem na co.
        Nie wiem ile odsetki wyniosą! nie wiem jak to chociaż w przybliżeniu policzyć i
        nie wiem co teraz mamy robic. Boję się że jak będziemy tak czekać (aż adwokatka
        wróci) to nam komornik do domu zapuka.(nie znam się na tym)
        Majątku nie mamy wspólnego i zajęcie nam nie grozi chyba, ale mąż pracuje i mogą
        zająć mu pensję pewnie (nie wiem ile najwięcej moga)
        Nie chcemy doprowadzać do zajmowania czegokolwiek tylko jeśli to możliwe to
        ułożyć się z ZUSem o jakąś sensowną spłatę.
        Przerażają mnie odsetki bo nie wiem ile tego moze być. Strasznie się boję że
        zabiorą mężowi większośćpensji a tylko z mojej będzie bardzo cięzko wyżyć :(
        • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:15
          No masz, nie przelogowałam się :( Przepraszam ale piszę tutaj z innym nickiem
          niż zawsze pisuję na forach (mam jeden jedyny stały nick nie jestem
          wielonickowcem) bo niekoniecznie chcę się chwalić tymi problemami pod swoim
          nickiem - (nie udało się niestety) :(
          • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:21
            Musimy chyba napisać jakieś pismo z prośbą o wyliczenie tago ile z odsetkami
            mamy zapłacić. Dług jest solidarny z kolegą Męza, nie wiem czy to ma jakieś
            znaczenie dla nas (kolegi dług jest o wiele wiele wyższy)
            Nie wiem czy pisać o rozłożenie na raty równocześnie z pytaniem ile to ma być,
            nie wiem czy pisać czy iść osobiście...będę wdzięczna za poradę!!
        • Gość: Anioł Stróż Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:32
          Słuchaj, nie panikuj, nic jeszcze się nie stało. Poczekaj jeszcze jakiś czas na
          odpowiedź na pismo które wysłała adwokatka, oni chyba muszą ją udzielić. Jeżeli
          nie będzie odpowiedzi to napisz im pismo od siebie. Może oni się nie upominają,
          ze wzgledu na rozpatrywanie tego co napisała Pani adwokat.
          Komornik może zająć maxymalnie 50 % wynagrodzenia.
          Rozumiem, że wyobraźnia działa Tobie okrutnie, ale często "strach ma wielkie
          oczy".

          Pozdarwiam
          • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:38
            Działa działa :(
            Adwokatka wysłała pismo do sądu - nie do ZUS. Ja się nie znam i nie wiem czy tak
            możemy sobie czekać i czekać i nic nie robić. Dopiero za około 2 tyg będziemy
            mogli rozmawiać z adwokatką. Nie wiem jaka jest procedura w Zusie kiedy jest
            wyrok sądowy. Czy oni komornika wysyłają odrazu czy też dopiero jakbyśmy dostali
            jakieś pisma i nie chceili spłacać...
            Dziękuję Ci bardzo za odpowiedzi. Czy nie wiesz jakiego rzędu są odsetki za
            nalezność z 2000r?
            Nie wiem jak to się liczy, znalazłam na stronach info i widzę że w każdym roku
            są inne odsetki, nie wiem czy się bierze z danego roku razy ilość lat które minęły??
            Nie wiem czy nie powinniśmy wysłać jakiegoś pisma do Zusu, okazać
            zainteresownie. No i chciałabym wiedzieć jaka to kwota wychodzi!
            Ostatnie pytanie - czy przy osobie prywatnej jeśli Zus rozłoży na raty spłaty to
            dołozy jakąś ekstra opłatę za to rozłożenie?
            Dzięki jescze raz za odpowiedzi!
            • zonka77 Re: dług wobec ZUS - raty??? 27.06.06, 14:44
              aha, i czy to ZUS wyznacza wysokość czy np można prosić o np 1000zł/mc i Zus się
              może na to zgodzić...przy pensji netto 3000zł. Rozumeim że nie obchodzi ich
              dziecko, alimenty itd. Ale czy to zawsze jest 50% czy niekonieczie. 1000 zł.mc
              jesteśmy w stanie płacić ale będziemy oboje szukali lepszej pracy. Czy lepsza
              praca = większe dochody = większe raty od razu??
              Uff, naprawdę ogarnia mnie panika bo nic nie wiem :(
          • Gość: Anioł Stróż Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 15:07
            Szczerze mówiąc, moja wiedza kończy się na tym co napisałem, może ktoś inny
            będzie wiedział jak Tobie pomóc. Bo pytania, które zadajesz są na wiedzę
            pracowników ZUS-u, którzy mają na codzień z przepisami do czynienia. Głowa do
            góry.

            POzdrawiam
    • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:48
      matko, nie wiem po co mi ten nick osobny jak się z nerwów przelogować zapominam :/
      Sorki za rozdwojenie jaźni (nicków) ale kurczę wiem ze są osoby z innych forów
      które mogą mieć ubaw jak znajdą info o moich kłopotach :(
      Ja już z siebie wychodzę z tych nerwów. Mam wizję spłacania 50-60 tys (nie wiem
      ile te odsetki od 22 tys mogą wynosić i ile trzeba jeszcze zapłacić za
      rozłożenie na raty)
      • Gość: Olcia1 Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 09:20
        Witam
        Mam tez problem z Zusem, jednak u mnie a raczej u mojego męża sprawa zakończyła
        się rozłożeniem na raty, ale trwało to trochę czasu a odsetki narosły prawie
        dwukrotnie.Nie orientuje sie jak to jest w przypadku sprawy sądowej ale my
        żeby ustalić kwote zadłużenia pisaliśmy pismo do Wydziału Realizacji Kont
        Płatników Składek i Ubezpieczonych o naliczenie stanu konta, później pismo o
        rozłożenie na raty, po wypełnieniu dokumentów przesłanych nam przez Zus
        odnośnie korzystania z pomocy publicznej i stanu majątkowego dostaliśmy decyzje
        o rozłożeniu zadłużenia na raty.Odsetki też rozkładaja na raty, a jako swoje
        koszty ustalają opłate prolongacyjną za każdy miesiąc. To by było na tyle,
        trzymaj się, pozdrawiam.
        • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 14:30
          Dziękuję za info. Teraz na razie czekamy na osobę która zajmuje się sprawą męża
          bo jest na urlopie. Wiemy za to ile wynosi dług - nawet cięzko mi pisać tą kwotę
          nie mówiąc jak ciężko jest myśleć :(
          Nie wiem co się da w zusie załatwić, pewnie tylko raty, nie wiem jakie wysokie i
          na ile lat. Przy długu ponad 100 000 kiedy dłużnik nie ma NIC poza pensją to
          chybanie mogą zrobić wiele poza wejściem na pensję ale jaką kwotę mogą zabrać -
          nie wiem. Czy 50% czy więcej? Czy nasze pensje będą chcieli razem liczyć? (mamy
          rozdzielność ale przeceiż proswadzimy gosp. wspólnie :(
          Dziękuję wszystkim za odpowiedzi - na razie fakty mnie po prostu przerosły ale
          wiem że z czasem jakoś to się musi ułożyć.
          • Gość: hazzard Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.waw.cdp.pl 07.07.06, 15:06
            Komornik zabierze połowę wynagrodzenia, czyli 1500zl,może też zająć jakieś
            ry\uchomości lub nieruchomiści męża. Jesli macie rozdzielność majątkową, to
            Ciebie nie powinien ruszyć, ale akurat na intercyzach się nie znam za dobrze.
            • Gość: Majkel Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: 80.51.247.* 07.07.06, 18:00
              Wiecej i dokladniej jest tutaj

              animatek.w.interia.pl/egzekucja5.html
              • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.bojko.krakow.pl 10.07.06, 20:53
                Dzięki za linkai odpowiedzi!
                Ale czy sprawa musi zajść do komornika??
                Będziemy próbowali się dogadać z ZUSEM a nie z komornikiem...chyba że to pójdzie
                automatycznie do komornika...
                Na razie czekamy na powrót z urlopu osoby która sięzajmuje sprawą, ponadto wyrok
                jeszcze nie jest prawomocny, będziemy chyba robić kasację a w międzyczasie
                ugadywać się z Zusem na układ ratalny(najwyżej jeśli stanie się jakiś cód to nam
                zwrócą ale w to nie wierzę, to tylko może oddalić sprawę a my nie chcemy żeby
                odsetki rosły) - czy ZUS działa jak komornik i też zabiorą 50% wynagrodzenia i
                koniec? Miałam nadzieję że mogliby się zgodzić na jakąś kwotę mniejsząniż 50%
                Czy nie wiecie może jak jest z alimentami??
                Czy jeśli mąż ma alimenty na jedno dziecko już i ustalilibyśmy alimenty na nasze
                dziecko to oni zabiorą mu i tak 50% pensji czy 50% z tego co zostanie po
                odliczeniu alimenów...
                Nie wiem czy alimenty mogą mieć jakiekolwiek znaczenie w ustalaniu wysokości
                raty np w Zusie - jeśli nie musi to być przez komornika...
                Na razie nikt nas nie ściga. Mąż chodzi i pyta i dowiaduje sięi wykazuje chęć
                współpracy.
                Mamy znajomego który siędogadał z Zusem na układ ratalny, zaproponował kwotę
                jakąmoże płacić i się zgodzili i żadnego komornika nie było.Zus przestał też
                naliczaćodsetki od momentu rozpoczęcia spłacania. To się podobno często zdaża(że
                sięzgadzają na "zatrzymanie" odsetek)
                Tylko że to była dużo mniejsza kwota, może ze 30 000
                • Gość: Majkel Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 21:41
                  Dogadac sie z ZUS trzebabylo zanim sprawa trafila do Sadu, teraz jesli beda
                  mieli wyrok w kieszeni moga nie byc zbyt skorzy do rozmow. Sprawa automatycznie
                  do komornika nie pojdzie, ale taka jest naturalna kolej rzeczy gdy jest wydane
                  orzeczenie ze ktos ma cos zaplacic a ten ktos nie placi.
                  Skladac bedziecie zapewne apelacje a nie kasacje. Jesli wyrok jeszcze nie zapadl
                  mozecie sprobowac zawrzec ugode przed Sadem. Wowczas zaoszczedzicie sporo kasy
                  na kosztach sadowych. Lepiej wiec dojsc do sensownego porozumienia w Sadzie bo
                  to sie zawsze oplaca. Wpis wowczas jest o polowe nizszy a i w ugodzie mozna
                  wynegocjowac odpowiednie warunki (np. brak zwrotu kosztow adwokackich ktore przy
                  wartosci przedmiotu sporu ok. 20000 PLN beda wynosic 2.400 PLN), ,mozna tez
                  wynegocjowac raty.
                  Osobiscie bym radzil wiec albo dogadac sie i zawrzec ugode sadowa albo isc w
                  zaparte i zalic sie do samego konca. Jesli jednak wowczas przegracie sprawe to
                  dojda koszta postepowania w II instancji.

                  Odnosnie egzekucji alimentow to pod tym linkiem masz chyba to wyjasnione.
                  Alimenty maja pierwszenstwo przed innymi tytulami egzekucyjnymi dlatego w
                  obliczu zadluzenia niektorzy w obawie przed egzekucja zakladaja sprawy o
                  alimenty, ustalajac wysoka ich granice. Wlasnie po to by ocalic od egzekucji
                  jakas tam kwote.
                  • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 10:09
                    Rozumiem - dzięki za odpowiedź! Nie zrozumiałam właśnie za dobrze jak to jest z
                    alimentami z tego co pisało na stronie którą mi podałeś. Mózg mi się gotuje od
                    temperatury :(
                    Co do apelacji - już jesteśmy po apelacji i ostatnia możliwość to kasacja.Za
                    adwokata już zapłaciliśmy - szkoda tych pieniędzy ale za 6000 w sumie mamy o 150
                    000 (lub więcej) długu mniej
                    Co do ugody wcześniej - gdybyśmy nie poszli do sądu mąż odpowiadałby za grubo
                    ponad 300 000 (myślę że conajmniej 350 000), więc sporo w sądzie wygraliśmy
                    chociaż to i tak jest potężna kwota.
                    Za te 100 000 mąz odpowiada solidarnie z drugą osobą, ale nie sądzę żeby tamten
                    człowiek spłacał - wiem że będzie uciakał, ma firmę, Twierdzi że nic nie jest na
                    niego a z firmy mogą mu zciągać tylko z zysku a tego nie ma bo robi sobie
                    wielkie koszty. Nie znam się na tym - nie wiem czy jego myślenie nie jest zbyt
                    proste. Dla nas każda złotówka jaką wyegzekfują od Niego to złotówka mniej
                    naszego długu. Gdyby on spłacił swoją część my mielibyśmy tylko 50 000 co jest
                    kwotą oczywiście dalej wysoką ale do spłacenia o wiele szybciej.

                    My uciekać całe życie nie zamierzamy - chować dochody i ciągle się bać i użerać
                    z komornikami. Bedziemy spłacać - chodzi nam tylko o to żeby nie zabrali nam
                    miesięcznie więcej niż jesteśmy w stanie dać żeby żyć normalnie. Mamy dziecko i
                    nie zamierzam się przeprowadzać np na kilka lat do jakiejśc nory po to żeby
                    spłacać dług za głupotę i nieznajomość prawa bo tak naprawdę za to będziemy
                    płacić. Zrobimy wszystko żeby więcej zarabiać ale też żeby się tak zabezpieczyć
                    aby nie zabrali wszystkiego od razu co uda się zarobić. O ile to możliwe



                  • Gość: Majkel Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 16:27
                    tylko pamietaj ze kasacja nie wstrzymuje wykonania orzeczenia.
                    • zonka77 Re: dług wobec ZUS - raty??? 11.07.06, 17:44
                      oo, nie wiedziałam!
                      Niedługo mamy rozmowę z adwokatem wreszcie to się dowiem pewnie wielu rzeczy.
                      My i tak chcemy już załatwiać sprawę - żeby odsetki może nie rosły już wyższe
                      jeśli się zgodzą na układ ratalny w Zusie. Ta kasacja to taki ostatni krzyk -
                      ostatnia iskierka nadzieji że ktoś przejży całą sprawę raz jeszcze i zobaczy to
                      co widzi nasz adwokat i my.
                      Ale nie wiem jaki to będzie koszt-jeśli wysoki to pewnie zrezygnujemy z tej
                      kasacji :( Nie bardzo wierzymy już że to coś da...
                      Dzięki za info - myślałam że kasacja dalej wstrzyma egzekucje i że nasze
                      zgłoszenie się do płacenia potraktują jako dobrą wolę...niewiele niestety wiem,
                      ale się dowiaduje coraz więcej choć wolałabym nie musieć zuskiwać takiej wiedzy :(
                      • Gość: monika Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 15:20
                        Witam
                        Ostatnio zajmowalam sie w zusie dosc podobna sprawa (tyle, ze w o wiele
                        mniejszej skali). Zaleglosci sprzed kilku lat z dzialalnosci gospodarczej.
                        Pierwszy krok to dokladne wyliczenie zadluzenia. Nastepnie udalam sie do
                        soecjalnego biura ds. rozkladania na raty. Tez myslalam, ze napisze jakies
                        szybkie pisemko, a tu sie okazalo, ze jest scisla procedura. Trzeba sie tam
                        udac i wypelnic sterte dokumentow, gdzie wykazuje sie szczegolowa sytuacje
                        majatkowa, lacznie z dolaczeniem kopii pitow itd. Ja zrezygnowalam, bo okazalo
                        sie, ze z moja pensja na raty i tak nie mam co liczyc. Od momentu zlozenia
                        wniosku przestaja naliczac odsetki. Tak czy owak na pewno warto sie ta sprawa
                        zajac. Udawanie ze zus nie istnieje nie ma sensu;-) do mnie tez przez kilka lat
                        sie nie odzywali (to ja postanowilam sprawe zakonczyc), w zasadzie w ich
                        interesie jest milczec, bo odsetki rosna.
                        • Gość: Majkel Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 19:17
                          no tak tylko ze w powyzszym przypadku ZUS odsetki naliczac sobie moze inaczej
                          bowiem po uprawomocnieniu sie orzeczenia bedzie mial tytul wykonawczy i odsetki
                          ustawowe. Wowczas moga nie byc chetni do rzmow na temat rat.
                          • Gość: T.J. Re: dług wobec ZUS - raty??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 16:07
                            Mają tytuł wykonawczy. Mam jednak nadzieję że tam pracują ludzie. Będziemy tam
                            łazić i prosić - osobiście, tłumaczyć i rozmawiać gdzie się da. Jak pisałam -
                            nie mogliśmy nie podawać sprawy do sądu bo kwota całego zadłużenia była
                            porażająca i dużo się wybroniliśmy.

                            Na ten moment dobija mnie jedno. Mogę zrozumieć że trzeba zapłacić podatek od
                            głupoty jaką była wtedy nieznajomość przepisów mojego męża. Ale nie mogę
                            zrozumieć że część długu jaką musi zapłacić to zus od pensji których nigdy nie
                            dostał do ręki oraz że z nas będą zciągać całość zamiast połowę.
                            Sprawiedliwe byłoby zapłacić "naszą" część (50%) i za to co faktycznie było - za
                            pensje które zostały wypłacone.

                            To mnie boli - cholernie niesprawiedliwe :(

                            a co do rozmów na temat rat to powiem tyle: jak nie oni dadzą raty to da je
                            komornik (zciągnie ile może). Przecież mąż nie stworzy pieniędzy których nie ma!
                            Jeśli dojdzie do takiej sytuacji to już się zabezpieczamy - alimentami,
                            dowiaduję się jeszcze jak to jest z zadłużeniem wobec banku - mój mąż jest ze
                            mną w duzym kredycie i ma zobowiązania wobec banku. Chyba nie mogą mu kazać
                            przestać spłacać?
                            A minimum muszą mu zostawić (coś około 800 zł?)Więc...będziemy się w najgorszym
                            wypadku zabezpieczać jak możemy żeby jak najmniej pieniążków miesięcznie zabrali
                            i tyle.
                            Mam nadzieję że w Zusie urzędnik jest w stanie odróżnić kogoś kto chce płacić i
                            podaje realną możliwość od kogoś kto chce sięukrywać. Prawda jest taka że my
                            zaproponujemy pewnie wiecej kasy miesięcznie niż nam jest w stanie zabrać komornik.
                            Ale wszystkiego dowiemy się w sierpniu dopiero.


Pełna wersja