Sądowy nakaz zapłaty /upominawczy/

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 23:07
Witam,
spłacałam w ratach od czerwca tego roku dług /pow.600 zł/, nieduży...jednak
dla mnie spory :( Dwoje dzieci i brak pracy...
Kontakt był tylko z firmą windykacyjną i wydawało mi się, że moja dobra wola
do spłaty, mimo trudności finansowych jest rzeczą pozytywną...

Zostało mi 200 zł do dopłaty, niedawno dzwonił do mnie windykator z
zapytaniem o termin spłaty reszty - w piątek dostaję z sadu nakaz zapłaty w
terminie 14 dni...
Akurat się zmieszczę w czasie, ale dołozyli mi dodatkowo "koszty sądowe"...

Czy można się starać o ich umorzenie i u kogo ? Napisać do sądu i opisać
sytuację ze spłatą długu?

Sprawa w sądzie była założona...w sierpniu, jak miałam większe zdłużenie,
tymczasem kwota, która została wpisana, jest dopiero od 2-ch tygodni...Trochę
dziwne.

Może ktoś doradzi, co zrobić dalej w tej sprawie? Mogę się jeszcze odwołać od
decyzji - 14 dni.
    • majkel01 Re: Sądowy nakaz zapłaty /upominawczy/ 05.11.06, 11:17
      Sad owych kosztow umorzyc ci nie moze bowiem nie sa to koszta na rzecz Sadu (te
      moglby) ale chodzi o koszta jakie poniosl powod (wpis +koszta zastepstwa
      procesowego). Firma postapila bardzo nieladnie skoro mimo tego ze splacalas dlug
      oddala sprawe do Sadu.
      Jesli na nakazie jest tylko kwota ostatnia znaczy ze firma musiala zlozyc pismo
      z ograniczeniem powodztwa. NIestety ale wedlug mnie bedziesz musiala poniesc
      rowniez i te koszty bowiem jednak w chwili kiedy nakaz zaplaty byl wydany dlug
      jeszcze istnial. Chyba ze mialas jakies pisemne porozumienie z firma
      windykacyjna na mocy ktorej splata dlugu zostala ci prolongowana. Wowczas mogla
      bys sie odwolac (zlozyc sprzeciw od nakazu) i powolac sie na te umowe wskazujac
      ze splacalas zgodnie z harmonogramem na ktory zgode wyrazily obie strony. Jesli
      byla to umowa jedynie ustna bedzie ci to trudno udowodnic. Takie jest moje
      zdanie na ten temat, ale moze ktos wymysli cos innego.
      • Gość: hil pytanie do majkela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 14:06
        mam pytanie do majkela
        a jak sie nie zapłaci sądowego nakazu co pozniej może grozić?
        • majkel01 Re: pytanie do majkela 09.11.06, 17:32
          pozniej wierzyciel moze wziac tytul egzekucyjny i z tytulem isc do komornika
          ktory bedzie sciagal zadluzenie.
          • Gość: Anioł Stróż Re: pytanie do Joanny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:07
            Możesz mi napisać jaka to firma windykacyjna oddała sprawę do sądu? Pytam, bo
            to rzadkość. Czy firma windykacyjna jest właścicielem tego długu? I czy oddając
            sparwę do sądu reprezentuje samą siebie, czy wystepuje w czyimś imieniu?

            Pozdrawiam
            • Gość: Joanna Re: pytanie do Joanny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 14:16
              Witam,
              firma to Casus Finanse...Teraz już wiem, że wierzyciel, poza działaniem tej
              windykacji, przez swojego "mecenasa" oddał w międzyczasie, jak spłacałam dług -
              sprawę do sądu gospodarczego w Warszawie. Zapewne było to we wrześniu/w
              sierpniu dostałam wezwanie od wierzyciela do spłaty - było tego około połowy
              długu - pod grozbą oddania sprawy do sądu/, ale kwota, któa widnieje na nakazie
              jest...bieżąca, czyli z 2-ch ostatnich tygodni.
              Na pozwie nie ma daty złożenia wniosku do sądu...i wygląda na to, że został
              dość szybko, w ostatnim tygodniu załatwiony.

              Ja w tym czasie nadal rozmawiałam z windykacją i ustalałam daty spłat. Już po
              otrzymaniu tego pozwu, wczoraj zadzwonił ten windykator z zapytaniem o dalszą
              zapłatę...Powiedziałam o całej sprawie, i mocno się zdziwił...Zadzwonił do tej
              firmy, a potem oddzwonił do mnie i z usmieszkiem powiedział, żebym lepiej
              wszystko szybko zapłaciła, bo przyjdzie do mnie komornik i więcej mnie to
              będzie kosztowało...
              Pierwszy raz z czymś takim się spotkałam, ale na pewno już klientem wierzyciela
              nie będę.
              Jeden raz, na prawie 9 lat współpracy wzięłam coś w kredycie /zawsze była to
              gotówka/, bo mój klient obiecał zapłacić, ale nie zapłacił :(
              Niestety zostałam z tym zakupem, a zwrócić go nie mogłam.

              Dodam, że pozew został wydany na podstawie wz-ki podpisanej parafką i faktury
              bez mojego podpisu...
              • Gość: Paweł Z. Re: pytanie do Joanny IP: *.dint.wroc.pl 14.11.06, 16:20
                > Dodam, że pozew został wydany na podstawie wz-ki podpisanej parafką i faktury
                > bez mojego podpisu...

                To nie ma żadnego znaczenia. Spłacasz dług, czyli go uznajesz. Zresztą sama
                piszesz, że towar jest u Ciebie.
                Nauka z tego płynie taka, że z windykatorami naprawdę nie ma sensu gadać.
                Zawsze trzeba z wierzycielem.
                • Gość: Joanna Re: pytanie do Joanny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 19:45
                  Czyli, w przypadku braku reakcji ze strony dłużnika /wpłata zaliczki, taki
                  nakaz nie miałby podstaw prawnych...

                  Zapewne stąd ta "cisza" sądowa ze stony wierzyciela, aż do momentu
                  jakiejkolwiek wpłaty...

                  Zastanawiam się, ponieważ właśnie moje kłopoty finansowe zostały spowodowane
                  podobną sytuacją, z tym, ze na duuuże pieniądze - klient towar wziął, a potem
                  nie zapłacił faktury twierdząc, że nic nie otrzymał /na wz podpisał się
                  pracownik, który, jak się okazało...pracował na czarno/
                  Żadna windykacja nie chciała się podjąć i teraz wiem, dlaczego :(
                  pozdr
    • Gość: Joanna Re: Sądowy nakaz zapłaty /upominawczy/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 14:24
      Zapytam jeszcze - czy w takiej sytuacji /i do kogo/ można pisać o umorzenie
      tych kosztów? Przecież spłacałam dobrowolnie, bo zależało mi na dalszej
      współpracy z "wierzycielem", a pozatym - jestem osobą uczciwą. Zapłaciłam też
      firmie odsetki.

      Mam w tym roku kłopoty finansowe...spłacam stare kredyty, a "stały" dochód to
      alimenty 1200 zł, na 3 osoby...

      Wpadłąm w psychiczny dołek :(

      • majkel01 Re: Sądowy nakaz zapłaty /upominawczy/ 11.11.06, 20:18
        o umorzenie kosztow mozesz sie starac u wierzyciela bo tylko on jest dysponentem
        dlugu. Kto jest twoim aktualnym wierzycielem dowiesz sie z tego nakazu zaplaty
        bowiem osoba ta figuruje jako powod. W razie czego zawsze mozesz isc do sadu i
        ajrzec do akt sprawy a wtedy dowiesz sie jakie pisma i kiedy byly skladane przez
        powoda.
Pełna wersja