Gość: Joanna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.11.06, 23:07
Witam,
spłacałam w ratach od czerwca tego roku dług /pow.600 zł/, nieduży...jednak
dla mnie spory :( Dwoje dzieci i brak pracy...
Kontakt był tylko z firmą windykacyjną i wydawało mi się, że moja dobra wola
do spłaty, mimo trudności finansowych jest rzeczą pozytywną...
Zostało mi 200 zł do dopłaty, niedawno dzwonił do mnie windykator z
zapytaniem o termin spłaty reszty - w piątek dostaję z sadu nakaz zapłaty w
terminie 14 dni...
Akurat się zmieszczę w czasie, ale dołozyli mi dodatkowo "koszty sądowe"...
Czy można się starać o ich umorzenie i u kogo ? Napisać do sądu i opisać
sytuację ze spłatą długu?
Sprawa w sądzie była założona...w sierpniu, jak miałam większe zdłużenie,
tymczasem kwota, która została wpisana, jest dopiero od 2-ch tygodni...Trochę
dziwne.
Może ktoś doradzi, co zrobić dalej w tej sprawie? Mogę się jeszcze odwołać od
decyzji - 14 dni.