Gość: maja
IP: 80.55.145.*
13.11.06, 11:29
W kilka lat temu mąż zaciągnął nieduży kredyt około 1000 złotych, w wyniku
tego, że na jakiś czas znaleźliśmy się na życiowym zakręcie przestaliśmy
spłacać dług wobec banku. Jakiś rok temu bank przekazał sprawę (już około 2500
zł)do komornika, mąż wpłacał na konto komornika około 150 złotych miesięcznie,
ja nie pracuję, a on nie ma szans na uzyskanie jakiś innych pieniędzy bo jest
zatrudniony na umowę zlecenie z minimalną pensją...Po siedmiu miesiącach
odstąpiono od egzekucji komorniczej i przekazano dług Krukowi, jak na razie
dostaliśmy dwa zwykłe listy w drugim chyba straszono nas, że kwota około 3000
może się podwoić jeśli w ciągu tygodnia sprawy nie załatwimy; dwa razy ktoś
dzwonił. Chcielibyśmy w końcu spokojnie spłacić ten dług, ale oni żądają od
nas na początek 1000 złotych i dopiero będą rozmawiać co dalej, dla nas to
niewykonalne. Co dalej, jak postąpić?