Gość: katia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.12.06, 08:50
Witam i proszę o poradę osoby, które orientują się w temacie.
Otóż moja mama utraciła płynność finansową i nie była w stanie spłacać kredytu
(nieszczęsny Profireal). Sprawa podobno trafiła już do sądu, chociaż żadnego
pisma mama stamtąd nie dostała, a wczoraj dzwonił jeden z pracowników
wierzyciela i chciał się umówić na spotkanie u mamy w mieszkaniu, bo jak
twierdzi, przyjedzie z nim komornik z Bielska. Czy to możliwe, że:
- wierzyciel może być obecny przy spotkaniu z komornikiem
- komornik z odległego miasta przejmie sprawę mamy
- mama nie otrzymawszy żadnych dokumentów sądowych ma obowiązek wpuścić
komornika do domu.
Dodam tylko, że tu nie chodzi o miganie się od obowiązku spłaty zadłużenia -
mama jest świadoma tego, że musi ponieść konsekwencje nie spłacania kredytu,
ale nie chciałabym by ktoś nią manipulował i chciałabym wiedzieć mniej więcej
jak ten proces egzekwowania wygląda.
Z góry dziękuję za porady !
Pozdrawiam