zadłuzenie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:05
witam miałam zadłuzenie w
gmoney w 1999r -1200zł a dzisiaj przyszło pismo ze mam zapłacic ponad 9.000zł
poniewaz odsetek narosło cos ponad 7.000 .przez cały czas nie przychodziły
zadne upomnienia dopiero dzisiaj na tak kolosalna dla mnie sume.czy jest cos
takiego jak przedawnienie odsetek.?jestem spłakana.
    • Gość: Wanda Re: zadłuzenie IP: *.net81.citysat.com.pl 11.01.07, 13:25
      Juz o tym kiedyś pisałam . Ktoś ma prawomocny wyrok i HODUJE SOBIE
      NIEODPOWIEDZIALNEGO DŁUZNIKA . wANAD
      • Gość: 12.12m Re: zadłuzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:33
        a mozna troszke jasniej?bo nie rozumiem.
        • Gość: tez-dluznik Re: zadłuzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:42
          Gość portalu: 12.12m napisał(a):

          > a mozna troszke jasniej?bo nie rozumiem.

          mozna:
          Co robilas przez te lata zadluzenia? dlaczego nie splacalas? dlaczego sie tym
          nie interesowalas? czy probowalas sie dogadac, odroczyc splate czy rozlozyc na
          raty, czy w ogole nic?
          • Gość: 12.12m Re: zadłuzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:48
            Gość portalu: tez-dluznik napisał(a):

            > Gość portalu: 12.12m napisał(a):
            >
            > > a mozna troszke jasniej?bo nie rozumiem.
            >
            > mozna:
            > Co robilas przez te lata zadluzenia? dlaczego nie splacalas? dlaczego sie tym
            > nie interesowalas? czy probowalas sie dogadac, odroczyc splate czy rozlozyc na
            > raty, czy w ogole nic?

            według numeru sprawy jest to zadłuzenie za sprzedaz ratalna.a ja z tego co
            sobie przypominam mam spłacone.nikt mnie nie poinformował ze cos sie jeszcze
            zostało.tylko rosły sobie odsetki od w sumie nie dłuzej kwoty.jak bym wiedziała
            ze cos jeszcze jest to bym to dawno temu spłaciła.teraz bede wszystko sprawdzac
            po 100razy,nie wiedziałam poniewaz nigdy nic nie przyszło.
            • Gość: tez-dluznik Re: zadłuzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:57
              Gość portalu: 12.12m napisał(a):

              > według numeru sprawy jest to zadłuzenie za sprzedaz ratalna.a ja z tego co
              > sobie przypominam mam spłacone.nikt mnie nie poinformował ze cos sie jeszcze
              > zostało.

              Ty sobie nie przypominaj, ty przekopuj cale mieszkanie w poszukiwaniu kwitka
              poswiadczajacego, ze splacilas wszystko - towar + odsetki + oplaty + oplaty od
              oplat + ... itd.
              A w ogole na poczatku pisalas ze mialas zadluzenie 1200 zl. Znaczy - na taka
              kwote wzielas towar na raty?
              A zmienialas przez ten czas adres? moze przychodzilo cos na stary?
    • Gość: katia Re: zadłuzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:34
      12.12m nie płacz - nie warto !
      Poczekaj aż głos zabierze Anioł albo Majkel, a Wandą się nie przejmuj - już taki
      jej "urok" musi wrzucić swoje 5gr nic nie wartych mądrości.
      • Gość: Wanda Re: do Katia IP: *.net81.citysat.com.pl 11.01.07, 13:47
        Jest prawomocny wyrok sądowy / wazny 10 lat/. Po 7,8,9 wierzyciel wszczyna
        egzekucje.O spłatę DŁUGÓW POWINIEN zabiegać dłuznik - bo później wychodza z nie
        znajomości prawa takie sytuacje. A o tym czy moje madrosci sa cos warte niech
        zdecydują inni forowicze , Ty ze swoimi poradami typu nie płacz jakos to będzie
        nie powinnas wogóle zabierac glosu bo oprucz wbicia szpilki w tyłeczek Wandzie
        nic konstruktywnego do sprawy nie wniosłaś. Wanda
        • Gość: katia Re: do Katia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:05
          Wanda, nie żebym się czepiała, ale słownik ortograficzny bardzo Ci polecam -
          wierzyciel strzelający takie byczki jest mało poważny, żeby nie powiedzieć prosty.

          Żadnych szpileczek w Twój tyłeczek wbijać nie zamierzałam - mało apetyczna to
          perspektywa - to były słowa skierowane do autorki, nie do Ciebie Wandeczko i
          przestań się tak unosić, bo nie doczekasz momentu odzyskania należności.
          • Gość: Wanda Re: do Katia IP: *.net81.citysat.com.pl 11.01.07, 14:14
            A czym sie rózni wierzuciel znajacy ortografie od tego , ktory jej nie zna?./
            czyzby wysokoscia wierzytelnosci/ Moze i byly skierowane do autorki , ale
            nastepnym razem staraj sie nie wtrącać do tekstu ktory piszesz mojej skromnej
            osoby. Pisz po prostu na temat albo sie nie odzywaj . Jeśli chodzi o
            niezależność to ni panimaju. Wanda
          • aniol_stroz1 Re: do Katia 11.01.07, 14:16
            Po pierwsze, jeżeli pismo przyszło do Ciebie z banku, a nie z sądu czy od
            komornika, to sprawa na pewno nie była rozpatrywana w sądzie. Tak więc Ge Mony
            przypomniał sobie troszkę za późno o swoich należnościach. Nie możesz
            odpowiadać za burdel, który u siebie mają. Po drugie, dług już dawno się
            przedawnił, więc nawet nie mogą dochodzić praw przed sądem. Tylko na razie nie
            koresponduj z nimi listownie, gdzie widnieje Twój podpis, oraz chwilowo nic nie
            wpłacaj do chwili wyjaśnienia tej sprawy, bo przerwiesz bieg przedawnienia.
            Może im właśnie o to chodzi, odnowić bieg przedawnienia i sprzedać go firmie
            windykacyjnej za grosze. Z tego co się orientuję, to z GE Mony umowe ma
            podpisaną firma windykacyjna Kruk z Wrocławia.
            Ale, by się upewnić tego wszystkiego, przeszukaj dokładnie mieszkanie, jak
            wspomniał kolega wyżej i sprawdź, czy przypadkiem nie masz żadnych pism w tej
            sprawie z sądo, komornika czy po prostu od nich.
            Zmieniłaś adres od 1999 roku?

            Pozdrawiam

            • Gość: 12.12m Re: do Katia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:32
              adres jest bez zmian.dzieki za odpowiedzi.bede czekac co dalej i przekope
              mieszkanie w poszukiwaniu dowodów wpłat i wszystkiego co dotyczy tej sprawy.
              kredyt był udzielany 29.10.1999r a napisali ze całosc zadłuzenia na dzien
              18.12.2006 wynosi 9188,07
              na zadłuzenie składa sie;
              1kapitał-1260.03zł
              2odsetki umowne;72.63zł
              3odsetki karne;7855.41zł
              istnieje mozliwosc zawarcia ugody i numer telefonu.
              • Gość: gośc Re: do Katia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:26
                widzisz anioł się odezwał on zawsze wpływa na psychikę bardzo dobrze i dobrze
                doradza a zaczyna od podstaw w sposób kulturalny powodzenia
    • majkel01 Re: zadłuzenie 11.01.07, 14:38
      to zalezy co to bylo w tym 1999 roku oraz jakie pismo do ciebie teraz przyszlo.
      Niewykluczone ze cala sprawa jest przedawniona. A odsetki cos wysokie ci naliczyli.
      • Gość: 12.12m Re: zadłuzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:42
        jeszcze dodam ze kapitał był wiekszy to jest jakas czesc która została.ale ja
        nic o tym nie wiedzialam.pozdrawiam jak cos znajde to napisze.pozdrawiam.
        • aniol_stroz1 Re: zadłuzenie 11.01.07, 15:39
          No właśnie co jest w nagłówku tego pisma i jaka jest treść mniej więcej i skąd
          przyszło to pismo? Wydaje mi się tak, czy inaczej bank robi grunt pod sprzedaż
          tego długu firmie windykacyjnej. Dlatego narazie czekaj na rozwinięcie sytuacji.

          Pozdrawiam
          • Gość: 12.12m Re: zadłuzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:15
            pismo przyszło z banku. w nagłówku jest napisane tylko wezwanie do zaplaty.w
            tresci ze wzywaja do zaplaty tego co napisalam powyzej jest podany numer
            rachunku banku,ale na stemplu jest napisane Dzial windykacji
            prawnej,departament zarzadzania wierzytelnosciami.te odsetki mnie zabiją.skad
            sie tyle wzieło?
            • Gość: Wanda Re: do 1212m IP: *.net81.citysat.com.pl 11.01.07, 17:17
              A czy tak trudno pójśc do banku i osobiście wyjaśnić co jest grane? . Tym
              bardziej ,że uważasaz ,że jesteś czysta. Idź ,zobacz, porozmawiaj . Oczywiście
              jak radzi Majkel niczego nie podpisuj i nie wplacaj . Myślę ,że czekanie nie
              jest najlepszym wyjściem z tej sytuacji . Co do odsetek karnych -to jezeli w
              umowie którą podpisałaś , zgodziłaś sie na takie a nie inne warunki to możesz
              miez pretensje tylko do siebie. Odsetki karne- umowne, to nie to samo odsetki
              ustawowe czy urzędowe .Wanda
              • Gość: 12.12m Re: do Wanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 18:42
                dzieki za porady.jestes szczera do bólu.nic nie bede wplacac chyba ze przez
                komornika.a dlaczego bank nie przesłał przez 7lat zadnego upomnienia?czy to
                jest w porzadku?tak jak pisałam wczesniej nawet nie wiedzialam ze mam u nich
                jakies zadłuzenie.ale ich to nie bedzie interesowało oni zyruja własnie na
                takich szarych ludzikach jak ja.zyjesz sobie spokojnie a tu nagle trach!!!
                dzieki wszystkim za porady.
                pozdrawiam.
                • Gość: Wanda Re: do Wanda IP: *.net81.citysat.com.pl 12.01.07, 10:42
                  Cieszę sie ,że Skorzystałaś z moich rad.Tak jestem szczera ,aż do bólu.
                  Wychodzę z załozenia ,że cukrowanie nikomu nie wychodzi na dobre. Jezeli nie
                  Będziesz pewna swoich długów to komornikowi też nic nie wpłacaj .Wanda
                  • Gość: 12.12m Re: do Wanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:38
                    wierz mi ja juz dostałam kubeł zimnej wody na łeb czytajac ten list.chciałabym
                    tylko wiedziec czy da sie jakos odsetki ominac jesli juz musialabym to płacic.
                    • aniol_stroz1 Re: do Wanda 12.01.07, 15:23
                      Żadnego komornika nie będzie, powtarzam, bank przygotowuje grunt pod sprzedaż
                      tego długu i liczy na naiwność dłużnika licząc, że przerwie bieg przedawnienia.
                      A jeżeli sprawa trafi do sądu, to oczywiście daj znać, bo przy przedawnieniu
                      łatwo to podważyć i powiem Tobie jak napisać odpowiednie pismo, ale jestem
                      prawie, że pewien, iż sprawa nie trafi do sądu. Nie możesz płacić za ich
                      burdel, pomysl o tym.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: 12.12m Re: do Wanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 15:50
                        dzieki jak cos to sie odezwe.
                        • Gość: 12.12m Re: do Wanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:51
                          dzis przyszło kolejne pismo od banku "wezwanie do kontaktu"
                          nie jest to list polecony.
                          tam było zadłuzenia 1500zł a zrobiło sie tyle ze nie wiem co robic,nie
                          przysyłali zadnych upomnien,dlaczego?czekali az tyle odsetek narosnie?
                          • Gość: Wanda Re: do 1212m IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 17:49
                            Nie jestem wstanie Ci pomóc.Też jestem zadłużona / kredyt mieszkaniowy/ , ale
                            banków to pilnuje i boję sie jak ognia. Zawsz pierwsze pieniądze z wyplaty idą
                            na spłatę długów a dopiero reszta na życie. Moze powinnaś pójsć do dyrektora
                            oddziału banku , porozmawiac i próbować znaleźć razem z bankiem sensowne
                            rozwiązanie. Trochę mędrkuję ale nie mam doświadczeń w takich kwestiach .
                            Pozdrawiam i życzę powodzenia- Wanda
                            • Gość: zosia do wandy IP: *.chello.pl 30.01.07, 00:25
                              wanda jak chcesz to potrafisz po ludzku odpowiedziec , czy nie mozna tak zawsze
                              konkretnie i na temat, bo dłuznik też człowiek wcale nie potrzeba zaraz o nim
                              myslec ,że nie ma zamiaru zwrócic długu
                • mr_pope Re: do Wanda 30.01.07, 07:37
                  Bank nie przesłał Ci upomnienia, bo zakłada z góry, że osoba która bierze
                  pożyczkę nie zapomni o tym, że ma coś do spłacenia. Tu nie ma żerowania na
                  zwykłych ludziach, jest tylko naiwność instytucji finansowych, że pieniądze
                  biorą osoby o dobrej pamięci. Jak mogłaś spłacić wszystko skoro kapitał wynosi
                  tyle ile kwota pożyczki jaką wzięłaś?
                  • Gość: Wanda Re: do mr_pope IP: *.net81.citysat.com.pl 30.01.07, 12:23
                    Bank , to nie caritas. Czlowiek podpisując umowę, przyjmuje do wiadomości
                    swoje prawa ale i obowiązki. Nikt na nikim nie żeruje - bank płaci w terminie
                    ty spłacasz w terminie. Jezeli , któraś ze stron nie wywiazuje sie z
                    parafowanej umowy/ zazwyczaj kredytobiorca/ to później może mieć pretensję
                    tylko i wyłącznie do siebie. No ale w naszym społeczeństwie zawsze winni są
                    wszyscy tylko nie ja . Wanda
                    • aniol_stroz1 Re: do mr_pope 30.01.07, 14:56
                      12.12m, to co Tobie napisałem wyżej sprawdza się. Oni wzywają do kontaktu, bo
                      chcą przerwać bieg przedawnienia. Bo dziwne jest to, że wzywają do kontaktu a
                      nie do zapłaty. Nie jest źle, więc nie łam się. Pamiętaj, to nie Twoja wina, że
                      mają burdel u siebie.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: 12.12m Re: do mr_pope IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 16:33
                        czekam co bedzie dalej,dzieki za odpowiedzi,odezwe sie.
                      • mike68 Re: do mr_pope 02.02.07, 05:52
                        A mnie przychodzą kolejne pisma o odmowie skożystania z ubezpieczenia
                        dzwoni gość z Banku Handlowego o 3000zł , wczoraj pismo odmowne z Lukasa na
                        4400zł kredytu niby oni mają ubezpieczone te kredyty - brała je mama a ja nie
                        wiem na co, w pażdzierniku zmarła nagle na udar mózgu i ja po tym pisałem do
                        banków pisma + ksero aktu zgonu , ciekawe jak dalej będzie i po cholere te ich
                        certyfikaty o ubezpieczeniach np. od śmierci,utraty pracy - pic na wode a
                        kredytów jak zauważyłem mama miała osiem , czekam na następne listy - nie dość
                        że mam długi w US / spłacam je / to jeszcze to , ehh
Inne wątki na temat:
Pełna wersja