Dodaj do ulubionych

koszty zastępstwa procesowego większe niż dług!

IP: 62.29.140.* 08.02.07, 10:36
Witam,

Proszę o radę, czy mogę się odwołać do Sądu od nakazu zapłaty kosztów
zastępstwa procesowego? Są o wiele większe niż sam dług, czy tak może być?
Sam dług zapłacę ale z tymi kosztami juz nie dam rady...
Obserwuj wątek
    • Gość: bankowiec Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: *.olsztyn.mm.pl 08.02.07, 11:30
      Podaj jaka jest wartość przedmiotu sprawy tzn.należność główna+odsetki i
      opłaty,a także ile czasu mineło od doręczenia nakazu zapłaty?
      • Gość: lady21 Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dług IP: 62.29.140.* 08.02.07, 12:09
        naleznosc główna- 2100,00
        koszty zastępstwa procesowego - 2500,00
        W sumie mam zapłacić 4600,00 !!!
        Nakaz zapłaty dostałam 3 dni temu.
        • Gość: lady21 Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: 62.29.140.* 08.02.07, 12:10
          Odsetki zawarte w kwocie głównej w wysokości 99 zł.
        • Gość: bankowiec Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: *.olsztyn.mm.pl 08.02.07, 13:32
          To mamy świeżutką sprawę,.,.Oczywiście można zaskarżyć koszty z/adwokackiego
          jeżeli okazują się zbyt wysokie.W teminie 2 tygodni od doręczenia nakazu wnieść
          sprzeciw do sądu nadającego nakaz zgodnie z pouczeniem które doręczone jest
          wraz z nakazem zapłaty.Stawki minimalne przy wartości przedmiotu sprawy:
          do 500zł---60zł
          pwyżej 500 zł do 1500---600zł
          -"- 5000zł do 10000---1200zł
          ,,itd.
          w\w reguluje to:Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002
          w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.z dnia 03.10.2002 r.)
          • Gość: lady21 Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: 62.29.140.* 08.02.07, 13:42
            Dziękuję za podpowiedz, bo szczerze mówiąc, załamałam się kiedy to zobaczyłam.
            A sprawa dotyczy Kancelarii Adwokackiej Koksztys.
          • majkel01 Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu 08.02.07, 18:15
            odwolywac sie mozna bo faktycznie wydaja sie te koszty za wysokie.
            Co do minimalnych stawek adwokackich. Nalezy pamietac ze maksymalnie mozna zadac
            6 krotnosc stawki. W tym przedziale stawka minimalna wynosi 600 PLN. Czyli
            wynagrodzenie wynosic moze od 600 PLN do 3600 PLN. Wysokosc uzalezniona jest
            m.in. od nakladow pracy.
            Co do nakazow zaplaty przyjmuje sie w Sadach taka praktyke ze wystawia sie nakaz
            dokladnie zgodny z zadaniami pozwu. I dopiero pozwany jesli jest niezadowolony
            wnosi sprzeciw od nakazu, w calosci lub w czesci. Masz szanse na zmniejszenie
            kosztow.
            • Gość: lady21 Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: 62.29.140.* 09.02.07, 14:38
              Jeśli mozecie powiedzcie mi jeszcze jedna rzecz. To jest nakaz zaplaty w
              postepowaniu nakazowym, o ile sie orientuje to przy wnoszeniu sprzeciwu
              powinnam wniesc jakas kwote za to do Sadu. Jak mam wyliczyc ta kwotę, aby
              wogole Sad rozpatrzyl moj pozew? I gdzie sie wplaca te pieniadze?
              • majkel01 Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu 09.02.07, 17:53
                jestes osoba fizyczna, nie reprezntuje cie pelnomocnik a sprawa jest albo w
                wydziale cywilnym albo grodzkim (i napewno nie w gospodarczym?). Jesli odpowiedz
                brzmi tak to narazie nic nie musisz wplacac. Po prostu skladasz pismo ze
                sprzeciwem i czekasz. Sad wowczas sam zobowiaze cie do okreslonego wpisu. Osoby
                fizyczne nie musza wnosic oplat odrazu bowiem nie maja obowiazku zaznajamiania
                sie z przepisami prawa. Wowczas Sad zobowiaze do wplaty okreslonej kwoty pod
                rygorem odrzucenia pisma w terminie 7 dni. Obowiazek uiszczania oplat przy
                wnoszeniu pisma podlegajacego oplacie maja adwokaci i radcowie prawny oraz przy
                niektorych sprawach toczacych sie w wydzialach gospodarczych. Ci akurat jesli
                nie oplaca pisma to jest ono odrzucane z urzedu.
                Co do samej wysokosci. Poszukaj sobie w necie ustawy o kosztach sadowych w
                sprawach cywilnych. Wedlug mnie beda sie do ciebie odnosily art. 19 i 28. Na ich
                podstawie wyliczysz wysokosc wpisu od zarzutow od nakazu zaplaty.
                • Gość: lady21 Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: 62.29.140.* 12.02.07, 11:18
                  Dzieki wielkie za pomoc. Ale dziś wpłaciłam całą należność,niestety. Bez
                  wnoszenia sprzeciwu od nakazu zapłaty, mimo, że jestem święcie przekonana, że
                  źle mi naliczono bądź zawyżono koszty zastepstwa procesowego, którymi mnie
                  obciążono bezzasadnie. Hm. Pozostaje mi tylko Was ostrzec przed Kancelaria
                  prawniczą Koksztis.
                  • Gość: Rysiek Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 12:42
                    Tak się mile składa, że jestem prawnikiem z Kancelarii Koksztys :) Miło mi, że
                    przezentujesz nam darmową reklamę :) Ciekawe tylko, dlaczego ostrzegasz przed
                    naszą Kancelarią - jak widać jestesmy bardzo skuteczni. Poza tym nikt nie kazał
                    Ci nie płacić swych zobowiązań - gdybyś je regulowała w terminie, sprawa w
                    ogóle nie trafiłaby do nas. A co do kosztów - istotnie, Sąd co do zasady mógł
                    zasądzić takie koszty, ale gdybyś wniosła zażalenia, z pewnością zostałoby
                    uwzględnione. Niestety, porady, które Ci składano nie są jednak prawdziwe -
                    jeżeli Twoje zarzuty dotyczą jedynie kosztów, a nie samej wierzytelności
                    zasądzonej nakzem zapłaty, pzrysługują nie zarzuty (zgłaszane w ciągu 14 dni od
                    otrzymania nakzu), ale zażalenie, składane tylko w terminie dni siedmiu.
                    Serdecznie pozdrawiam !
                    • myszel Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu 28.02.07, 13:36
                      Panie Ryszrdzie . Przyszło mi zmierzyć się z Pańską Kancelarią -Koksztys- po
                      raz pierwszy w życiu. Nie chcę głosić "farmazonów" w stylu :"każdemu się w życiu
                      może zdarzyć" , bo Pan dobrze o tym wie.Panie Ryszardzie! Obdzieranie z godności
                      ludzi do których docieracie i nazywanie tego skutecznością ,na pewno zostawi
                      ślad na psychice człowieka , który chce lub musi pracować w takiej instytucji.
                      Panie Ryszardzie ,życzę powodzenia i premii za skuteczność w działaniu.Jesteście
                      dobrzy w straszeniu staruszek,reszta już wie jaka jest skuteczność Kancelarii
                      Koksztys. Proszę sobie nie dokadać znaczenia.Jesteśmy na forum , które stara się
                      pomagać ,nie przestępcom,ale ludziom ,którym na dzień dzisiejszy nie wyszło z
                      różnych względów.Czy Pan na dzień dzisiejszy ,może zagwarantować ,że w Pana
                      życiu zawsze wszystko będzie o.k? Pewnie jak Kancelaria Koksztys wywali Pana
                      za.....,dołaczy Pan do pewnego grona.
                      Z wyrazami szacunku
                      • Gość: Wanda Re: do myszel IP: *.net81.citysat.com.pl 28.02.07, 13:47
                        NO PRZECIEŻ KANCELARIA KOKSZTYS POMAGA - tyle,że wierzycielom , którz mieli w
                        życiu pecha , spotkać kontrachenta- który miał pecha. Wanda
                      • Gość: xvb Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: *.lanet.net.pl 03.03.07, 00:44
                        a ja myśle panie myszel że forum nie jest miejscem wiarygodnym na takie
                        porady. jak widac zdania sa podzielone więc żeby otrzymac wiarygodną poradę nie
                        należy czytać forum tylko porozmawiac z prawnikiem face to face. ale jeżeli
                        ktoś forumowe porady traktuje poważnie... trudno.
                    • Gość: Wanda Re: do Rysiek IP: *.net81.citysat.com.pl 28.02.07, 13:42
                      Rysiek , eksperci z tego forum zaraz Cie zakrzycza . Przecież Ty opowiadasz
                      jakieś herezje - nikt nie kazał ci nie płacic swoich zobowiązań- terminy o
                      którch piszesz tez nie sa do przyjęcia.Przeciez wierzycieli nalezy olewać /
                      boją sie sadów/.Poprostu , niektórzy z forowiczów wola poradę niekompetentna -
                      ALE DARMOWA niż zrujnowac sie na pare groszy na kancelarię np. KOKSZTYS.
                      Pozdrawiam i prosimy o jeszcze Wanda
                      • myszel Re: do Wanda 28.02.07, 14:11
                        Szanowna Pani Wando ! Od kilku miesięcy śledzę Pani wątek na forum . Nigdy nie
                        starałam się Pani oceniać ,ale zapamiętałam ,że jest Pani niesamowicie
                        skrzywdzoną osobą.Pani Wando . Prowadzę jednoosobową działałalność gospodarczą
                        od wielu lat . W okresie 2001-2003 , na skutek ogłoszenia upadłości przez
                        Mostostal Gdańsk , straciłam 100.000,00 zł(słowie : sto tysięcy złotych
                        ).Zastawiłam mieszkanie ,żeby spłacić długi(byłam przecież w 6 grupie płatności
                        , jeżeli wie Pani o co chodzi). I była to jedna z kilku sytuacji , której
                        musiałam stawić czoła w ciągu kilku lat.Mam syna , którego sama utrzymuję;mówią
                        ,że jestem mocną kobietą;nie jestem oszustką , złodziejką ;nie zasługuję na
                        Twoje oceny. Wando ! Straciłam na dzień dzisiejszy 250.000,00(słownie: dwieście
                        pięćdziesiąt tysięcy zł) zł należnej mi zapłaty za wykonane roboty. Staram się
                        żyć godnie ,wychowuję syna, nie wyklinam i nie narzekam w jego obecności.Wando
                        ! Ekspertko z tego forum ! Jakie masz prawo oceniać innych ,proszących o pomoc i
                        wsparcie? Mogłabym podchodzić do sprawy tak jak Ty , ale to do niczego nie
                        prowadzi. Pani Wando , nie wnikam ile Pani straciła ;jeżeli mogę -proszę o
                        wstrzemięźliwośc w ocenach, a zyska Pani wiele sympatii na tym forum lub z
                        niego zniknie . Z wyrazami szacunku.
                        • Gość: Wanda Re: do myszel IP: *.net81.citysat.com.pl 28.02.07, 14:33
                          Szanowna Pani . Nigdy i nigdzie nie napisałam ,że WSZYSCY DŁUŻNICY TO OSZUŚCI.
                          Kwoty o których Pani pisze są rzeczywiście porażające.Nawet , kiedy była Pani w
                          6 grupie płatności to nie znaczy ,ze nic sie Pani nie należy . Z tymi grupami
                          to jest tak ,że jedni księguja długi w straty , inni wogóle sie ich odzegnują a
                          jeszcze inni dążą do wyegzekwowanie swoich należności.Nalezy tego u komornika
                          pilnować i nie odpuszczać . Osobiści równiez prowadze małą działalnośc
                          gospodarcza , ale nigdy nie postawiłabym dorobku swojego życia na jedną kartę.
                          Łyżeczką i to małą. Jezeli Szanowna Pani poczuła się urażona moim postem to
                          PRZEPRASZM i życze powodzenia Wanda
                    • Gość: bankowiec Re: do Rysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 07:33
                      Kancelaria Koksztys,to jest firma windykacyjna.Przyjeła tylko taką szumną nazwę
                      żeby poważnie wyglądało.Nie są wcale tacy skuteczni ich działania są typowe jak
                      dla firm windykacyjnych (telefony,listy itp..).Natomiast w informacji
                      dołączonej do sądowego nakazu zaplaty zawarta jest inf.o przedstawieniu
                      zarzutów i termin jest 14-dniowy nie ma mowy o zażaleniu z 7-dniowym
                      terminem.Nie mieszaj pojęć i nie rób ludziom wody z mózgu.Ale to jest typowe
                      dla windykatorów takich jak Ty.
                      • Gość: Rysiek Re: do Rysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 08:20
                        Cieszę się, drogi bankowcu, że lepiej wiesz o tym, w jakiej Kancelarii pracuję
                        niż ja sam. Pewnie więc nie uwierzysz, że jednak jestem prawnikiem, a nie
                        windykatorem. ALe to już Twój problem. A co do terminu do zażalenia - radzę
                        poczytać przepisy kpc. Serdecznie pozdrawiam !
                        • mr_pope Re: do Rysia 02.03.07, 15:15
                          Może i jesteś prawnikiem, ale osoby prowadzące działania windykacyjne prawnikami
                          nie są. Co więcej czasem są "zaledwie" po studiach policealnych. Tylko o co się
                          tu kłócić?
                          • Gość: :) Re: do Rysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:20
                            dawno się tak nie uśmiałem. ręce opadają jak sie to czyta.....
                            • mr_pope Re: do Rysia 02.03.07, 15:24
                              Zmieniliście zasady i teraz przyjmujecie do windykacji telefonicznej wyłącznie
                              ludzi z wykształceniem prawniczym? Nie rozbawiaj mnie.
                              • Gość: :) Re: do Rysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:26
                                nie pisz "przyjmujecie" bo ja nie przyjmuje :) tylko zanim coś napiszesz to
                                zweryfikuj - pleciesz głupoty i tyle. i chyba nie znasz tej firmy... jestem
                                nawet pewny że nie znasz!
                                • mr_pope Re: do Rysia 02.03.07, 15:30
                                  Firmy nie znam, nigdy tam nawet nie byłem. Ale znam kilku byłych już
                                  pracowników, którzy nie mieli wykształcenia kierunkowego i wisieli na
                                  telefonach. Do tej pory firma nie wymaga od tzw. negocjatorów wyższego
                                  wykształcenia prawniczego.
                                  • Gość: :) Re: do Rysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:32
                                    nie znasz a oceniasz... w windykacji telefonicznej nie trzeba mieć prawniczego
                                    wykształcenia, u nich trzeba mieć wyższe ale nie musi być kierunkowe. ale
                                    windykacja to jakieś 20% działąlnosci tej firmy. Głównie świadczą usługi prawne.
                                    • mr_pope Re: do Rysia 02.03.07, 15:37
                                      Ręce opadają jak widzę co pracownik wypisuje. Chcesz się nobilitować czy jak? Do
                                      tego by zostać pracownikiem Koksztysa wystarczy dobry bajer przy rozmowie
                                      kwalifikacyjnej i oczywiście doświadczenie w branży. A nie jakieś wyższe
                                      wykształcenie. 20% to windykacja? sam nie wiesz gdzie pracujesz, Koksztys
                                      zajmuje się głównie obsługą wierzytelności.
                                      • Gość: :) Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:42
                                        buahahahahahaha chyba trace tu czas. nie chce mi się czytać tych bredni. nie
                                        znasz firmy a wypowiadasz się. zastanó się troszeczkę nad tym. daj już sobie
                                        spokój. a ja nie jestem ich pracownikiem - tak dla twojej wiadomości
                                        • mr_pope Re: 02.03.07, 15:47
                                          Nie, firmy nie znam. Ale znam ludzi, którzy tam pracują bądź pracowali. Znam
                                          ludzi, którzy znają takich ludzi. I znam inne kancelarie prawne tego typu. I w
                                          ostateczności pozostaje strona internetowa z wyliczeniem usług wykonywanych
                                          przez tę kancelarię. Zanim będziesz brnął dalej w bzdury, które uskuteczniasz
                                          zapoznaj się z ofertą Koksztysa a dopiero potem pisz o bredniach. Pozdrawiam.
                                          • Gość: :) Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:53
                                            "nie, firmy nie znam"... ale są tacy i tacy - zawsze tak oceniasz? kończe temat
                                            bo zaraz mnie zmieszasz z błotem a nie chce mi się tego czytać. bo przecież
                                            mnie tez nie znasz a pewnie wiesz jaki jestem :)
                                            • mr_pope Re: 02.03.07, 15:59
                                              A jak oceniam pracowników Koksztysa? Mógłbyś wskazać jakąś moją wypowiedź? Bo ja
                                              sam jej nie widzę.
                                              • Gość: :) Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 16:03
                                                oceniasz firmę - to wystarczy. przecież jacyś ludzie tam pracuja - jak firmę
                                                oceniasz to i pośrednio pracowników...
                                                • mr_pope Re: 02.03.07, 16:06
                                                  W takim razie powtórzę to samo pytanie odnośnie firmy. Gdzie i w jaki sposób
                                                  oceniłem firmę?
                                                  • Gość: :) Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 16:07
                                                    "Co więcej czasem są "zaledwie" po studiach policealnych" - ale oczywiście
                                                    kontekst tego zdania jest baaardzo pozytywny :)
                                                  • mr_pope Re: 02.03.07, 16:11
                                                    Po to był cudzysłów by podkreślić, że nie uważam absolwentów studiów
                                                    policealnych za gorszych niż tych po uniwersytecie na przykład. Chyba sam nisko
                                                    oceniasz pracowników Koksztysa skoro gotów jesteś wyciągać jak najgorsze
                                                    wnioski. Powinieneś ich przeprosić.
                                                  • Gość: :) Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 16:18
                                                    taaaaaaaa - masz racje :) miłego dnia :)
                      • Gość: Wanda Re: do mr_pope IP: *.net81.citysat.com.pl 01.03.07, 09:37
                        Moim zdaniem nazwa nie ma tu żadnego znaczenia , a co do skuteczności to
                        rozumiem ,ze Czytałeś posty Lady21.Moze poprostu miała pecha. Wanda
                        • Gość: bankowiec Re: do Wandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 12:08
                          Jeżeli chodzi o skuteczność tej firmy nie miałem na myśli napisanie pozwu do
                          sądu o wydanie nakazu,ponieważ może to zrobić każda kancelaria.Chodziło mi o
                          skutecznośc działań windykacyjnych w/w firmy którymi również zajmuje się
                          kancelaria Koksztys.W tej materi nie są tacy skuteczni jak to opisuje Rysiek.
                          • Gość: Wanda Re: do bankowiec IP: *.net81.citysat.com.pl 01.03.07, 12:27
                            Ja tez do tej pory też nie znałam tej kancelari , ale Lady w 3 poscie opisuje
                            ile ma do zapłacenia , co bezdyskusyjnie jest zasługą kancelari Koksztys.Wanda
                          • Gość: :) Re: do Wandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 12:29
                            sprowadziłeś napisanie pozwu do wypełnienia formatki a chyba jednak nie tylko o
                            to chodzi... oczywiście tak to wygląda "fizycznie" ale rola kancelarii nie do
                            tego się sprowadza - strasznie spłaszczyłeś rolę prawników... a co do
                            skuteczności to jest różnie, zależy wszystko od sprawy. nie sztuka jest chyba
                            ryknąć na dłużnika "płać!" - sa sprawy sporne które kończą się w sądzie... są
                            sprawy sporne gdzie można wypracować wspólne stanowisko... to jest sukces.
                            pozdrawiam
                            • Gość: Wanda Re: do Wandy IP: *.net81.citysat.com.pl 01.03.07, 12:45
                              Była juz na tym forum dyskusja na ten temat . Zostałam zakrzyczana. Wielu za
                              przeproszeniem ekspertów doradza forowicza ,żeby olać windykatorów -bo oni nic
                              nie mogą.Argumenty ,że windykatorzy to jedyny sposób do polubownego załatwienia
                              sprawy do ekspertów nie docieraja . Uwazaja ,że windykatorzy do sadów nie
                              chodza / tylko nie umieja podać sensownych argumentów - dlaczego?/. Przeciez to
                              logiczne ,że jezeli dłiznik i wierzyciel usiadą przy jednym stole to nie
                              wyobrazam sobie ,żeby nie mozna bylo znaleźć sensownego kompromisu.Natomiast
                              kiedy sprawa trafia do sadu / zaciekłość którejś ze stron/ to dpiero wtedy
                              zaczynaja sie prawdziwe kłopoty. Równiez pozdrawiam Wanda
                              • Gość: :) Re: do Wandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 13:43
                                trzeba się jeszcze zastanowić do jakiej sytuacji trzeba doprowadzić żeby firma
                                lub osoba fizyczna przekazała sprawe do windykacji... dla firm to
                                ostatecznosć... banki tez nie odsyłają do windykacji gdy zalega się z ratą 3
                                dni... czasem dłużnik aż się prosi o windykację, czasem trzeba się spieszyc z
                                sądem bo dłużnik ucieka z majątkiem, zgłasza upadłość itp itd... kij ma dwa
                                końce. nikt jakoś nie zastanawia nad wierzycielami tylko podnosi lamenty nad
                                biednymi dłużnikami
                                • Gość: Wanda Re: do Wandy IP: *.net81.citysat.com.pl 01.03.07, 13:52
                                  Te wszystkie -ucieczki z majątkiem , upadłości , itd- to takie troche
                                  niebezpieczne bajki.Być moze komus sie udało lub uda , ale jezeli nie to do
                                  splacenie jest dlug i dodatkowo sprawa karna za wyprowadzanie majatku.Co do
                                  tego ,ze większośc lamentuje nad biednymi dłuznikami -tu jestesmy zgodni. No bo
                                  przeciez kazdy wierzyciel to czarny charakter ,ktory nie chce zrozumiec
                                  dlużnika. Wanda
                                  • Gość: bankowiec Re: do Wandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 07:41
                                    Aczy syty zrozumiał kiedyś głodnego???
                                    • Gość: Wanda Re: do bankowiec IP: *.net81.citysat.com.pl 02.03.07, 09:43
                                      Wiesz , równie dobrze mozna zacytować powiedzeni - dlaczego jestem biedny - bo
                                      jeśtem głupi, dlaczego jestes głupi ,bo jestem biedny. Wanda
                                  • Gość: zosia Re: do Wandy IP: *.chello.pl 02.03.07, 14:41
                                    wand my juz to znamy juz o tym pisalas [eś] nie powtarzaj sie bo robi się to
                                    nudne
                                • bezczelny_windykator Re: do Wandy 02.03.07, 19:15
                                  > trzeba się jeszcze zastanowić do jakiej sytuacji trzeba doprowadzić żeby firma
                                  >
                                  > lub osoba fizyczna przekazała sprawe do windykacji... dla firm to
                                  > ostatecznosć...

                                  Nie zawsze jest to ostatecznosc. Czasami jest po prostu tak ze firma nie posiada
                                  swojej windykacji zewnetrznej i nie maja jak prowadzic monitoringu naleznosci.
                                  Wtedy przekazuja sprawe do takich firm windykacyjnych ktore dzialaja na
                                  zlecenie. Czasami jest tez i tak ze mala firma (ojciec i syn z synowa) probuja
                                  wyegzekwowac dlug od jakiejs wiekszej firmy i sa za mali by mogli uzyskac
                                  zaplate w terminie. I wtedy tez zlecaja firmie zewnetrznej by tego pilnowala.

                              • Gość: zosia Re: do Wandy IP: *.chello.pl 02.03.07, 14:39
                                juz ci podaje argument ,kupują przedawnione długi i boja sie bo dłuznicy są juz
                                na tyle kumaci ,ze podwarzą przedawnienie i nic nie dostaną jeszcze straty bedą
                                mieli ,,,wiesz juz dlaczego nie idą do sądu gapo
                                • Gość: :) Re: do Zosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:13
                                  Zosiu, głupoty opowiadasz. piszesz tylko o masówce bankowej, która kupuje Kruk
                                  i Ultimo. a my piszemy o sprawach troszeczkę innych. widac że temat nie jest ci
                                  do końca znany. albo jesteś windykaciną z masówki przy telefonie albo właśnie
                                  zalegasz za bilety hehehehehe i windykacja cie ściga. w sprawach gospodarczych
                                  jest inaczej niż myślisz... ale musiałabyś się tym zainteresowac a to wymaga
                                  troszeczkę pracy - nie wiem czy na tak wiele cie stać, na krytyke i wyzywanie
                                  innych cie stać napewno... Kruk i Ultimo i tak wychodzą "na swoje" - uwierz
                                  mi. to sa prywatne firmy i jakby te sprawy przynosiły straty to nie kupowaliby
                                  kolejnych pakietów a z porównań rynku windykacyjnego wynika że kupują coraz
                                  więcej. chyba za mało jeszcze wiesz żeby poza szczekaniem coś konkretnego
                                  powiedzieć.
                                  • Gość: zosia gosc IP: *.chello.pl 02.03.07, 16:50
                                    prowokujesz ty obecnie , a szczeka to pies szkoda , ze nie wiedziales bo tak to
                                    duzo wiesz to co pisalam bylo do wandy , a ona powinna wiedziec o co
                                    chodzi ,wiec po co sie w cinasz jak k...a w d....e
                                    • Gość: :) Re: do Zosi IP: *.lanet.net.pl 02.03.07, 18:04
                                      no niestety jesteś na forum i nie masz wpływu na to co inni sądzą o twoich
                                      wypowiedziach. nie piszesz prywatnego listu tylko na forum. powinnaś pamiętać o
                                      tym. i nie dziw się komentarzom jeżeli pleciesz bzdury - a tak własnie było. na
                                      szczęście nei masz wpływu na to forum i kazdy może zabrac głos. pozdrawiam
                                      • Gość: Wanda Re: do gość IP: *.net81.citysat.com.pl 02.03.07, 18:50
                                        Drogi gościu ,z tą wariatką tutaj nikt już od dawna nie dyskutuje. Teraz
                                        niestety Ciebie , nieszczęśniku - złapała na haczyk . Pozdrawiam Wanda
                                        • Gość: zosia do wandy IP: *.chello.pl 02.03.07, 18:58
                                          no widzisz wanda jakos wiekszosc dyskutuje ,a ty tego nie zauwazyłas to ze ty
                                          nie dyskutujesz bo zostałas przez wiekszosc przegłosowana i uschłas to juz miej
                                          do siebie zal ,,,,,,,,,,,a wariat to ty bo zrobiłas z siebie debila na
                                          forum ,jeden post twój i 10 postów przeciw wandzie ubaw byl szkoda ze uschłas
                                          • Gość: :) Re: do Zosi IP: *.lanet.net.pl 03.03.07, 00:34
                                            oj zosi, kolejny raz się mylisz :) i chyba Wanda ma racje - dałem się złapać na
                                            ten haczyk i czuje się złapany hehehehe
                                      • Gość: zosia gosc IP: *.chello.pl 02.03.07, 18:55
                                        dla ciebie moze to bzdury ,ale wiem co pisze i ty jako jednostka na forum nie
                                        mozesz tego oceniac .Dlaciebie co jest bzdurą dla drugiego jest pomocne szlag
                                        was trafia ze dłuznicy coraz więcej wiedzą o swoich prawach .uwazam temat za
                                        zamknięty nie mam na imie wanda ,zebym walczyla z jakims marnym windykatorem
                                        [wanda walczy na odwrót z dłuznikiem]
                                        • bezczelny_windykator Re: gosc 02.03.07, 19:17
                                          Co nie zmienia faktu zosiu ze kancelarie typu Koksztys nie skupuja zadluzen
                                          tylko dzialaja na zlecenie i bardzo rzadko trafiaja sie w nich przedawnione
                                          sprawy. To ze dluznik zna swoje prawa to bardzo dobrze. Kancelarie takie jak
                                          Koksztys sa od tego by swoje prawa znal takze wierzyciel.
                                          • Gość: zosia do beszczelny- windykator IP: *.chello.pl 02.03.07, 19:40
                                            nie rozumiem dlaczego podpisujesz sie takim nick [beszczelny windykator] po
                                            twoich postach wygląda na to ze wcale nie jest tak zle .Wyczułam ze masz
                                            podejscie i do dłuznika i wierzyciela i wlasnie o to chodzi na tym forum jak
                                            mozesz doradzic dłuznikowi to zrób a jak prosi o porade wierzyciel to udziel mu
                                            tez porady .Bo to ze ktos pracuje w windykacji i sie na forum wymądrza do
                                            niczego nie prowadzi ,uwazam aby doradzac ,pomagac wyjsc ze złej sytuacji
                                            finansowej trzeba byc bezstrnonym. Udzielac porad w dwie strony --dłuznik-----
                                            wierzyciel
                                        • Gość: :) Re: gosc IP: *.lanet.net.pl 03.03.07, 00:38
                                          nie chodzi o to że "szlag was trafia ze dłuznicy coraz więcej wiedzą o swoich
                                          prawach". widać że walke z wierzycielami traktujesz troszeczkę jak dobra ze
                                          złem. w Polsce dłużnicy mają wieksze prawa niż wierzyciele - to jest niestety
                                          smutne. często wierzyciele sa na tej przegranej pozycji. ludziom się wydaje że
                                          wierzyciele to bogaci krwiopijcy. nie zycze ci dochodzić swoich praw w sądzie.
                                          a moze to by cię troszeczkę przekonało że bycie wierzycielem też nie jest
                                          takie "sympatyczne" bo przecież szlag nas trafia ze dłuznicy coraz więcej
                                          wiedzą o swoich prawach....
                      • Gość: :) Re: do Rysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:20
                        ale bzdura :) miałem doczynienia z firmą Koksztys i windykacja jest tylko
                        działalnością dodatkową. prowadza sprawy w sądach - reprezentują swoich
                        Klientów... ale windykacje tez mają w swoich usługach - ale chyba sam się już o
                        tym przekonałeś jak widze - i chyba troszeczkę życie ci uprzykrzyli skoro takie
                        masz do nich nastawienie. pozdrawiam
    • Gość: Do Wandy Re: koszty zastępstwa procesowego większe niż dłu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 15:51
      Kochana pani Wando! Dziekuję za wsparcie. Długów nie mogłam wrzucić w koszty bo
      nie było mnie w pewnym momencie stać na koszty sądowe i nie było wyroku, a
      inwestor "padł".Wiem o czym Pani mówi -"małą łyżeczką"-ale prowadząc dobrą firmę
      budowlaną,która wykonuje zlecenia kompleksowo , trudno uniknąć inwestowania
      większych pieniędzy w koszty materiałowe, płace fachowców , którzy wykonywali
      pracę dla mnie ; to właśnie o nich i ich rodziny (dzieciaki) właśnie mi chodzi.
      Oni do dziś sa gotowi pracować dla mnie , a ja się boję-nie mogę im dać
      gwarancji zapłaty . Mnie oszukano ,a ja teraz walcząc wreszcie o swoje( z
      odpowiednią wiedzą)nie jestem odpowiednią kandydatką do wykonywanie robót(
      stosuję -wreszcie - za poradą- ustawę z dnia 9 lipca 2003r -dot . "gwarancji
      zapłaty za roboty budowlane"Dziekuję Wando ,mogłam się wygadać.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka