Wątek bez tytułu

IP: 85.112.196.* 14.02.07, 10:57
Wątek bez tytułu bo jak go zatytułować? "głupi komornik", "pazerni
ludzie", "dziurawe prawo", "bezsilność"?

Wczoraj w TV pokazali sprawę zdaje się z Elbląga. Młode małżeństwo z dwojgiem
dzieci mieszkało w odziedziczonym po babci własnościowym mieszkaniu. Żaden
luksus, zaledwie 36 metrów! Facet miał firmę ale ludzie, z którymi handlował
nie płacili mu na co ma dowody. Na dodatek sąd zabronił mu dalszego
prowadzenia firmy czym pozbawił go możliwości zarobkowania. Popadł w
problemy, komornik zajął się jego przyszłością. Zajął i sprzedał mieszkanie.
Nowi nabywcy, też młode małżeństwo z dzieckiem, połakomili się na mieszkanie
za bezcen i kupili lokal z lokatorami. Kupili bo nie mieli gdzie mieszkac
więc wprowadzili się do "swojego" mieszkania. Finał jest taki, że w
mieszkaniu 36 metrów kw. (jeden pokój, jedna kuchnia i jedna łazienka)
mieszkają DWA obce zupełnie i na dodatek wrogo do siebie usposobione
małżeństwa z trojgiem dzieci. Dzieci bawią sie razem ale czwórka dorosłych to
głośno tykająca bąba zegarowa. Kto ma chć trochę wyobrażni wie czym to może
się skończyć. Siekiera wisi w powietrzu! Wyobrażcie sobie dwa telewizory
stojące obok siebie w szeregu ale każdy włączony na inny kanał!!!
Kto doprowadził do takiej sytuacji powinien zamieszkać z tymi ludzmi chociaż
na miesiąc, myślę, że padłoby na komornika!
    • Gość: Wanda Re: Wątek bez tytułu IP: *.net81.citysat.com.pl 14.02.07, 11:49
      Alez sprawa jest oczywista . Przebudzenie nastąpi w momencie użycia
      siekiery .Wprawdzie dla którejs ze stron przebudzenie prawa nastąpi za późno ,
      ale znając nasze realia i tak wszystko będzie ZGODNIE Z PRAWEM . wANDA
    • Gość: emilka Re: Wątek bez tytułu IP: 85.112.196.* 15.02.07, 09:22
      Też to widziałam i jestem pod wrażeniem. To prawo jest głupie. Jeśli komornik
      musi zostawić to co ludziom potrzebne jest do skromnego życia to właśnie to
      małe mieszkanko było podstawą ich egzystencji. Nie szkoda mi tych drugich co
      kupili. Dobrze im tak. Kupili za grosze bo chcieli wzbogacić się na cudzej
      krzywdzie. Jak można być taką hieną i kupować od komorników.
      • Gość: Wanda Re: do emilka IP: *.net81.citysat.com.pl 15.02.07, 10:46
        Mnie też jest szkoda tych ludzi , ale jak mozna wypisywać takie bzdury ,że kto
        kupuje od komornika to jest hieną. Dlaczego choć przez moment nie postawisz sie
        w sytuacji wierzyciela? Przeciez komornik sprzedaje mieszkanie -bo tak mu
        nakazał niezawistny sąd -prawomocnym wyrokiem.? Czy za grosze - jezeli nie bylo
        więcej chetnych do postąpień to mieszkanie zostało sprzedane za tyle ile bylo
        warte. Jezeli tak przejmujesz sie cudza krzywda to mogłas kupić to mieszkanie
        za 2x większa kwotę . Ty podarowałabyś je według uważania a wierzyciele , być
        moze nie musieliby drżeć o swoje mieszkania. Wanda
        • Gość: Emilka Re: do Wandy IP: 85.112.196.* 15.02.07, 11:59
          Jest kilka zawodów, do których trzeba mieć specjalne predyspozycje. Przykladem
          może być komornik oraz wszelka swołocz windykacyjna, kat, grabarz i płatny
          morderca. To po pierwsze. Po drugie: gdyby nikt nie kupował kradzionego to nie
          byłoby ani paserów ani złodziei, gdyby nie było czyhających na cudze hien to
          komornik nie sprzedawałby ludziom mieszkania tylko zajął pobory żony (była taka
          możliwość). Po trzecie i "po najważniejsze" to komornik NIGDY nie sprzedaje
          zajętych rzeczy za uczciwą cenę. Już pierwsza licytacja to 3/4 ceny
          oszacowania. Druga już tylko 1/2 ceny. Jak widać zawsze najlepiej na licytacji
          wychodzi komornik a wierzyciel? dostanie to co zostanie po odtrąceniu prowizji
          przez komornika.
          • Gość: Wanda Re: do Emilka IP: *.net81.citysat.com.pl 15.02.07, 12:38
            Specjalne pradyspozycje to trzeba mieć do każdego zawodu , zeby dobrze go
            wykonywać. Komornik ,to urzednik państwowy , który jezeli nie wykona nakazów
            sądowych to - złamie prawo i moze mieć z tego powodu duze problemy. Co do -
            innej swołoczy- firmy windykatorskie działaja legalnie , płacą podatki ,
            zatrudniaja ludzi i rzadko maja problemy z prawem.Grabarz i kat to zazwyczaj
            bardzo szanowani i dobrze opłacani pracownicy państwowi bez których - ani
            rusz./ kat to chyba przeszłość/ . Płatny morderca to nie trafiony przyklad
            wynikajacy z twoich populistycznych poglądów.Co do zajęć komorniczych -
            komornik ma obowiazek do jak najszybszego wykonywania wyroków sądowych i łzy
            nie maja tutaj żadnego znaczenia.A co to znaczy -uczciwa cena? Jest licytacja i
            zawsz ktoś może dać 100000% procent więcej od ceny komornika., natomiast jeżeli
            przedmiot licytacji nie znajduje nabywców za cenę komorniczą / rzeczoznawcy /
            to juz inna bajka. Jezeli kwota uzyskana ze sprzedazy mieszkania nie wystarczy -
            to następne beda pobory. /do wysokosci kwoty wolnej od zajęć/.Piszesz
            populistyczne teksty , ktore z twardym prawem i smutną rzeczywistościa nie maja
            wiele wspólnego.Jezeli masz troszeczke wyobraźni to wczuj sie w sytuacje
            gdybys to ty była wierzycielem . Wanda
            • Gość: Emilka Re: do Wandy IP: 85.112.196.* 16.02.07, 11:36
              >Komornik ,to urzednik państwowy , który jezeli nie wykona nakazów sądowych
              to - złamie prawo i moze mieć z tego powodu duze problemy.<

              Oczywiście ale zdając sobie sprawę z obowiązków komornika, człowiek wrażliwy
              wybierze inne zajęcie. Na komornika nadaje się jedynie szuja. Żeby było jasne.
              Znam takiego jednego prywatnie. To ktoś z rodziny i znam jego prywatne poglądy.
              Wiem jak podchodzi do swoich obowiązków i dlaczego jest komornikiem. W życiu
              prywatnym też jest złym człowiekiem a w kręgach towarzyskich pariasem. Nie raz
              proponował mojemu mężowi kupno czegoś "po atrakcyjnej cenie" ale wobec twardego
              stanowiska mojego męża (z czego jestem bardzo dumna) przestał przybiegać z
              takimi rewelacjami.

              >Grabarz i kat to zazwyczaj bardzo szanowani i dobrze opłacani pracownicy
              państwowi bez których - ani rusz./ kat to chyba przeszłość/<

              Grabarze (współcześni) pokazali swoje morale przy słynnej łódzkiej sprawie a
              kat? tak, na szczęście to przeszłość ale za czasów świetności musieli mieszkać
              poza murami miejskimi i nikt uczciwy ręki im nie podawał. Ale w zamian byli
              ludzmi zamożnymi. Wypisz - wymaluj jak teraz komornicy. Między płatnym mordercą
              a komornikiem jest ta analogia, że obaj swoich klientów traktują przedmiotowo,
              dostrzegając w nich jedynie żródło pozyskiwania pieniędzy.

              >Co do zajęć komorniczych - komornik ma obowiazek do jak najszybszego
              wykonywania wyroków sądowych i łzy nie maja tutaj żadnego znaczenia.<

              To na potwierdzenie powyższego.

              >A co to znaczy -uczciwa cena?<

              Uczciwa cena to ta, jaką wyznaczy rzeczoznawca i ani grosza mniej. To powinna
              być najniższa cena za jaką można sprzedać zajęty majątek. Nie musi być tak jak
              teraz, że o "okazji" dowiadują się znajomi komornika i wszystko jest robione
              pod kątem dopuszczenia do drugiej licytacji. Teraz komornikowi zależy tylko na
              własnej prowizji, którą dostaje w pierwszym rzędzie. Wierzyciel dostaje ochłapy
              z tych resztek.

              >Jezeli kwota uzyskana ze sprzedazy mieszkania nie wystarczy - to następne
              beda pobory. /do wysokosci kwoty wolnej od zajęć/.<


              Sprzedana za bezcen z pewnością nie wystarczy. Gdyby została sprzedana uczciwie
              to może jeszcze coś by zostało dla dłużnika na namiot.

              >Jest licytacja i zawsz ktoś może dać 100000% procent więcej od ceny
              komornika.<

              Tak jest! nawet widziałam jedną taką sytuację. Była to licytacja starego
              fiata125p w filmie pod tytułem "Zmiennicy".

              >Piszesz populistyczne teksty , ktore z twardym prawem i smutną
              rzeczywistościa nie maja wiele wspólnego<

              To prawo nie jest twarde tylko złodziejskie i dlatego tworzy smutną
              rzeczywistość.

              >Jezeli masz troszeczke wyobraźni to wczuj sie w sytuacje gdybys to ty była
              wierzycielem<

              Ja wierzycielem bywałam i jestem pośrednio bo mój mąż prowadzi działalność
              gospodarczą. Nie raz pertraktowaliśmy z dłużnikiem do szczęśliwego finału,
              czasami kończyło się porażką ale wśród naszych dłużników, nawet tych
              olewających wszystko i wszystkich nie ma osoby, która musiałaby iść z dziećmi
              pod most.








              • Gość: Wanda Re: do Emilka IP: *.net81.citysat.com.pl 16.02.07, 14:00
                ŻE , kazdy komornik to szuja / policjant , urzędnik skarbowy, sędzia itd- to
                wszyscy szuje ?, bo pracuja w ''aparacie ucisku''.- szkoda z Tobą dyskutowac.
                Czarne owce znajda sie w kazdym zawodzie - nawet twoim . W łódzkiej sprawie nie
                występowali grabarze tylko pracownicy pogotowia ratunkowego . Komornik to
                urzędnik państwowyy który wykonuje '' polecenia '' sądowe na których nigdy nie
                ma adnotacj ,że ma traktować lidzi w taki czy inny sposób . Ma wyegzekwować
                wyrok i już ,zaś płatny morderca egzekwuje wyroki bez udziału sądu - nie wiem
                czy wiesz.Co do źródła pozyskiwania pieniędzy - ty i twój mąż też w taki czy
                inny sposob - pozyskujecie pieniądze - chyba ,że pracujecie charytatywnie.
                Uczciwa cena -to cena rynkowa a rzeczoznawca to taka ''podkładka''. Licytacje
                komornicze sa publikowane w mediach i w kancelariach na tablicach ogłoszeń i
                kazdy moze w nich brac udział . Prowizja komornika jest ścisle związana z suma
                przekazywaną wierzycielowi.Nie spodkałem sie ,żeby komornik wziął wiecej niz
                wierzyciel.Mogłas brać udział w licytacji -to kupiłabyś uczciwie. Tylko ,że to
                był Fiat z ''wkładką''. Jeżeli jesteś taka samarytanka / odpuszczasz długi / to
                twoja sprawa . Większosci na to najzwyczajniej nie stac . wiekszośc nie ma na
                to ochoty.Uwazaj , żebyś u dluznikow nie miała wiecej niz na koncie. Wanda
              • mr_pope Re: do Wandy 16.02.07, 19:20
                > Na komornika nadaje się jedynie szuja.

                Obrażasz komorników. Równie dobrze szujami można nazwać lekarzy (za ratowanie
                życia biorą pieniądze, a jak ktoś spoza branży np. wyciągnie topielca to
                najczęściej nawet mu nie podziękują).

                > Znam takiego jednego prywatnie.

                To faktycznie dużo.

                > Między płatnym mordercą a komornikiem jest ta analogia, że obaj swoich
                > klientów traktują przedmiotowo, dostrzegając w nich jedynie żródło
                > pozyskiwania pieniędzy.

                Klientami, o ile można tak to nazwać, komorników są przede wszystkim sądy. Może
                i są traktowani jako źródło pozyskiwania pieniędzy, ale bynajmniej nie są
                traktowani przedmiotowo.

                > Uczciwa cena to ta, jaką wyznaczy rzeczoznawca i ani grosza mniej

                Nie, to nie jest uczciwa cena. Rzeczoznawca może wycenić tylko teoretyczną
                wartość majątku, bazując m.in na podobieństwach (np. wartość lokalu bywa
                oceniana na podstawie ceny sprzedaży innego lokalu w najbliższej okolicy).
                Uczciwa cena jest zawsze ceną rynkową, tzn. taką jaką ktoś w danych warunkach i
                danym momencie jest skłonny zapłacić.
                Poza tym zastanawiam się czy znasz osoby, którym komornik zajął nieruchomość i
                do tej pory jej nie zlicytował czekając na "uczciwą cenę". Ja znam. I wcale nie
                są zadowoleni z postawy komornika.

                > Teraz komornikowi zależy tylko na własnej prowizji, którą dostaje w pierwszym
                > rzędzie.

                Tylko o ile ta "prowizja" jest wyższa niż poniesione koszty. A to, wbrew
                pozorom, nie zawsze oznacza wyjście na plus.

                > To prawo nie jest twarde tylko złodziejskie i dlatego tworzy smutną
                > rzeczywistość.

                Nie prawo jest złodziejskie tylko taka sytuacja, że ktoś może zamieszkiwać przez
                lat 10 lokal za który czynszu nie płaci a potem ludzie są gotowi komornika na
                stosie spalić.

                > Ja wierzycielem bywałam i jestem pośrednio bo mój mąż prowadzi działalność
                > gospodarczą. Nie raz pertraktowaliśmy z dłużnikiem do szczęśliwego finału,
                > czasami kończyło się porażką ale wśród naszych dłużników, nawet tych
                > olewających wszystko i wszystkich nie ma osoby, która musiałaby iść z dziećmi
                > pod most.

                A czemu pertraktowaliście a nie od razu umarzaliście zadłużenie? Byłoby bardziej
                etyczne.

          • mr_pope Re: do Wandy 16.02.07, 19:27
            > Jest kilka zawodów, do których trzeba mieć specjalne predyspozycje.

            A także nauczyciel, policjant, żołnierz, makler.. Czy postawienie ich w jednym
            szeregu z komornikiem uwłacza godności?

            > Po drugie: gdyby nikt nie kupował kradzionego to nie byłoby ani paserów ani
            > złodziei(...)

            Innymi słowy osoby, które szukają promocji także tych legalnych nakręcają
            złodziejską branże. Jak miło.

            > Już pierwsza licytacja to 3/4 ceny oszacowania.

            I słusznie. Tylko wtedy jest nadzieja, że ktoś to kupi. Jaki byłby sens
            wystawiać na licytację przedmiot w cenie równej wartości oszacowania? Nikt
            rozsądny nie kupiłby mieszkania (i nie tylko) za więcej niż jest warte. Choć nie
            wiem jak Ty byś postąpiła.



Pełna wersja