Straciłem prace przez dłużnika.A on zniknął!!!!!!!

IP: 91.109.42.* 28.02.07, 14:01
Własnie wywalili mnie z pracy.Byłem handlowcem w firmie komputerowej.U mnie
robiono zamówienia i odemnie i kolegi zależało przyznawanie kredytów
kupieckich.Od 4 lat jedna firma prowadzona przez miłą panią robiła u mnie
zakupy.W sumie obrót okoł 300 tyś zł rocznie.Zawsze płaciła.Od jakiegoś roku
zaczeła chyba miec kłopoty.Czasem przyznaje dawalismy jej towar na termin i
po jakims czasie przestała być wypłacalna.Do zapłaty zostało jej 40tyś
i.........zniknęła.Otwarto Media Markt i jej sklep padł.Okazało sie ze
działka która była zabespieczeniem weksla to wart śmieszne pieniadze kawałek
ugoru.Pani wyjechała albo do Irlandii albo do Anglii.Razem z całą
rodziną.Oczywiście dług poszedł do Kruka ale mnie wywalili z roboty.Jak mam
tą małpe znaleść ????????????????????No przyznaje troche ponaciągaliśmy
umowe,przekroczylismy limit...Ale chciałbym ja znaleść i dać jej namiary
windykacjii albo komornikowi.Problemem jest ze nie mozna jej chyba zarzucić
oszustwa z premedytacją bo płaciła długo i około 1mln zł w terminie...Jak
myslicie jest jakiś sposób by ją znaleść ,podac na policje czy do sąd??Czuje
sie pokrzywdzony ,gdzie ja robote znajde........
    • majkel01 Re: Straciłem prace przez dłużnika.A on zniknął!! 28.02.07, 17:22
      ewentualnie mozesz to zrobic poprzez firme detektywistyczna. Policja i
      prokuratura z pewnoscia nie beda z toba gadac bowiem po pierwsze musialo by byc
      zlozone doniesienie o popelnieniu przestepstwa a po drugie nie jestes
      poszkodowanym w tej sprawie. A policja i prokuratura nie beda ustalaly (nawet
      nie maja takiego prawa) pobytu osoby wobec ktorej nie toczy sie postepowanie
      albo dla celow prywatnych.
    • Gość: Wanda Re: do naiwny IP: *.net81.citysat.com.pl 28.02.07, 17:25
      Nastepni , ktorzy -wybrali- wolność/ pozorną / na zachodzie i uwazają ,ze
      uciekli od zobowiązań. Jest wiele firm windykacyjnych ,które prowadzą
      działalność za granicą. patrz-internet. Kazdy ,kto chce podjąć legalnie jakąś
      robotę musi mieć ichniejszy NIP . Mając NIP będziesz wiedział o kolesiach
      wszystko . Jeżeli dlugi są jeszcze ''w terminie'' to pędź szydko do sądu .
      Sprawa łatwa i krótka , koszta -żadne a wyrok wazny przez 10 lat. A
      potem ,kazda czynność sądowa przedłuża go na następne 10 itd. Pozałatwiaj sobie
      papierki , a później usiąć w foteliku i czekaj - czas/ odsetki / pracują na
      Twoja korzyść. Pozdrawiam Wanda
      • aniol_stroz1 Re: do naiwny 28.02.07, 18:31
        Rzeczywiście jesteś naiwny. Praktycznie nic w tej sprawie nie zrobisz. Setki są
        takich spraw w Polsce w stylu pobranie towaru i niezapłacenie za niego.
        Rozprawa sądowa skończy się dla Ciebie oczywiście pozytywnie. Jednak gorzej
        będzie z egzekwowaniem długu. Komornik zacznie egzekucje, ale jak zobaczy, że
        dłużnika nie ma, to na 100% umorzy sprawę. Jeżeli chodzi o firmy windykacyjne
        szukające upierdliwie dłużników po Europie, to wsadź sobie to mniędzy bajki i
        jeżeli nawet, to będziesz musiał im pewnie odpalić jakąś kwotę od razu, bo nie
        wierzę, ze będą to robili za darmo i w ciemno. Jeżeli Kruk odkupił dług to
        mozesz spać spokojnie, bo nic nie mogą Tobie zrobić możesz ich spokojnie olać.
        A jak to zrobić to napisz do mnie emaila i opisz co piszą w tych śmiesznych
        pisemkach a ja Ci napisze co oni chcą osiągnąć. Email taki jak mój nick.

        Pozdrawiam
        • Gość: Wanda Re: do Anioła IP: *.net81.citysat.com.pl 28.02.07, 18:48
          Tak ,sprawa zakończy sie wyrokiem -waznym 10lat. To,ze komornik sprawe umorzy -
          o niczyn nie świadczy . Zawsze na Twój wniosek moze ją wzniwić. Co do bajek o
          szukaniu dłuznikow w Europie - nie dawno Pisałeś o tym ,że windykatorzy nie
          oddaja spraw do sądu - otóż oddają - patrz post wyżej- i potrafia sie do tego
          zabrać profesjonalnie . Dluznik zaś przebudzony ''z ręką w nocniku '' zapewne
          krzyczy - no przecież '' eksperci''pisali ,że windykatorzy nie oddaja spraw do
          sądu. No ale to Twój wybór. Wanda
          • Gość: gość Re: do Wandy IP: 91.109.42.* 28.02.07, 19:18
            Wanda jakim cudem facet zdobędzie NIN??Kto mu go poda.Czy Ty wiesz że w Anglii
            nawet na zrobienie zdjęcia na gazetke szkolną potrzebna jest pisemna zgoda
            rodzica??O czym Ty mówisz??Facet pójdzie do urzędu skarbowego w Anglii i powie -
            --poprosze nin takiej i takiej.I dadzą MU?????????Bo on czuje sie
            pokrzywdzony .a nawiasem mówiąc co to znaczy ze przekroczyli limit i naciągneli
            umowe???Czyli pan Naiwny to równiez przestępca.A co sprawdzic wartosci działki
            sie nie chciało też??Jak to na słodkie oczy dawali towar??Żeby tylko prowizje
            dostać??To teraz ma.A kobita pewnie zdresperowana i bez wyjscia jak zabrała
            rodzine i zwiała(Coś mi ta historia przypomina....ktos tu sie zabijac chciał
            bo mu sklep padł bo market postawili)I tak za mało zabrała ,przy takich
            obrotach..Oj panie naiwny i nieuczciwy--jak sie kręci innych samemu sie z ręką
            w nocniku zostaje.I jakos nie wierze zeby za marne 40 tys zł komus sie chciało
            ganiac po świecie .Za 40 tys funtów pewnie tak.
            • Gość: Wanda Re: do gość IP: *.net81.citysat.com.pl 28.02.07, 19:48
              No właśnie ,że nie . Jaki dane osobowe / Polski wymysł ,żeby chronic
              złodzieji/. Kazdy wie ile zarabia Beckham , pod jakim adresem mieszka Bono,
              jaki jest nr telefonu Marka Knopflera. Tam wszystko mozna załatwić na telefon.
              40 tys zł to - + 7000 funciaków - kwota , którą tylko nieliczni z Polaków
              mieszkajacych w Anglii widzieli w gotówce, tak że przynajmniej wedlug mnie to
              kwota niebagatelna. Co do drugiej części Twojej wypowiedzi , oczywiście że
              mozesz mieć rację. Pozdrawiam Wanda
              • majkel01 Re: do gość 28.02.07, 21:24
                po pierwsze jesli dobrze czytam to pan naiwny wylecial z roboty i to jedyne
                konsekwencje jakie poniosl. Nie jest wiec oosba w zaden sposob poszkodowana ani
                tez nie jest wierzycielem wiec nie ma zadnej mozliwosci domagania ustalania
                adresu pobytu tejze pani.
                Po drugie. Dane osobowe w cywilizowanych krajach sa pod ochrona, nie inaczej
                jest w kraju ktory masz na mysli. Ile zarabia Beckham to jedno a dane osobowe
                osob niepublicznych to drugie.
      • Gość: oszust Re: do naiwny IP: *.range81-152.btcentralplus.com 28.02.07, 22:26
        ja wybralem i jest ok ku..
        • aniol_stroz1 Re: do naiwnego 28.02.07, 22:36
          Naiwny tak jak mówiłem, nic nie wskórasz sensownego. Zresztą jak Majkel
          zauważył, straciłeś tylko pracę, bo myslałem, ze firma Ciebie obciążyła tym
          długiem i "ściga" Ciebie Kruk :)))). Więc zamiast się zadręczać zacznij szukać
          nowej.
          Jak rozumiem, pracodawca oddał sprawę do sądu i po nieudanej egzekucji, sprawa
          została przekazana lub sprzedana Krukowi? Czy pracodawca poprosił firmę
          windykacyją o przedstawicielstwo w sądzie? Bo skąd ten komornik się wziął?
          Piszesz chaotycznie :)). Kruk gdyby kupił dług na 100% sprawy nie odda do sądu.

          Pozdrawiam
    • mr_pope Re: Straciłem prace przez dłużnika.A on zniknął!! 01.03.07, 10:12
      Nawet jeśli ją znajdziesz to nic jej nie zrobisz. Nie jesteś i nie będziesz
      stroną w sprawie. Naciągasz też fakt utraty pracy przez dłużnika. Straciłeś na
      skutek ryzyka jakie ponosi każdy pracownik odpowiedzialny za sprawy finansowe.
      Nie masz kogo winić.
      • Gość: naiwny Re: Straciłem prace przez dłużnika.A on zniknął!! IP: 91.109.21.* 02.03.07, 13:04
        Sprawa poszła do sądu.Potem do komornika który nic nie wskórał i sprzedano dług
        Krukowi.Myslałem ze jak ją znajde i dam namiary to może mnie do pracy przyjmą
        spowrotem :(
Pełna wersja