Gość: aga
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.03.07, 10:56
Witam,
w styczniu podpisałam umowę przedwstępną na kupno mieszkania, mieszkanie było
zadłużone przez własicielkę na 35 tyś zł w gminie miasta. Umowę przedwstęną
miałam do końca lutego, jednak przedłużyliśmy ją do końca kwietnia ze względu
na załatwienie kredytu. Włąścicielka późno doniosła wypisy z sądu o
hipotekach na mieszkanie. PKO odówił kredytowania ze wzgledu na ryzyko.
Złożyliśmy wniosek w mbanku, tam wymagali zaświadczenia z sądu, że mieszkanie
nie zostanie poddane licytacji do konca kwietnia. Własicielka była w sądzie
po to zaświadczenie i dowiedziała sie, że mieszkanie zostało sprzedane 2
marca na licytacji komorniczej (!) - niby bez jej wiedzy, i o niczym nie
wiedziała. Ponoć nie został jeszcze wydany akt notarialny kupującemu.
Jakie my mamy prawo ? Wpłaciliśmy zadatek, czy możemy w tej sytuacji z winy
kupującej zrezygnować z zakupu? Mam już dość czekania na papiery i
załatwiania kredytu. Wniosku z sądu o nieprzystąpieniu do licytacji przecież
nie dostanę, bo do licytacji już doszło, a to jest warunek aby otzymac
kredyt.
Słyszałam coś, że my mamy prawo pierwokupu, bo mielismy przedłużoną umowę
przedwstępną (?)