odzyskanie spłaconego poręczenia

18.03.07, 19:18
Witam, kilka lat temu mąż poręczył kredyt na samochód. Niestety główny
kredytobiorca nie spłacał zadłużenia i sprawa trafiła do sądu a później do
komornika. Niestety odsetki tak szybko rosły , ze trzeba było wspólnie z
drugim poręczycielem wziąć pozyczkę i szybko uregulować dług. Wyszło ok.
25000 na głowę. Niestety od jakiegoś czasu mąż ciężko zachorował i jest
potrzebna kasa. Chcę wystąpić do sądu , najpierw oczywiście wezwanie do
zapłaty do faceta. I mam pytanie na jaki przepis się powołać i jak naliczyć
odsetki, bo chyba możemy o nie się upomnieć? myślę też o podaniu do sadu o
zwolnieniu z kosztów sądowych? czy moze coś jeszcze?
    • Gość: zosia Re: odzyskanie spłaconego poręczenia IP: *.chello.pl 18.03.07, 21:24
      gorzej jak dluznik nie ma majątku ani pieniedzy ,to nic nie wskorasz nie
      odzyskasz nic
      • sauber1 Re: odzyskanie spłaconego poręczenia 19.03.07, 00:58
        Gość portalu: zosia napisał(a):

        > gorzej jak dluznik nie ma majątku ani pieniedzy ,to nic nie wskorasz nie
        > odzyskasz nic

        Raczej to pewne, no bo jak by miał, to by tak to nie wyglądało dzisiaj, ale
        nawet jak ma kasę, majątek, a taką formę zarabiania traktuje jako etat, to też
        nie wiele zmienia, zapewne majątek jak i dochody własne sceduje na inna osobę i
        kółko się zamyka. Sztuką jest nie dać sie okraść i nie być zbyt łatwowiernym,
        ale też trzeba uważać, by .......
    • Gość: Wanda Re: lucolb IP: *.net81.citysat.com.pl 19.03.07, 19:39
      Oczywiscie do sądu przede wszystkim . Będziesz miała wyrok / wazny 10 lat/ ,
      bedziesz mogla sie wtedy ustawiac do dłużnika . Nie ma dłuznikow bez majatków.
      Jak sie dowiesz ,że cos kombinuje z majątkiem to zaraz do prokuratora/ wniosek
      o ukrywanie/.Odsteki , oczywiscie - ustawowe/ chyba 10% rocznie/. Mozesz
      jeszcze próbowac pociągnać dłużnika o utracone korzyści i oczywiscie o utracone
      zdrowie.Ścigaj cwaniaczka/ głupiego /Wanda -
      • sauber1 Re: do Wandy 20.03.07, 01:05
        Gość portalu: Wanda napisał(a):

        > Oczywiscie do sądu przede wszystkim . Będziesz miała wyrok / wazny 10 lat/ ,
        > bedziesz mogla sie wtedy ustawiac do dłużnika .

        Tak Wando pod warunkiem, że dłużnik będzie traktorzystą w Geesie, ale jak będzie
        maił jakieś kwity z napisami w języku jakim posługiwał sie William Shakespeare,
        to raczej wątpliwe czy ktokolwiek sie odważy, a brać dolmeczera to tak nie po
        polskiemu i lepiej wyrzucić wszystko do kosza i powiedzieć że jest to
        nieściągalne, np. dłużnika kilka firm windykacyjnych kocha i to bardzo, a on ich
        olewa i jak widzę słusznie, mieszkanko za kilka tysięcy na miesiąc, w razie co
        dochodów zero, zależy kto pyta? do sądu, w zależności jakiego to ho, ho i to
        jeszcze jakie, jak w innym coś wołają to też zero, po zasiłki tak samo w US
        podobnie nieznany, a nawet jak go namierzysz to zaraz sceduje na inna osobę
        dochody, albo za granicę i szukaj wiatru w polu. W naszym kraju nie ma
        komunikacji nawet miedzy państwowymi instytucjami i sztuką to wiedzieć. Nie ma
        sensu dawać ludziom nadziei, ale czasem próbować warto, "trzeba wiedzieć kiedy
        ze sceny zejść" Ale tez czy dla samego mania i ustawiania warto tyle zachodu ???
        • Gość: Wanda Re: do sauber IP: *.net81.citysat.com.pl 20.03.07, 10:47
          To wszystko o czym Piszesz moze być prawdą ale wcale nie musi. Teoretycznie i
          książkowo Twoje przykłady ominięcia / oszukania/ wierzyciela napewno nie
          jednemu sie udały, ale moim zdanie WSZYSTKO ZALEŻY OD DETERMINACJI
          WIERZYCIELA.Cedowanie , ukrywanie , okłamywanie sądów , itd, - moze sie udac
          ale nie musi . Jak sprawa sie rypnie to przed dlużnikiem pojawia sie widmo
          kratek Jezeli ktos ceduje swoje dochody na kogos to ten ktoś ma więcej niż
          zarabia i tez moze miec problem / donos do U.S./. Do takich kombinacji - jak do
          tanga - trzeba dwojga i ten drugi tez zapewne wie co sie stanie jezeli
          wierzyciel ustali ,że wspólnie i w porozumieniu wyprowadzaja czy ukrywają
          majątek.Jezeli w naszyn kraju nie ma dobrej komunikacji instytucjonalnej to
          niech za komunikację robi wierzyciel.Powtarzam , nie ma niewyplacalnych
          dlużników są tylko odpuszczający i olewający sprawe wierzyciele. Ja bym nie
          odpuściła Wanda
          • sauber1 Re: do sauber 20.03.07, 13:10
            Gość portalu: Wanda napisał(a):

            > To wszystko o czym Piszesz moze być prawdą ale wcale nie musi.

            Tak masz bardzo dużo racji teoretycznie, ale jak będziesz miała z tym do
            czynienia na żywo, to zapraszam na priv, tu nie ma sensu o tym pisać oficjalnie
            , można przypadkowo kogoś dotknąć, a no co problemy mieć?
            • Gość: Wanda Re: do sauber IP: *.net81.citysat.com.pl 20.03.07, 13:29
              Juz kiedyś Anioł zapraszał mnie na priva , ale ja niestety nie jestem biegła w
              sprawach komputerowych.Co do sprawdzenia sprawy - na żywo-, głównie opisuję
              swoje przypadłości i udzielam porad forowiczą ze swoich przypadłości , ktore w
              taki czy inny sposob znalazły swój finał.Co do -dotykania- jezeli nie będziemy
              sie na tym forum nawzajem obrazać , pisać na temat ,szanować zdanie innych ,
              nie wymądrzać sie w sprawach o których nie mamy zielonego pojęcia - to nikt
              niczym nie powinien odczówać dyskomfortu . Pozdrawiam Wanda
              • sauber1 Re: do Wandy 20.03.07, 21:32
                Gość portalu: Wanda napisał(a):

                >Co do -dotykania- jezeli nie będziemy
                > sie na tym forum nawzajem obrazać , pisać na temat ,szanować zdanie innych ,
                > nie wymądrzać sie w sprawach o których nie mamy zielonego pojęcia - to nikt
                > niczym nie powinien odczuwać dyskomfortu .
                Pozdrawiam Wanda

                Dzięki za pozdrówko. Bardzo ładnie i już się daje zauważyć efekty, ale też
                trzeba zrozumieć ludzi, którzy tu wpadają w desperacji szukać ratunku, czasem z
                wielką nieśmiałością piszą o swoich problemach, ale ten pierwszy kolejny raz,
                już jest łatwiejszy -prawda? Często szczerze zadane pytanie, zmusza Nas do
                konkretnej odpowiedzi, to taka zasada wzajemności, ja na niczym się nie znam i
                nie udzielam rad fachowych , czasem tylko słowo dorzucę, by rozjaśnić lub
                pobudzić do myślenia,(no, może czasem zamącić) ale też dużo sam się tu
                dowiedziałem i ugruntowało mnie w przekonaniu że jednak warto pomyśleć przed i
                to właśnie miałem w zamyśle pisząc o tykaniu ludzi na realu, czasem bezwiednie,
                a to co i jak nie zawsze od nas samych zależy. Zycie niby proste a tak bardzo
                jest skomplikowanie czasem. Siedzę teraz i mam problem jak umotywować wniosek o
                zwolnienie od kosztów sadowych, nie wiem czy III grupa inwalidztwa może być
                argumentem, czy posiadany majątek ma wpływ na cokolwiek, czym więcej czytam tym
                więcej pytań i wątpliwości mi sie nasuwa...
        • lucolb Re: do Wandy 21.03.07, 10:34
          Dziekuję Ci bardzo za wsparcie, bo już miałam wrażenie ,że wszyscy chetnie
          radzą tylko dłuznikom jak nie oddac długu. A odwrotnie to raczej sie słyszy ,że
          albo to nie ma sensu albo i tak nic się nie uda. Mój mąż jak poręczał ten
          samochód to robił to w dobrej wierze i ufny ,że bedzie ok. No ale niestety.
          Dzięki kombinacji dłużników coraz wiecej osób nie ma oochoty na pomoc ani
          znajomym ani rodzinie . trochę to przykre ,ze społeczeństwo schodzi na psy i
          długów nie traktuje honorowo. I jak wspominają co niektórzy to nawet drobna
          kwota spłacana regularnie uratowałaby honor dłuznika. Zresztą nasz dłuznik z
          lekka nastraszony wpłacił na konto jedną małą ratę a później zgłosił na
          policji ,ze osoba śmiertelnie chora na raka i przykuta do łózka go terroryzuje.
          policja oczywiscie ambitnie wzięła się do pracy ale dzięki temu wreszcie nasz
          dłuznik przestał być anonimowy , ma adres , gdzieś mieszka i został takze
          wyciąg z banku z namiarem na niego. Tak, że jeszcze raz dzięki.
          A pozostali dłuznicy powinni jednak regulowac swoje długi , chociazby po trochę.
          • Gość: Wanda Re: do lucolb IP: *.net81.citysat.com.pl 21.03.07, 11:46
            Bardzo dobrze ,że coś tam wpłacił . To znaczy ,że uznał dług i w sądzie
            będziesz miała mniej kłopotów.To ,ze spolaczeństwo schodzi na psy to oczywista
            prawda . Mamona zaślepia. Jeżeli cwaniaczek broni sie atakiem to powinnas
            wystąpić z kontratakiem . Złóż sprawe o nękanie./ nieuzasadnione doniesienie o
            popełnieniu przestępstwa/.Masz w ręku wszystkie atuty i teraz niech DŁUŻNIK-
            OSZUST poczuje na wlasnej skórze jak to fajnie OLEWAĆ WIERZTCIELA. Powodzenia
            Wanda
Pełna wersja